Służby potwierdzają zasadność uruchomienia alertu RCB i syren alarmowych w naszym regionie. Systemy radarowe wykryły lecące z terenu Ukrainy w kierunku naszego kraju obiekty. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców, a RCB wysłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza.
Jak zawsze nie brakowało osób krytykujących tego typu działania. Tymczasem okazuje się, że zagrożenie było realne. Jeden z obiektów ponownie spadł lub został zwalczony tuż przy polskiej granicy. Odgłosy eksplozji słyszalne były w naszym kraju, głównie w rejonie gminy Dorohusk.
Potężna eksplozja niedaleko Dorohuska
– Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko ukraińskiego Jagodzina koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową, była bardzo masywna eksplozja – poinformował premier Donald Tusk.
Dodał, że podobny nalot miał miejsce dwa dni temu, a także w nocy ze środy na czwartek. Dlatego – powiedział Tusk – 17 września, w rocznicę agresji ZSRR na Polskę, „niestety jest wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa”.
Ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wskazał, że zapisy systemów radarowych pokazują, iż dron uderzył w cel bądź został zwalczony około 4 kilometrów od granicy, po stronie ukraińskiej. Dodał, iż był to szybko zbliżający się do granicy dron odrzutowy.
Potężny huk słyszeli mieszkańcy Lubelszczyzny
Bardzo duże zaniepokojenie wywołał też huk, jaki słyszeli mieszkańcy m.in. powiatu ryckiego. Wystąpił on w tym samym czasie, kiedy rozesłano alert RCB i uruchomiono syreny alarmowe. Otrzymaliśmy dziesiątki wiadomości na ten temat.
Tu jednak, jak ustaliliśmy, żaden obiekt nie spadł, jak sugerowała część osób. Huk był efektem przekroczenia bariery dźwięku przez skierowane na granicę myśliwce.
Wojsko było gotowe do reakcji
Ministerstwo Obrony Narodowej zaznaczyło, że wojsko było w pełnej gotowości do zestrzelenia każdego obiektu, który przekroczyłby granicę Polski. Podkreślono jednocześnie, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona.
Przed godziną 13:00 zakończono działania, a alarm został odwołany.
48 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie są ołtarze polowe kupione przez pis?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za PiSu rakieta doleciała pod Bydgoszcz i nikt jej nie szukał bo piątek i zaraz weekend. Macierewicz i reszta ruskich troki z PiSu zostawiły bajzel bo byli zajęci rozkładaniem Polski, a teraz chociaż są alerty i wojsko czuwa – postęp jest, choć do gotowości na realną obronę pewnie dużo brakuje, o gotowości na wojnę nie wspominając bo nie jesteśmy gotowi, choćby mentalnie. Ale jak ktoś bezmyślnie teraz wszystko stania na Tuska to pokazuje, że głupota karmi elektorat PiS. I nie bronię KO bo też miotają się bez ładu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Apeluję o rozsądek – leciała w naszym kierunku tyle że dziesiątki km od Polski – pierwsza sprawa.
Druga sprawa jest taka, że hałas, który był słyszany przez ludzi był odgłosem silników śmigłowców, które podczas przyśpieszenia dają potężne uderzenie.
Straszą aby wprowadzić lęk jak było to z covidem a ludzie dostają biegunki i ptasiego rozumu.
Ogarnijmy się i nie wywołujmy niepotrzebnych emocji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, śmigłowce przekraczają barierę dźwięku 😂 Chyba za dużo „Airwolfa” się naoglądałeś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@andyidiot: Ty jesteś idiot ale taki całkiem prawdziwy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Droga redakcjo.
Zwracam się z prośbą o czasowe wyłączanie komentarzy lub wyłączenie „łapek”/”kciuków”.
Zalew pomyj, gnoju, agresji, ksenofobii, rasismu i ogólnie rozumianego chamstwa oraz prorosyjskiego bełkotu podsycanego przez określone partie i kanały jest wręcz porażający. Czy nikogo w redakcji nie razi ten język? Proszę nie uderzać w bębenek – wolność słowa, bo pomiędzy wolnością słowa i swobodą wyrażania poglądów a zwykłym chamstwem (na które, niestety, jest tutaj przyzwolenie) jest przepaść. Dla krzykaczy podkreślę – chamstwo nie jest, nie było i nie będzie miało nic wspólnego z wolnością słowa. Jest przejawem braku kultury, ograniczonej wiedzy a jedynym kontrargumentem staje się agresja.
Wystarczy umieścić informację o RCB, obronności, Ukrainie, PO, Donaldzie Tusku i już setka łapek w górę pod wymiocinami i już zaczyna się mieszanie kijem w szambie. Ostatni artykuł o niszczenia pomnika pokazał co się dzieje z tym narodem, podobnie z alertami RCB (jak dzisiaj) i atakiem przy granicy.
Najsmutniejsze jest to, że pod pomnikiem zbrodni katyńskiej nie ujrzymy tej grupy polityków, określonych mediów ani nie zobaczymy tylu komentarzy (z tego co pamiętam, to było ich może 8).
Kolejną i bardzo istotną kwestią jest fakt, że Lublin112 przeglądają także mieszkańcy innych regionów Polski. Czy nikogo w redacji nie zastanawia, że taki obraz ściany wschodniej utrwala się w społeczeństwie? Wiem, słynne SEO, reklamy i wyświetlenia (wystarczy otworzyć stronę bez blokerów, wrażenia niezapomniane). Tylko co w takim razie jest celem portalu informacyjnego? Nabijanie wyświetleń i banery reklamowe? Oczywiście, to też forma biznesu i z czegoś portal musi się utrzymywać ale dlaczego takim kosztem wizerunkowym!
Przez ostatnie 10 lat politycy skutecznie zepsuli dużą część społeczeństwa oraz zdemolowali system wartości (zachęcam poczytać o tym, kto opracował techniki niszczenia państwa od środka i to na każdym szczeblu). Dodatkowym narzędziem propagandy są media, portale i kanały, których barwy w logotypach (podobnie jak partie) są bardzo podobne do kolorów flagi rosyjskiej.
Wierzyć tylko trzeba, że autorzy i ich klakierzy tak ochoczo się tutaj (ale nie tylko) udzielający, kiedyś będą umieli podchodzić krytycznie do „sprzedawanych” im informacji i zdązą rozpoznawać tych, którzy nimi manipulują dla swoich korzyści.
Zachęcam do zapoznania się z bardzo ciekawym artykułem na stronie Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych z 24 sierpnia 2026 roku, który świetnie opisuje cel operacyjny Rosji w Polsce.
Przez takie działania przestajemy być społeczeństwem obywatelskim, nie trzeba bezpośredniej napaści, wystarczy sygnał i sami się pozabijamy a wtedy wróg wejdzie przez granicę bez jednego wystrzału, w ramach „operacji specjalnej” pożytecznych zostawi na chwilę, resztę zutylizuje.
Czy o to właśnie chodzi i w tym kierunku bezmyślnie dążymy?
Redakcja lubi wchodzić w polemikę w przypadkach dotyczących sprawdzalności prognozy pogody czy poprawności kalendarza dożynek w województwie ale tutaj zapewne nie zechce się odnieść.