Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sygnał od Czytelniczki. Wulgarna naklejka na aucie. Kto przebija opony przy ul. Karmelickiej?

Przy ul. Karmelickiej nieznana osoba przebiła w jednym z zaparkowanych pojazdów opony. Sprawa trafi na policję, ale Czytelniczka za naszym pośrednictwem chce ustalić, czy inne osoby w rejonie tej ulicy miały także przebite opony.

Pomimo, iż pojazd naszej Czytelniczki jest prawidłowo zaparkowany przy ul. Karmelickiej, komuś to przeszkadza. Dwukrotnie nieznana osoba przebiła w jej pojeździe opony, a także przykleiła na samochodzie wulgarną naklejkę.

– Dnia 18 listopada została przecięta tylna prawa opona w samochodzie. W dniu 24 listopada koło zostało zmieniona na zapasowe i w dalszym ciągu stoi w tym samym miejscu. W nocy z 26 na 27 listopada zauważyłam naklejkę naklejona na szybie przedniej od strony kierowcy odnośnie złego parkowania. Została ona zdrapana i w dniu wczorajszym (4 grudnia) wieczorem zauważyłam, że jest przebita kolejna opona. Tym razem przednia, również z prawej strony. Dodam, że od momentu zmiany tylnego koła samochód się nie poruszał. Osoba, która się do tego dopuściła jest bezduszna, samochód jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych i takich rzeczy się nie robi. Sprawa zostanie zgłoszona w dniu dzisiejszym na policję. Myślę, że osoba, która to robi, zostanie szybko namierzona, gdyż jest tam monitoring – relacjonuje Czytelniczka.

Apelujemy do osób, które mogą mieć wiedzę na temat sprawcy, o informacje. Należy je przekazać policji. Czytelniczka jednocześnie zwraca się z zapytaniem do naszych Czytelników, czy ktoś miał podobny problem w tym miejscu. Chodzi konkretnie o uszkodzenie opon w pojeździe.

(fot. nadesłane)

50 komentarzy

  1. Mama
    Odpowiedz

    Przebijania opon nie popieram, ale naklejki za złe parkowanie sama chętnie bym nakleiła jakbym jakieś posiadał za takie parkowanie na ulicy chmielnej. Idąc z dzieckiem wózkiem nie raz muszę wyjechać na jezdnię by ominąć ” zaparkowane tam auta”. Druga strona nie ma możliwości jechać z wózkiem, bo chodnik jest bardzo wąski. Fajnie, że ktoś sobie zaparkował i poszedł do lekarza, ale ktoś inny może przez to trafic do lekarza pokonując kawałek odcinka z dzieckiem ulica, bo sztuki teleportacji niestety nie opanowałam jeszcze. R

  2. Mirek
    Odpowiedz

    kiedy wkońcu wprowadzą zkaz parkowania na chodnikach !

  3. Lubelski Koziołek
    Odpowiedz

    Ale patologia w komentarzach.

  4. Stroz prawa
    Odpowiedz

    Hahaha . Mam pytanie do wlascicielki pojazdu czy auto czasami nie stoi jakos w boblizu bramy badz na przeciwko, bo jesli tak to mam swoje przypuszczenia czyja to jest sprawka hehe 🙂

  5. Mama
    Odpowiedz

    Samochód jest i był zaparkowany prawidłowo stoi przed znakiem także jest tam gdzie powinien być zaparkowany, rowniez dozwolone jest w tym miejscu jedno miejce pod skos…a dla tych co się tutaj wymadrzaja ciekawe czy byslibyscie również zadowoleni z takiej sytuacji. Po pierwsze od tego jest straz miejska po 2 jeżeli byłby zaparkowany w złym miejscu to właścicielowi auta nie oplacaloby się stawiania i zostawiala samochodu na dłuższy czas w tym miejscu gdyż tzw. Parkingowy chodzi w tych miejscach codziennie wystawiając mandaty. Także weźcie się w końcu ogarnijcie i włącznie myślenie…co najgorsze na samochodzie jest tabliczka że tym samochodem przewożone jest dziecko…zniszczenie mienia mniejsza z tym a co gdyby na swiezo zostalaby uszkodzona opona i ta osoba z dzieckiem ruszylaby z tym samochodem w podróż… to naraziloby bezpieczeństwo a może nawet i życie osób które użytkuje ten pojazd…

    1. Stw
      Odpowiedz

      To myślisz, że dzieci przewozi się tylko w takim aucie co jest tabliczka. Obwieś się tabliczkami dookoła, że jedzie niedorajda. Jedyna słuszna naklejka to zielony liść klonu na tylnej szybie i starsi kierowcy wiedzieliby kto jedzie.

