Bosak o propozycji PSL. „Cieszę się, że jest ruch w dobrą stronę”
W sobotę, 7 listopada, rano Krzysztof Bosak przebywał w Puławach, gdzie przed bramą Zakładów Azotowych został zapytany o sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz przedstawioną przez Polskie Stronnictwo Ludowe propozycję zmian w konstytucji.
Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że Konfederacja od kilku lat opowiada się za rozwiązaniem kryzysu poprzez porozumienie polityczne i odpowiednie zmiany ustrojowe. Wyraził zadowolenie, że koncepcja resetu konstytucyjnego zyskuje zainteresowanie kolejnych środowisk.
– Cieszę się, że powstają kolejne propozycje zarówno ze strony organizacji pozarządowych jak i partii politycznych – powiedział Krzysztof Bosak.
Jego zdaniem PSL jest pierwszym ugrupowaniem obecnej koalicji rządzącej, które dostrzegło ograniczenia dotychczasowych metod rozwiązywania sporów dotyczących instytucji wymiaru sprawiedliwości. Polityk ocenił, że działania podejmowane przez rząd Donalda Tuska nie doprowadziły do odbudowania zaufania do instytucji państwowych.
– Więc ogólnie cieszę się, że jest ruch w dobrą stronę. Natomiast jeżeli chodzi o szczegóły, to powiem szczerze, że one nie do końca mnie przekonują z dwóch powodów – zaznaczył.
Krytyka mechanizmu proponowanego przez PSL
Jednym z głównych zastrzeżeń Bosaka jest możliwość stworzenia trwałego mechanizmu pozwalającego na ponowne wygaszanie kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Projekt PSL zakłada nadzwyczajne odnowienie składu TK. Zgromadzenie Narodowe, na uzasadniony wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, mogłoby większością co najmniej trzech piątych ustawowej liczby członków stwierdzić trwałą niezdolność Trybunału do wykonywania jego zadań. Otwierałoby to drogę do wygaszenia kadencji obecnych sędziów i wyboru nowego składu.
Bosak uważa, że wprowadzenie takiego rozwiązania do konstytucji mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens na przyszłość.
– Wydaje mi się, że wpisywanie do konstytucji narzędzia wielokrotnego użytku na zasadzie, że po prostu jeżeli jakieś w przyszłości większości skład TK się będzie nie podobał, to może go wyzerować i przerwać kadencję, to jest coś sprzecznego z zasadą ciągłości ustrojowej – stwierdził.
Wicemarszałek podkreślił, że celem zmian powinno być jednorazowe zakończenie obecnego kryzysu, a nie tworzenie rozwiązań umożliwiających powtarzanie podobnych działań w przyszłości.
Krajowa Rada Sądownictwa arbitrem? Bosak wskazuje kolejny problem
Drugim istotnym zastrzeżeniem polityka jest rola, jaką w proponowanym mechanizmie miałaby odgrywać Krajowa Rada Sądownictwa.
Według Bosaka instytucja ta sama pozostaje przedmiotem poważnego sporu dotyczącego jej statusu i sposobu funkcjonowania. Powierzenie jej uprawnienia do inicjowania procedury nadzwyczajnego odnowienia Trybunału mogłoby zatem prowadzić do kolejnych kontrowersji.
Wicemarszałek zakwestionował również realność osiągnięcia porozumienia wymaganego do wyboru nowego składu TK. Projekt przewiduje między innymi większość trzech piątych w Zgromadzeniu Narodowym oraz konieczność uzyskania zgody prezydenta na kandydatów przedstawianych w procedurze z udziałem marszałka Sejmu.
Zdaniem Bosaka przy obecnych podziałach politycznych uzgodnienie takiego rozwiązania byłoby niezwykle trudne.
– Wydaje mi się, że to są warunki całkowicie nieosiągalne i to nie tylko w tej kadencji, ale być może i w następnej – ocenił.
Polityk przekonywał, że rozwiązanie kryzysu powinno opierać się na prostych i możliwych do zrealizowania zasadach, zamiast na rozbudowanej procedurze wymagającej kolejnych porozumień.
Jak rozwiązać kryzys? Bosak przedstawia własną koncepcję
Wicemarszałek Sejmu wskazał, że ewentualna zmiana konstytucji powinna sama w sobie rozstrzygać obecny spór o Trybunał Konstytucyjny.
Jego zdaniem przepisy przejściowe mogłyby określić sposób wyłonienia nowego składu, a jednocześnie ustalić odpowiednio zróżnicowane terminy kadencji sędziów. Dzięki temu w przyszłości nie dochodziłoby do sytuacji, w której jeden Sejm wybierałby wszystkich członków Trybunału.
