Okres przedświąteczny to dla branży kurierskiej najgorętsze dni w roku. Liczba przesyłek wzrasta wielokrotnie, co niejednokrotnie wiąże się również z problemami. Przede wszystkim chodzi o czas dostawy, który potrafi wydłużyć się z 24 czy 48 godzin nawet do 72 godzin. Czasami doręczenie przesyłki może trwać jeszcze dłużej. Dlatego też sprzedawcy apelują do swoich klientów, aby mieli to na uwadze i wcześniej zamawiali towary. Nie zawsze jednak przynosi to zamierzony efekt. Okazuje się bowiem, że na przesyłkę można czekać nawet… miesiąc.
W ostatnim czasie praktycznie każdego dnia otrzymywaliśmy sygnały od mieszkańców Lublina i Lubelszczyzny, którzy od kilku tygodni czekają na dostarczenie im przesyłek za pośrednictwem firmy InPost. W aplikacji do ich śledzenia cały czas znajdował się status „w doręczeniu”, jak też informacja, iż znajduje się ona w lubelskim magazynie. Zniecierpliwieni klienci starali się ustalić co się dzieje, jednak pomimo wielokrotnego wydzwaniania na infolinię nie przynosiło to skutku.
„Prosimy o jeszcze trochę cierpliwości. Dokładamy wszelkich starań, by sprawa została załatwiona najszybciej jak jest to możliwe. Bardzo przepraszamy za niedogodności” – tak brzmiała najczęstsza odpowiedź, jaką otrzymywali. Nikt jednak nie był w stanie określić, kiedy to nastąpi. Nie brakowało więc osób, które postanowiły nie czekać na kuriera, tylko zdecydowały się samemu odebrać przesyłkę z magazynu. To jednak okazywało się niemożliwe.
– Po ponad dwóch tygodniach oczekiwania na dostarczenie przesyłek, dzwonieniu, pisaniu reklamacji, straciłam nadzieję, że otrzymam je przed świętami. Dlatego postanowiłam nie czekać już na kuriera, tylko stwierdziłam, iż pojadę do magazynu i sama je odbiorę. Okazało się, że oprócz pracowników, nikt nie ma tam wstępu. Udało mi się jednak tam dostać, jednak usłyszałam, że nikt mi nie będzie szukał moich paczek – wyjaśnia pani Małgorzata.
Podobnych osób są dziesiątki jak nie setki. Wiele z nich wyjaśniało, że czuli się jakby byli obsługiwani w czasach PRL-u, a nie w XXI wieku przez firmę, która szczyci się sukcesami na europejskim rynku i usługami logistycznymi na najwyższym poziomie. Kolejny problem, na jaki wskazywali klienci InPost-u, to brak możliwości wyjścia z tej sytuacji. Sklepy, w których zamówili towar, nie były w stanie zwrócić pieniędzy ani wysłać nowego towaru za pośrednictwem innej firmy, gdyż cały czas status przesyłki widniał jako „w doręczeniu”.
W przypadku pana Jakuba, przesyłkę zamówił on jeszcze w listopadzie. 24 listopada została ona odebrana ze sklepu przez kuriera a dwa dni później trafiła do oddziału gdzie utknęła. Po tygodniach oczekiwania na jej dostarczenie poinformowano go, aby złożył reklamację, która zostanie rozpatrzona w ciągu… 30 dni. Podobnych historii w ostatnich dniach przed świętami usłyszeliśmy wiele. Wszystkie związane były z jedną firmą i jej lubelskim oddziałem.
Skontaktowaliśmy się z centralą InPost-u, gdzie jej przedstawiciel wyjaśnił nam, iż „nie ma takiej możliwości, aby klienci tak długo oczekiwali na dostarczenie przesyłek”. Kiedy jednak przekazaliśmy mu kilka numerów paczek, w tym tej pana Jakuba, która miesiąc czekała na dostarczenie, obiecano nam, że sprawa zostanie wyjaśniona. Okazało się, że następnego dnia, rzeczywiście paczka do pana Jakuba w końcu dotarła.
