Do wypadku doszło w czwartek po godzinie 19 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Samochód osobowy potrącił tam rowerzystę. Na miejscu interweniowała policja oraz zespół ratownictwa medycznego.
Jak wstępnie ustalono, kierująca toyotą kobieta jechała w kierunku ul. Jana Pawła II. Na wysokości sklepu Lidl potrąciła jadącego przejazdem dla rowerów mężczyznę.
Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Jeden pas jezdni jest częściowo nieprzejezdny.
(fot. lublin112)
2018-08-23 19:40:11





82 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Jest kilka przyczyn tego wypadku.
1. Kierowcom wydaje się, że rowerzysta ma się zatrzymać i przepuścić pojazdy jadące jezdnią przed wjazdem na przejazd rowerowy. Tylko, że takiego obowiązku nie ma.”
Akurat tam ma taki obowiązek. Jest cała masa durni, wmawiajacych rowerzystom co innego. Jesteś potencjalnym zabójcą, niestety…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Uogólnienie nie jest trafne. Na Nadbystrzyckiej masz rację, ale po sąsiedzku na Romantycznej już nie. Tam rowerzysta ma prawo „wtarnąć” ponieważ ma pierwszeństwo wjazdu na przejazd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bzdura, przepis o przejazdach dla rowerów jest dobry.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no pewnie ze wjezdzzja nie raz prosto pod mache az trzeba na maxa samochodem po heblach !!! sam se koles jest wiinny przepisy przepisami ale powinien widzieć gdzie wjezdza rozejrzyc se a ma za swoje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poszkodowana to jest ta kierująca!!!!!! „wielokrotnie miałem podobne sytuacje… Wszędzie w tv barany gadają o rowerzystach i we łbach im się pokreciło…. Wyjeżdżają dosłownie pod koła…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przejazd dla rowerów i przejście dla pieszych mają te same prawa. Czyli kierujący pojazdem musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście/pieszemu znajdującemu się na przejeździe/przejściu. Nie musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyscie/pieszemu dojeżdżającej/dochodzącemu do przejazdu/przejścia. Na Nadbystrzyckiej notorycznie jest sytuacja, że rowerzysta wjeżdża,nazwijmy to z biegu, na przejazd. Wtedy jest to wtargnięcie. Nie mylić przejazdu dla rowerów ze sluzą rowerowa. Sluza w Lbn jest tylko jedna.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jest kilka przyczyn tego wypadku.
1. Kierowcom wydaje się, że rowerzysta ma się zatrzymać i przepuścić pojazdy jadące jezdnią przed wjazdem na przejazd rowerowy. Tylko, że takiego obowiązku nie ma. Jesteś dobrym przykładem nieznajomości przepisów.
2. Przejazd ma tragiczną geometrię – komuś kto nie zna przepisów może się tak wydawać, że jadący jezdnią mają pierwszeństwo.
3. Przejazd ma tragiczną geometrię – rowerzyści mają najgorsze warunki do obserwacji nadjeżdżających pojazdów, bo one nadjeżdżają z tyłu.
4. Dwujezdniowa jezdnia z dwoma pasami zachęca do zbyt szybkiej jazdy + omijanie/wyprzedzanie na PdP czy PR. To powoduje, że rowerzyści zamiast znaleźć lukę pomiędzy pojazdami i normalnie/spokojnie przejechać – boją się, zatrzymują bez potrzeby utrudniając i wprowadzając zamieszanie dotyczące kolejności przejazdu.
Raz się kierowca zatrzyma. Ale rowerzyści nie jadą, bo się boją.
Drugi raz się kierowca zatrzyma. Ale rowerzyści znowu nie jadą, bo się zagadali.
Trzeci raz się kierowca zatrzyma. Ale rowerzyści nie jadą, bo dziecko chce siku.
Czwarty raz się kierowca zatrzyma. Ale rowerzyści nie jadą, bo bawią się telefonem.
Za kolejnym razem stracił cierpliwość, pomyślał, że to bez jest się zatrzymywać skoro nie będą przejeżdżać…no wyśle 5-osobową rodzinę prawidłowo przejeżdżającą przez jezdnię przejazdem rowerowym na tamten świat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowym problemem tam jest to, że kierowca na zewnętrznym pasie się zatrzyma, a jadący pasem obok już niekoniecznie. Zatem rowerzysta nie wjedzie na przejazd po zatrzymaniu się kierowcy na zewnętrznym pasie, bo nie wie, co zrobi ten jadący drugim pasem. Sytuacja się powtarza na pasach ruchu w przeciwnym kierunku. Ja na tym przejeździe zawsze chowam ego do kieszeni i się nie pakuję na ślepo. Co nie oznacza, że nie „pozdrawiam” łamiących przepisy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przejazd rowerowy jest bardziej podobny do przejazdu kolejowego. Jedyne co odróżnia PdP od przejazdów, to to, że pieszemu zabrania się (jeszcze ten przepis pozostał) wchodzić bezpośrednio przez nadjeżdżający pojazd oraz wychodzić zza przeszkody. W przypadku pociągów i rowerzystów takich zakazów nie ma.
Tak więc w przypadku rowerzysty na przejeździe nie możemy mówić o tzw. wtargnięciu.
Kilka lat temu owszem, istniał zakaz wjeżdżania rowerem bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd (także na przejedzie rowerowym), ale on już nie obowiązuje.
Operujesz na przestarzałych przepisach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby tak, ale o ile istnieje coś takiego jak wtargnięcie pieszego na PdP, o tyle nie istnieje coś takiego jak wtargnięcie rowerzysty na PdR. Całe zamieszanie wynika z tego, że w cywilizowanej Europie pojazdy muszą się zatrzymać przed PdP, gdy pieszy MA ZAMIAR na nie wejść. W takich krajach sytuacja pieszych i rowerzystów jest taka sama. Jednak w Polsce bezwzględne pierwszeństwo pieszych na PdP nie zostało wpisane w prawo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O ile pamiętam tam nie ma przejścia gdzie jest wyznaczona drga dla rowerzystow dla mnie to wina rowerzysty no i oczywiście kierująca nie zachowała ostrożności ale denerwuje mnie to że wjezdaja rowerzyści na przejścia..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Źle pamiętasz. Masz na zdjęciach znaki poziome przejazdu rowerowego.
Mnie bardziej denerwuje to, że jeżdżą po chodnikach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A skąd wiadomo czy auto nie grzmotnęło w rower gdy był już na środku jezdni? Policja ustali kto zawinił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co za różnica? Przy zderzeniu z pociągiem na przejeździe kolejowym jakie ma znaczenie w którą część pojazdu uderzył pociąg?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
2 czy 3 pasy robi róznice …chodzi tylko ze jak prosto z chodnika wdarł pod smaochod to może być tez winna rowerzysty a jak już rowerem był na jednym pasie a na drugim go baba walnęła toyota tzn ze go nie widziala i ma pozamiatane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Korzystanie z prawa do pierwszeństwa przejazdu nazywasz wdzieraniem się?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jeżeli kierujący samochodem wdziera się (przy zielonym) na skrzyżowanie i dochodzi do zderzenia z wjeżdżającym na zielonej strzałce – to czyja jest wina?
jeżeli kierujący pociągiem wdziera się na niestrzeżony przejazd kolejowy dochodzi do zderzenia – to czyja jest wina?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Postawic tam fotoradar albo wybudować tor hehe .