Święta Bożego Narodzenia nieodłącznie kojarzą się z rybą, nic więc dziwnego, że w tym okresie wielokrotnie wzrasta popyt na ryby i produkty rybne. Jednak czas ten oznacza również znaczny wzrost aktywności kłusowników. Tym samym pełne ręce roboty mają strażnicy, którzy starają się zwalczać ten proceder.
W sobotę nad ranem tego typu akcję przeprowadziła Straż Ochrony Wód PZW Lublin wraz ze Społeczną Strażą Rybacką przy kole LSM-Fart. W miejscowości Kaniwola w gminie Ludwin w powiecie łęczyńskim na gorącym uczynku zatrzymanych zostało trzech kłusowników. Za pomocą sieci dokonywali połowu ryb na Jeziorze Bikcze.
Do tego zabezpieczone zostały: łódź, silnik elektryczny, akumulator i ok. 150 metrów sieci w której znajdowały się karpie, szczupaki, okonie i karasie srebrzyste. Na miejscu interweniowała policja. Mężczyznom przedstawione już zostały zarzuty.



(fot. PZW Lublin)
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drony z noktowizorem dużo by pomogły.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z kłusownictwa ludzie żyją i po 4 tyś. Na miesiąc mają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na rzece Wieprz to samo kontroli nie widziałem ponad 20 lat kłusowników masa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na każdym jeziorze są stawianie siaty kontroli jak na lekarstwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie akcje to kropla w oceanie. Dobre i to ale małe kary. Kłusownicy z wędką nie są rzadkością. Pozdrawiam chłopaków z SSR
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Krzychuu! We no siądź na łódce na chwile to cykne jakąś fajną fotę na lublin112 !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Świetny debiut Yannicka Franke w Przyczółka Start Lublin ! Brawo ! Brawo ! Brawo !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brzeg tego jeziora jest ciężki do podejścia. No ale nie tylko kłusownik wiedział, jak to zrobić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
gdyby wprowadzono cos takiego,ze kazdemu,kto doniesie na klusownika i przelozy sie to na sukces skarb panstwa wyplaci 500 zeta od rzu byloby mniejsze klusownictwo.za sieci powinien byc taryfikator-50metrow sieci-5000zeta i za kolejny metr 100zeta.przy kazdym zarybianiu powinna byc waga i przynajmniej z 10 wedkarzy ktorzy podpisaliby sie pod protokolem zarybenia danego zbiornika.straz rybacka nie jest potrzebna skoro i tak za kazdym razem musi interweniowac Policja.przestepczosc spada wiec czemu to wlasnie Policja nie moglaby przeprowadzac kontroli kart wedkarskich?za brak skladki za dany rok 1000zeta i konfiskata sprzetu.to wszystko mozna wprowadzic ale dlaczego tak sie nie dzieje?moim zdaniem dlatego,ze gdyby bylo duzo ryb w naszych wodach to rybacy,markety,hurtownie nie zarobilyby tyle kasy na rybach.teraz jest taki trend ze jak zlowisz to najlepiej wypusc , pojdz do marketu po rybe i za nia zaplac.no tak czy nie?tak,bo z marketu to sa chyba sztuczne ,nie maja krwi i nic nie czuja.ech ludzie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Halo kłusowanie nie wynika z pasji czy hobby jak zwał tak zwał, to wszystko z biedy! Widzieliście kiedyś niekoniecznie bogacza, ale gościa który ma przysłowiową średnia krajową żeby kłusował? Bo ja nie. Oczywiście nie pochwalam tego typu zachowań
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie masz pojęcia o czym mówisz. To jest gruby proceder uprawiany z pokolenia na pokolenie. Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje kilogram ryby? Bardzo dużo. Biorąc pod uwagę że taki kłusownik może wyciągnąć miesięcznie kilkaset kilogramów ryby można zobaczyć jakie są straty. Są ludzie (wędkarze), którzy płacą dużo pieniędzy czyli tak zwane składki na ochronę zbiorników wodnych i zarybianie, a przez takich 'biznesmenow’ ciężko jest złowić coś sensownego w polskich wodach…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja kilka razy złapałem tzw ze średnią krajową. Jeden biznesmen miał 44 kg ryb przy sobie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kara ! Zarybienie łowiska w kwocie 1000 zł . Wtedy były by ryby i przestali by kłusować