Jednak już z zewnątrz widać było, że w ostatnim czasie sporo musiała ona przejść, przez co również znajdujący się w środku produkt został uszkodzony. Pan Jakub dodaje, że jakby tego było mało, kurier pomimo jego obecności w domu, zostawił przesyłkę u sąsiada. „Chyba obawiał się mojej reakcji” – ironizuje nasz rozmówca. Również część osób, które zgłaszały do nas problem zapewniły, iż po tygodniach oczekiwań, w końcu przesyłki do nich dotarły.
(fot. InPost)
90 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Napiszę jeszcze jak się skończyło u mnie. Zakupiony przeze mnie towar handlowy dotarł trzynastego dnia od dostarczenia do oddziału. W międzyczasie złożone zostały 3 reklamacje (2x ja, 1x nadawca), padały obietnice tel. informacji o paczce – oczywiście niezrealizowane. Sprzedający towar sprawę rozwiązał wysyłając kolejną paczkę z towarem kurierem DPD dwunastego dnia leżakowania pierwszej paczki w lubelskim oddziale INPOST-u. Następnego dnia DPD z paczką było u mnie tuż po godzinie 8:00 rano, a po południu pojawił się kurier INPOST-u. Nie miał pretensji, że musiał ją zabrać z powrotem a w rewanżu my również nie mieliśmy pretensji. W końcu to raczej nie jego wina, że w magazynie burdel.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamawiałam cały grudzień i listopad paczki przez In Post i nawet przed Wigilią przychodziły z dnia na dzień. Nie było żadnych opóźnień w doręczeniu… Artykuł jest chyba o innym oddziale niż lubelski…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To najwyraźniej jeden oddział się jakiś niezorganizowany trafił, bo ja nigdy nie miałem takiej sytuacji, a sam zamawiałem na ostatnią chwilę. Okej, błędy się zdarzają i sam bym się wkurzył, ale nie ma co wieszać psów na całe firmie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@Gość Kompletnie się z tobą zgadzam, super napisane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie zamawiają jak wariaty last minute, nie ma co się dziwić, że nawet tak duża i ogarnięta firma może mieć problemy i opóźnienia w związku z tym. Przed świętami takie szaleństwo dokucza chyba każdej gałęzi gospodarki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dużo osób jednak nadal zamawia paczki na ostatnią chwilę i przed świętami robi się z tego problem i zamęt. Wystarczy pomyśleć o tym chociaż miesiąc wcześniej i takiego problemu nie będzie. Paczki dojdą szybko i po prostu poczekają schowane w szafie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przez ponad 3 lata odbierałem pewnie ponad 100 paczek i kilka nadałem przez In Post. Odpukać ale wszystkie przesyłki do tej pory przychodziły błyskawicznie i bez szwanku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W tym czasie świątecznym zawsze jest bardziej gorąco w dostawach i wysyłkach i dostawy bywają wydłużone. Przykro, że ktoś tyle czekał, ale wydaje mi się, że zawsze trzeba spróbować zrozumieć drugą stronę. No u mnie problemów z nimi nigdy nie było i zawsze byłem zadowolony
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze by było jakby ktoś pomyślał jak to może wyglądać z dwóch stron… Ludzie komentują jacy nie są pokrzywdzeni nie mając pojęcia jak to wygląda też z drugiej strony nawet tu nie potrafią normalnie skomentować tylko piszą jak dzieci. Zgadza się, że zdarza się, że paczki się zgubią lub czekają na dostarczenie długo, ale też nie należy wrzucać wszystkich do jednego wora. Jak w każdym zawodzie są lepsi i gorsi. Zawsze znajdą się komentarze jacy kurierzy są najgorsi…Tylko faktem jest też to, że w większości ludzie, którzy się wypowiadają nie wiedzą jak wygląda praca kuriera. Paczka ma być dostarczona i już, a pomyślał ktoś, że kurierzy pracują od samego rana czasami do