We wtorek przed Sądem Rejonowym w Puławach zapadł wyrok w sprawie Jacka Augusta G. z Gołębia pod Puławami. Mężczyzna został oskarżony o jazdę pod wpływem alkoholu, spowodowanie kolizji oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Sprawa dotyczy wydarzeń z 6 lutego 2014 roku. Wtedy to na drodze wojewódzkiej nr 801 doszło do kolizji. Kierujący oplem mężczyzna zjechał na przeciwległy pas jezdni a następnie zaczepił o jadące z naprzeciwka auto. Nie zatrzymując się, uciekł z miejsca zdarzenia.
O wszystkim powiadomiona została policja. Ponieważ świadek zapamiętał numery rejestracyjne opla, policjanci po ustaleniu miejsca zamieszkania jego właściciela, od razu udali się pod wskazany adres. Tam odnaleźli poszukiwany pojazd, na którym widoczne były ślady uszkodzeń. W mieszkaniu zaś zastali kierowcę. Okazał się nim właśnie Jacek August G., prowadzący kancelarię w Dęblinie znany mecenas.
Podczas zatrzymania mężczyzna pił jeszcze piwo. Badanie alkomatem wykazało u niego 2,1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Pobrano również od niego krew do badań, co jak się później okazało, było dobrym posunięciem. Mianowicie gdy mężczyzna wytrzeźwiał został wezwany na przesłuchanie. W jego trakcie zaczął kwestionować wyniki badania alkomatem. Później przyznał się do kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Kilka dni później usłyszał prokuratorskie zarzuty.
Choć za jazdę po pijanemu groziło mu do 2 lat więzienia, mecenas w złożonym do sądu wniosku, prosił o warunkowe umorzenie postępowania. Proponował dla siebie wpłatę na cele dobroczynne oraz wstrzymanie się na 12 miesięcy od kierowania pojazdami. Sędzia odrzucił wniosek i wydał wyrok ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Warunkowo zawiesił jednak jego wykonanie na okres próby. Dodatkowo mecenas przez rok ma zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Wobec mężczyzny toczy się także postępowanie dyscyplinarne, które w tego typu przypadkach najczęściej kończy się wydaleniem z zawodu.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2016-03-29 19:52:31
.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo. To dobra wiadomość…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rok zakazu za 2,1 promila?
Jakaś kpina.