Zielona woda w Czerniejówce. Czytelnicy zgłaszają niepokojące zjawisko
Od dwóch dni otrzymujemy informacje dotyczące nietypowego wyglądu Czerniejówki na odcinku przepływającym przez Lublin. Uwagę mieszkańców przyciąga przede wszystkim nienaturalna barwa wody, która może sugerować obecność substancji chemicznych.
Nie każde takie zabarwienie musi jednak oznaczać groźne skażenie. Jednym z możliwych wyjaśnień jest obecność fluoresceiny, czyli barwnika wykorzystywanego do wykrywania nieszczelności w instalacjach ciepłowniczych.
LPEC stosuje specjalny barwnik. Na czym polega ta metoda?
Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej już w czerwcu 2026 roku poinformowało o rozpoczęciu znakowania wody krążącej w miejskim systemie ciepłowniczym. Do tego celu wykorzystano preparat Fluoresceina 200%, nazywany również uraniną.
Substancja nadaje wodzie charakterystyczny, intensywnie zielony kolor. Dzięki temu służby techniczne mogą szybciej identyfikować miejsca, w których dochodzi do nieszczelności instalacji i niekontrolowanego wypływu wody sieciowej.
Zastosowanie takiego rozwiązania pozwala ograniczać straty wody i energii cieplnej, a także poprawiać niezawodność całej infrastruktury.
Czy zielony barwnik jest niebezpieczny?
LPEC podkreśla, że wykorzystywany preparat posiada atest higieniczny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB i jest przeznaczony do znakowania wody w instalacjach grzewczych.
Jak wyjaśnia przedsiębiorstwo w oficjalnym komunikacie, zgodnie z kartą charakterystyki preparat nie jest klasyfikowany jako substancja stwarzająca zagrożenie dla zdrowia człowieka lub środowiska.
Dodatkowo fluoresceina ulega fotodegradacji, co oznacza, że rozkłada się pod wpływem światła słonecznego.
Metoda ta nie jest nowością. Podobne rozwiązania stosowane są przez przedsiębiorstwa ciepłownicze w innych polskich miastach, między innymi w Gdańsku, Szczecinie i Puławach.
Czy to właśnie fluoresceina zabarwiła Czerniejówkę?
W przeszłości obecność barwnika pochodzącego z lubelskiej sieci ciepłowniczej wyjaśniała już zielone zabarwienie Czechówki i Bystrzycy. Wówczas LPEC potwierdziło związek zjawiska z oznakowaną wodą sieciową i prowadzonymi pracami nad lokalizacją nieszczelności.
Samo zauważenie zielonego zabarwienia nie jest powodem do niepokoju, ale jest ważnym sygnałem, który należy jak najszybciej przekazać do LPEC. Takie zgłoszenia pomogą służbom technicznym szybko i precyzyjnie zlokalizować miejsce ewentualnej nieszczelności.
Mieszkańcy nie muszą podejmować żadnych działań technicznych we własnym zakresie. W przypadku zauważenia zielonego zabarwienia ciepłej wody prosimy o zgłoszenie tego faktu do LPEC. Zgłoszenia będą przyjmowane przez:
Centrum Zgłoszeń LPEC
e-mail: [email protected]
tel. 327 788 988 (od godziny 7:00 do 15:00)
Źródło: LPEC
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i tak za każdym razem baranom trzeba tłumaczyć podobno 70% ludności to the bile 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co te tłumaczenia? Co dwa miesiące tłumaczycie. Ci co zgłaszają tę „zieloną wodę” albo nie czytają tego portalu, albo są skrajnymi sygnalistami, którzy wszystko muszą zgłaszać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wygląda na to, że Czerniejówka krąży w miejskiej sieci ciepłowniczej. I to jest przczyna dlaczego w mrozy rzeka nie zamarza, a nie jak twierdzą mieszkańcy, że składa się głównie z kwasu solnego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co na to wody polskie? Przecież to jest jawny dowód na nielegalne odprowadzanie wód do rzeki !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tasiorom nie przeszkadza to czemu panikę sieją?