Bosak odniósł się również do propozycji Sławomira Mentzena, zakładającej losowe ustalenie długości pierwszych kadencji nowo wybranych sędziów. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na stopniowe wygaszanie mandatów i sukcesywne uzupełnianie składu Trybunału przez kolejne parlamenty.
Kolejnym elementem wymagającym rozstrzygnięcia jest procedura składania ślubowania przez sędziów TK.
Według Bosaka możliwe są dwa kierunki zmian. Pierwszy polegałby na jednoznacznym zapisaniu w konstytucji, czy prezydent ma prawo odmówić przyjęcia ślubowania. Drugi zakładałby całkowite odejście od tej procedury i przeniesienie ślubowania przed Sejm.
Polityk zastrzegł jednak, że przedstawia własne stanowisko, a nie ostateczną propozycję całej Konfederacji. Szczegółowe rozwiązania mają dopiero zostać przedyskutowane wewnątrz ugrupowania.
„Konstrukcja musi być prosta jak budowa cepa”
Bosak nie ukrywał, że zawarcie porozumienia konstytucyjnego jeszcze w obecnej kadencji parlamentu uważa za mało prawdopodobne. Nie wykluczył jednak, że kompromis mógłby zostać osiągnięty po kolejnych wyborach.
Najważniejsze, jego zdaniem, jest opracowanie takiego rozwiązania, które rzeczywiście zakończy konflikt, zamiast tworzyć nowe przeszkody prawne i polityczne.
– Konstrukcja musi być prosta jak budowa cepa, żebyśmy wiedzieli, że spór zamykamy i idziemy dalej do innych spraw, jak na przykład polityka przemysłowa – podkreślił.
Wicemarszałek zwrócił uwagę, że przedłużające się konflikty dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego odciągają uwagę polityków od innych istotnych problemów państwa.
– To jest dom wariatów. Ten dom wariatów trzeba jak najszybciej i jak najprościej zamknąć – stwierdził.
Bosak krytykuje nadmierne komplikowanie prawa
Pod koniec wypowiedzi polityk ponownie odniósł się do projektu przedstawionego przez lidera PSL. Podkreślił, że docenia otwartość Władysława Kosiniaka-Kamysza na rozmowy o zmianach konstytucyjnych, jednak jego zdaniem przygotowane rozwiązania są nadmiernie rozbudowane.
Bosak zasugerował, że na ostateczny kształt propozycji mogli mieć znaczący wpływ prawnicy, którzy skonstruowali zbyt skomplikowany mechanizm.
– Wydaje mi się, że czasem politycy powinni usiąść i sami się zastanowić, jak problemy rozwiązać, a prawnikom powiedzieć tylko, żeby to napisali, a nie brać rozwiązania od prawników – powiedział.
W ocenie wicemarszałka wieloletnie spory ustrojowe pokazują, że nawet przepisy konstytucyjne mogą stać się przedmiotem skrajnie odmiennych interpretacji. Dlatego uważa, że przyszłe rozwiązanie powinno być jednoznaczne, przejrzyste i odporne na kolejne konflikty.
Wypowiedź Krzysztofa Bosaka w Puławach pokazuje, że choć idea resetu konstytucyjnego zyskuje zainteresowanie polityków różnych ugrupowań, osiągnięcie porozumienia w sprawie konkretnych rozwiązań pozostaje poważnym wyzwaniem. Konfederacja dostrzega potrzebę zakończenia kryzysu, ale nie deklaruje poparcia dla projektu PSL w jego obecnym kształcie.
Źródło: lublin112.pl
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pan Bosak i Konfederacja znów w formie – dużo krzyku, wielkie słowa i zero politycznej pokory. 😂 Środowisko, które uważa się za jedynych obrońców Polski, najchętniej urządzałoby wszystkim lekcje patriotyzmu i praworządności. Panie Bosak, mniej moralizowania i politycznego teatru, a więcej konkretów! Polska potrzebuje odpowiedzialnych polityków, a nie samozwańczych zbawców narodu z Konfederacji. Od krzyczenia o „domu wariatów” jeszcze nikt nie naprawił państwa!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj krzysiu krzysiu, kiedy ty dorośniesz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… partyjna szopka i bicie piany z której nic nie wynika … konfa partia sprzeciwu, zawsze krytykuje
nigdy nie rządziła i rządzić nie będzie
partia co parę tysięcy podpisów dla kandydata w Krakowie zebrać nie umiała, a innych ciągle poucza
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co taki „młokos” może wiedzećo życiu, nigdy nie pracował ani „na czyimś” ani u siebie, jak on śmie kogoś pouczać, znalazł sposób na życie żerując na innych i ich pouczając.