późna w różnych warunkach pogodowych i nawet dzień dobry nie usłyszą. Wręcz przeciwnie przychodzą ludzie i życzą sobie,aby kurier, który ma ma busie kilkaset paczek znalazł akurat ich. Nie zdają sobie sprawy, że kurierom też zależy na czasie,a wpychanie się i odbieranie paczek czasami im to utrudnienia. Np kurier umieszcza lub odbiera paczki,a zza rogu wyskakuje ktoś z krzykiem i pretensją to moja skrytka nie mając przy tym racji… przecież kurier widzi czy to jego, nawet jak zeskanuje czyjąś paczkę to jej nie zabierze. Ludzie też nie rozumieją, że jak kurier umieszcza paczki to też może nie być miejsca, ale niektórzy przychodzą i bez pytania nadają kilkadziesiąt paczek…a jak ich paczka zostanie zmagazynowana to pretensje. Ludzie myślą, że kurierzy jak mają kilkaset paczek i magazynują to wybierają multiskrytke? Po co się wypowiadać jak nie ma się o czymś pojęcia. Piszą niektórzy, że musieli iść do sklepu i kupić to trzeba było tak od razu. Poza tym większość ludzi nie potrafi chyba czytać, stoją przed ekranem i mają komunikat za ile otworzy się skrytka ale mimo to biegają za kurierem, że to było ich… Czasami warto zrozumieć, zapytać i poczekać,a nie być gburem. Są różne sytuacje i różni ludzie, ale taka praca pokazuje kto ma wychowanie,a kto nie…klientom przecież wolno wszystko, tylko czy zachowują się tak w każdym innym miejscu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W nawiązaniu do przesyłek dostarczanych przez InPost okazało sę 3-ym,że jakość dostarczonych 3-y krotnie przesyłek zakupionego towaru raz w postaci 7 opakowań mydła Dove w płynie (dotarł paczka ale podczas odbioru z paczkomatu po otwarciu drzwiczek gdy włożyłem rękę celem wydobycia pudełka okazało sie ,że chwytając pudełko jest bardzo wilgotne i sie rzrywa jakoś udało mi się wyciągnąć to pudełko i po oględzinach okazało się ze zawartość 7opakowań jest porozcinana i stad nastąpił wyciek /
\utrata zawartości mydła w płynie więc zrobiłem zdjęcia na miejscu jak to wygląda dostarczanie przesyłek przez InPost i złżyłem reklamację z racji niezgodności z zawartą umową ,że nastąpiła niezgodność z umową dotycząca dostarczenia przesyłki z której poniosłem straty i InPost odrzucał wielokrotnie moje reklamacje a ja z racji iż jestem niepełnosprawny musiałem w końcu zaprzestać składania nieudanych reklamacji. Ponownie zdarzyło się że zakupiłem zestaw głośnikowy CREATIVE (subwofer i 4 małe głośniczki, co kosztowało mnie 800zł) p wydobyciu porozrywanego opakowania z paczkomatu okazało sie ono puste co wiązało się ze stratami jakie poniosłem i ponownie składałem reklamację -Rękojmię do InPost gdzi po złożeniu reklamacji 24,09,2022 zostałem poinformowany ,że na rozpatrzenie będę musałm poczekać 30 dni i gdy termin minoł zwróciłem się do nPost z zapytnie jak została rozpatrzona moje reklamacja to poinformowano mnie że około 10,10,2022 uzyskałem odpowiedź dot. złożonej reklamacji więc stwierdziłem ,że nieotrzymałem odpowiedzi poinformowano mnie że takie coś uległo przedawnieniu i ja sam muszę sobie ten problem rozwiązać . Ponownie nastąpiła bardzo podobna sprawa wiążąca się z utrata przesyłki 10 op. herbaty owocowej zakupionej u sprzedawcy i podcas odioru paczkomatu także okazało się że opakowanie zostało porozrywane i nastąpiłamutrata awartośći opakowania -zakupionej Herbaty owocowej InPost w podobny sposób rozpatrzył moją treklamację , ale z tym tylko jak się skontaktowałem ze sprzedawcą to sprzedawca zwrócił mi równowartość wartości zakupu. Moim zdaniem InPost powinien utracić koncesję dotyczącą prowadzenia takiej działalności jak firma kurierska i InPost powininna wypłacić bardzo wysokie odszkodowania wszystkim pokrzywdzonym klientom
jest nieuczciwym dostawcą