Nowe, szokujące informacje dotyczące środowego ataku przekazał wieczorem prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Jak poinformował, 19-latek wszedł do Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce nie tylko z niebezpiecznym narzędziem w postaci noża.
W jego plecaku znajdował się również domowej konstrukcji ładunek wybuchowy.
– W plecaku, który także wniósł na teren szkoły, znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który prawie został zdetonowany – przekazał Dariusz Korneluk na antenie TVN24.
Jak ustalili śledczy, plecak znalazł się w jednej z sal komputerowych. W pewnym momencie zaczął wydobywać się z niego dym.
Reakcja nauczycielki i uczniów mogła zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom. Plecak został wyrzucony przez okno. To właśnie w ten sposób, jak wskazał prokurator krajowy, mogło dojść do uniemożliwienia detonacji ładunku.
Na miejscu pracują obecnie pirotechnicy. Ładunki są zabezpieczane, a śledczy będą szczegółowo badać również ten wątek zdarzenia.
Chciał, żeby w urodziny było o nim głośno
Wstrząsające informacje dotyczą także możliwych motywów działania 19-latka.
Jedna z uczennic szkoły, 16-letnia dziewczyna, powiedziała dziennikarzom, że z relacji innych osób wynikało, iż napastnik miał mówić o swoich planach.
– Z tego co nam wiadomo, to z jego ust padły słowa, że chciałby, żeby w jego urodziny było głośno o nim. I dzisiaj ma urodziny – przekazała.
Według jej relacji 19-latek wcześniej nie wyróżniał się szczególnie wśród innych uczniów.
– Nie było o nim głośno (…), był bardzo cichy – mówiła nastolatka.
Te informacje będą teraz weryfikowane przez śledczych. Prokuratura będzie ustalać m.in., czy rzeczywiście planował atak wcześniej, jaki był jego dokładny cel oraz czy przygotowywał również detonację ładunku.
Dziewięć osób rannych
Do ataku doszło w środę 7 października około godziny 11:00 w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce.
19-letni uczeń wszedł do budynku z nożem w formie maczety i zaatakował znajdujące się tam osoby. Rannych zostało dziewięć osób – pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli oraz dwie osoby postronne.
Sześć osób zostało zaatakowanych na terenie szkoły, a dwie poza jej terenem. Wcześniejsze informacje prokuratury wskazywały na sześć osób rannych w budynku oraz dwie poza szkołą, natomiast policja podała później, że łącznie poszkodowanych zostało dziewięć osób.
Jedna z nauczycielek doznała ciężkich obrażeń. Poszkodowani trafili do szpitali w Ostrołęce i Łomży. Do akcji skierowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Według wstępnych informacji stan zdrowia rannych nie zagraża ich życiu.
19-latek uciekł ze szkoły. Zatrzymano go przy plaży
Po ataku sprawca opuścił teren szkoły. Policjanci rozpoczęli zakrojone na szeroką skalę poszukiwania.
Niespełna pół godziny później 19-latek został zatrzymany w rejonie miejskiej plaży, około 400–500 metrów od szkoły. W chwili zatrzymania miał się samookaleczyć.
Policjanci musieli go obezwładnić. Jak przekazał komendant miejski policji w Ostrołęce insp. Mirosław Olszewski, funkcjonariusze wzywali mężczyznę do odrzucenia noża, którego używał również podczas samookaleczenia.
19-latek przebywa obecnie pod nadzorem policji w szpitalu, gdzie udzielana jest mu pomoc medyczna.
Śledztwo zostanie rozszerzone
Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa.
Ujawnienie ładunku wybuchowego oznacza jednak, że śledczy będą musieli rozszerzyć kwalifikację prawną czynu i dokładnie przeanalizować wszystkie okoliczności jego przygotowania oraz wniesienia do szkoły.
– Kwalifikacja czynu, o której jest mowa w tej sprawie, czyli usiłowanie zabójstwa, na pewno zostanie rozszerzona – zapowiedział prokurator krajowy Dariusz Korneluk.
Na miejscu nadal pracują policjanci i prokuratorzy. Przesłuchiwani są świadkowie, prowadzone są oględziny szkoły i terenu przyległego. W placówce obecni są również psychologowie, którzy udzielają pomocy osobom potrzebującym wsparcia po dramatycznych wydarzeniach.
19-letni mieszkaniec Ostrołęki, będący uczniem zaatakowanej szkoły, był wcześniej notowany przez policję. Chodziło o posiadanie niewielkiej ilości substancji odurzających. Według policji była to jednak jednorazowa sytuacja.
Śledczy będą teraz odtwarzać krok po kroku przebieg środowych wydarzeń – od momentu wejścia 19-latka do szkoły, przez atak na uczniów i nauczycieli, aż po znalezienie plecaka z ładunkiem wybuchowym i zatrzymanie podejrzanego.