Związki zawodowe MPK Lublin odpowiadają na zarzuty posła PiS. „Debata powinna opierać się na faktach”
16:55 23-07-2026 | Autor: redakcja
Organizacje związkowe działające w MPK Lublin wydały wspólne stanowisko w odpowiedzi na zarzuty posła Michała Moskala i miejskich radnych klubu PiS dotyczących funkcjonowania spółki oraz relacji pracowniczych. W połowie miesiąca ogłosili oni, że kontrola Państwowej Inspekcji Pracy wiązała u przewoźnika m.in. uchybienia w przyznawaniu premii, naruszenie przepisów dotyczących pracownika z niepełnosprawnością oraz konieczność podjęcia działań ograniczających niewłaściwe zachowania wśród pracowników. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Zaraz po tym stanowisko zajęły władze miasta oraz zarząd spółki. Obie strony stanowczo odrzuciły oskarżenia, przekonując, że kontrole nie wykazały naruszeń prawa pracy ani mobbingu, a konferencję posła i radnych określono jako element politycznej walki. Szczegółowo przedstawiliśy to TUTAJ. Teraz przedstawiciele związków podkreślają, że przekaz kierowany do opinii publicznej powinien opierać się na rzetelnych ustaleniach, a nie wyłącznie na relacjach pojedynczych osób.
Związkowcy zwracają uwagę, że przeprowadzona przez Państwową Inspekcję Pracy kontrola nie wykazała systemowego łamania praw pracowniczych. Jak podkreślają, inspektorzy nie potwierdzili zarzutów dotyczących nierównego traktowania przy przyznawaniu dodatków motywacyjnych, nie stwierdzili również przekroczeń dopuszczalnych limitów godzin nadliczbowych ani naruszeń przepisów dotyczących obowiązkowego odpoczynku pracowników.
Odnosząc się do kwestii zróżnicowania wynagrodzeń, organizacje przypominają, że sama PIP wskazała jedynie na występowanie różnic w stawkach godzinowych. Jednocześnie zaznaczono, że ewentualne naruszenie zasady równego traktowania może zostać stwierdzone wyłącznie przez sąd, a różnice w wynagrodzeniach nie są automatycznie dowodem dyskryminacji.
W stanowisku odniesiono się także do anonimowych ankiet przeprowadzonych podczas kontroli. Zdaniem związkowców miały one charakter diagnostyczny i służyły poznaniu opinii pracowników na temat atmosfery pracy. Choć część respondentów wskazywała na problemy związane z komunikacją czy relacjami w miejscu pracy, nie oznacza to – jak podkreślono – że Państwowa Inspekcja Pracy potwierdziła występowanie mobbingu lub innych nieprawidłowości. O ich istnieniu może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.
Autorzy stanowiska zaznaczają również, że po zakończeniu kontroli zarząd MPK Lublin podjął działania profilaktyczne, przypominając kadrze kierowniczej o zasadach właściwej komunikacji i obowiązujących standardach zachowania. Według związków świadczy to o gotowości pracodawcy do doskonalenia kultury organizacyjnej przedsiębiorstwa.
Organizacje zapewniają, że pozostają w stałym kontakcie z pracownikami wszystkich grup zawodowych, a zgłaszane problemy są przedmiotem rozmów z pracodawcą. Jednocześnie podkreślają, że pojedyncze sprawy pracownicze nie powinny być przedstawiane jako dowód na niewłaściwe funkcjonowanie całej spółki.
W swoim stanowisku związki wyrażają także sprzeciw wobec – ich zdaniem – wykorzystywania MPK Lublin i jego pracowników w sporach politycznych. Przypominają, że przedsiębiorstwo realizuje wielomilionowe inwestycje, modernizuje tabor oraz rozwija usługi transportowe. Jako przykład wskazują zakup dziewięciu autobusów hybrydowych Solaris o wartości ponad 32 mln zł, współfinansowany ze środków Unii Europejskiej.
Na zakończenie przedstawiciele organizacji związkowych zaapelowali, aby publiczna dyskusja na temat MPK Lublin była prowadzona w oparciu o fakty i wyniki postępowań prowadzonych przez właściwe organy. Podkreślają również, że pracownicy spółki każdego dnia wykonują odpowiedzialną pracę na rzecz mieszkańców miasta i zasługują na rzetelną ocenę oraz ochronę przed – jak napisano – jednostronnym przedstawianiem działalności całego przedsiębiorstwa.
Zarzuty powinny opierać się na faktach a jedynym potwierdzonym jest fakt że Moskal jest posłem ale zpomniał zapłacić a swe zaręczyny które wyłączyły pół dniówki w kopalni
Zaręczyny to pikuś … Uś, ta, tuś
To czerwone macki sięgają nawet mpk i inspekcji pracy dobre lepsza komuna sie robi niz kiedyś
Bo kiedyś nie było komuny. Komuna zaczęła się od okrągłego stołu.
Wszystko to zasługa naszego prezesa i nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał! Szczególnie, że prawie nie padało!
„Łubudubu, łubudubu, niech żyje nam prezes naszego klubu, niech żyje nam. To śpiewałem ja: Jarząbek…”
Chcecie większego dowodu na to że związki są za zarządem a nie za pracownikami?
Związki zawodowe chyba partnerskie z dyrekcją.
Pseudo-zwiąchole były i nadal są P0d butem FuLiary, człenia, którego zadaniem było zaoranie empeka.
Kto się wyłamie, dostaje wilczy bilet.
Jako były pracownik tego zakładu zgadzam się z tymi stwierdzeniami i zarzutami. Byłem, pracowałem i potwierdzam, że tak było. A jak było to teraz jest pewnie gorzej.
związki jak za komuny
To bardziej związki partnerskie z zarządem niż zawodowe…
Proszę proszę. Związki Zawodowe! Ha ha ha!
Miło usłyszeć ten głos. Oprócz tego że przesiadujecie u kierownictwa i dyrekcji na kawkach to w koncu można wasz głos usłyszeć.
Uderzcie się w końcu w pierś i zacznijcie działać.
Naruszenia były i są. To że PIP ich nie wykazał to tylko dlatego, że każdy się boi powiedzieć jak jest. A wy wiecie o tym bo o tym się mówi za filarami. I nic nie robicie. Jakby ktoś się odezwał to przy takich związkach zostanie usunięty z firmy. Tak pomagacie w sprawach pracowniczych!
Regulamin pracy potrzebuje kilku zmian (od kiedy kierowca rozpoczyna pracę w pojeździe? Dlaczego pojazd nie jest przygotowany do wyjazdu? 4 minuty na wyjazd z zajezdni?)
Mobbing jest stosowany ciągle, co prawda nie do jednego człowieka ale do grupy pracowników.
Mógłbym stworzyć litanię, ale po co sami wiecie jak jest.
Ludzie się boją, że będą mieli później nagonkę, że stracą pracę. A wy w białych rękawiczkach zamiatacie wszystko z dyrekcja i kierownictwem pod dywan. Tylko pamiętajcie, że na tych rękawiczkach macie ślady tych brudów.
Praca kierowcy jest poza murami zakładu. Kontrola PIP w biurach nic nie wykaże- stąd wyniki jakie są takie są. Jeszcze nie wiedziałem nigdy takiego zakładu pracy, aby w papierach miał dowody na swoja winę.
Szkoda pisania komentarzy bo to nic nie da. Niech się uderzą w pierś ci co powinni działać a nie mydlić ludziom oczy na święta garnkami czy bonami, talonami. Po to są składki, aby związek miał narzędzia do usuwania z pracodawcą złych nawyków Podejmowac dzialania dla dobra pracownika i firmy.
Choćby po to, aby więcej niespodziewanych kontroli nie było!
… bo to była partyjna pisowska szopka
to najlepiej robią, szczuć, mącić i dzielić
ale karma wraca
teraz sami wzięli się za łby i to na samej górze
kto sieje wiatr … … …