W środę około godziny 13:30 mieszkańcy ul. Rudlickiego w Lublinie dostrzegli dym wydobywający się z okna klatki chodowej na 9 piętrze budynku. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policja.
Jak wyjaśniał nam st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, rzeczywiście na klatce schodowej silnie wyczuwalny był zapach spalenizny. Strażacy oddymili klatkę jednak pomimo dokładnego sprawdzenia, nigdzie nie natrafili na źródło pożaru.
Działania trały godzinę. Brały w nich udział trzy zastępy strażaków. Obecnie trwa ustalanie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn zdarzenia. O wszystkim powiadomiona została również spółdzielnia mieszkaniowa, do której należy budynek.




(fot. lublin112)
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do czego to doszło… komuś sie mleko przypaliło, a tu cyk (!) i trzy zastępy dzielnych strażaków ma akcję, że nawet 112 ma o czym pisać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale ktoś miał zioło nawet somsiadow wzięło
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wóz strażacki jakoś przejechał, dojechał, ale czy taki z drabiną byłby w stanie rozstawić łapy? Zauważmy też na porę dnia. Wczesne popołudnie, czyli samochodów na chodnikach najmniej. Jakby dojazd straży wyglądałby wieczorem? Kiedy wreszcie ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo pożarowe zaczną to kontrolować i egzekwować przejezdność dojazdów ratunkowych? Kto jest za to odpowiedzialny?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, tak. Wiem, wiem. Nie ma gdzie parkować, więc można zastawić drogę pożarową.