    2. zrozumieli? :)
      Odpowiedz

      Teraz już wszystko się wyjaśniło…
      Nie pochwalam niszczenia czyjegoś mienia ale… ale…
      1) Samochód stoi prawidłowo przed znakiem. Nieważne przed jakim znakiem 🙂 Ważne, że przed znakiem więc prawidłowo zaparkowany 🙂
      2) Jest jedno miejsce „pod skos”. To bardzo interesujące ale pewnie nie każdy kierowca ma taką wyobraźnię 🙂
      3) Tzw. Parkingowy wystawia mandaty za samochody nieprawidłowo zaparkowane. Ciekawe 🙂
      4) Wcześniej był samochód przystosowany dla osób niepełnosprawnych a teraz dodatkowe jeszcze tabliczka, że przewożone jest dziecko. Wszystko wolno 🙂

    3. Kuba
      Odpowiedz

      1. Na Karmelickiej nie ma ani jednego miejsca do parkowania pod kątem.
      Wzdłuż ulicy, od wjazdu ze Staszica, po obu stronach wolno parkować równolegle, jednym bokiem pojazdu na chodniku (zresztą wymalowane są linie ciągłe, których nie wolno przekraczać).
      Sporo osób staje też przy przedsiębiorstwie zaopatrzenia medycznego i przed wjazdem na parking stomatologii, ale tam „parkować nie wolno, ale można”.
      2. Pracownicy płatnej strefy parkowania sprawdzają tylko, czy opłacono parkowanie. Pojazdów zaparkowanych nieprawidłowo nie zgłaszają, nie dotykają się też samochodów ustawionych w strefie „na dziko”, czyli poza wyznaczonymi miejscami parkowania. Wezwania do uiszczenia opłaty dodatkowej wystawiają jedynie kierowcom, którzy choć częściowo parkują auto na miejscu wyznaczonym w strefie parkowania płatnego.
      3. Żeby nie zauważyć, że się nie ma powietrza w oponie to trzeba być garkotłukiem, a nie kierowcą. Zresztą od 5 czy 6 lat wszystkie nowe samochody mają czujniki ciśnienia powietrza w oponach (albo z czujników ABS pobierają dane dotyczące „flaka”).
      4. Jak widzę, że jedzie przede mną ktoś z nalepką „dziecko w aucie” to zawsze się zastanawiam, dlaczego posadzili je za kierownicą. Co prawda sam mam dzieci, ale nie uważam, żeby to było największe osiągnięcie w życiu, którym muszę się chwalić postronnym, wychowałem też na tyle porządnie, że otoczenie nie potrzebuje specjalnego przed nimi ostrzeżenia. Ludzi walących takie „ozdoby” chyba tylko po to, żeby sobie zasłonić widoczność przez tylną szybę po prostu nie potrafię zrozumieć.

      1. fluffy
        Odpowiedz

        Kuba,chyba Cię poniosło.

        1. fluffy
          Odpowiedz

          Nie zwracasz uwagi na znaki.

          1. Kuba

            Chyba ty.
            Sprawdź sobie na mapach Google 🙂

  6. Jshdjdj
    Odpowiedz

    Jeśli chodzi o ten srebrny samochód chyba kombi z dojazówka po prawej tronie to juz 2.12 była przednia opona przebita.

    1. Stw
      Odpowiedz

      A może te opony przebite jak pani w krawężnik **** prawidłowo parkując auto 🙂

  7. jun
    Odpowiedz

    chcecie lewaków genderów, tęczowych popaprańców to macie…

  8. Dublin
    Odpowiedz

    I kolejny artykuł o o tym jak to się prawidłowo parkujący żali – bez zdjęcia.

    Pretensje do całego świata a zdjęcia prawidłowo zaparkowanego to nie łaska zrobić?

  9. fluffy
    Odpowiedz

    A to czasem od źle zaparkowanego auta nie jest Straż Miejska?

    1. MC
      Odpowiedz

      Tylko jaką karą jest w tym przypadku blokada koła? Jak nawet to z przebitą oponą jest wymieniane na miejscu na sprawne i auto dalej tak stoi?

  10. ABC
    Odpowiedz

    nie szanowała innych, nie przejmowała się ostrzeżeniem jakim zapewne była naklejka, a przebite koło zmieniła na nowe i auto stoi jak stało. no to kto w takim przypadku jest głupi? „wandal” czy „kierowca”?
    a ze zgłoszeniem sprawy na policję są 2 problemy:
    1. zapewne wyjdzie, że pojazd nie został zaparkowany prawidłowo
    2. umorzą nawet jak podacie sprawcę na dłoni
    mi pod blokiem sąsiad z innej klatki przerysował auto, typowa szkoda parkingowa. przychodzę do auta i widzę przetarty cały zderzak i pęknięcie w nowym aucie – jedynym wyjściem wymiana całego zderzaka wyceniona na ponad 3 tysiące. pamiętałem jakie auto tam stało, wieczorem przyjechało znowu pod blok z dokładnie takim zarysowaniem u siebie, jakie powinno być na aucie sprawcy. sprawa zgłoszona, nawet zdjęcia z uszkodzeniami obydwu aut i tablicami przesłane – po kilku tygodniach przychodzi list: sprawa umorzona z powodu niewykrycia sprawcy. no k**wa! niewykrycia!

    także widzicie jak łatwo wyegzekwować prawo do poszanowania swojej własności…

    1. Stw
      Odpowiedz

      Dokładnie tak jest sąsiad, który został nagrany na monitoringu nie przyznał się, że to on porysował i sprawa umorzona. Monitoring to ściema. Trzeba mieć śwadka, który nigdy nie był u psychiatry i okulisty.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy