Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 20 na al. Smorawińskiego w Lublinie. W rejonie kładki dla pieszych samochód osobowy uderzył w słup latarni. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący BMW mężczyzna poruszał się od strony centrum. W pewnym momencie dostrzegł jadące wprost na niego pod prąd auto. Chcąc uniknąć czołowego zderzenia skręcił gwałtownie w prawo, w wyniku czego stracił panowanie na pojazdem. Auto wypadło z jezdni i uderzyło w słup latarni.
Kierowca ani pasażer nie odnieśli obrażeń ciała. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Trwają też poszukiwania kierowcy, który jadąc pod prąd zagrożenie w ruchu drogowym.





13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak już walił, to trzeba było w cymbała jadącego pod prąd
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Starą E46?
Jak tamten jechał czymkolwiek większym/nowszym to kaplica dla jadącego trójką.