Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zatrzymała się na stopie, po chwili ruszyła. Wjechała wprost pod nadjeżdżające auto (zdjęcia)

Niezachowanie ostrożności przez kierującą kią kobietę było przyczyną zderzenia dwóch aut i dachowania, jakie miało miejsce wieczorem na drodze pomiędzy Lubartowem a Parczewem. Na szczęście nikt nie został ranny.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 18 w miejscowości Siemień w powiecie parczewskim. Na drodze wojewódzkiej nr 815 Lubartów – Parczew, na skrzyżowaniu z drogą powiatową łącząca Czemierniki z Siemieniem zderzyły się dwa samochody osobowe. Na miejscu interweniowała straż pożarna z JRG w Parczewie oraz OSP w Siemieniu i Wierzchowinach, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak nam wyjaśniał asp. Artur Łopacki z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie, kierująca kią kobieta wyjeżdżała z drogi od strony stawów w Siemieniu. Zatrzymała się przed znakiem stop, jedna po chwili ruszyła wjeżdżając wprost przed nadjeżdżające od strony Parczewa drugie auto. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów, kia zaś dachowała.

Osoby poszkodowane przetransportowano do szpitala, jednak po opatrzeniu zostały zwolnione do domów. Badanie alkomatem wykazało, że kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Policjanci całe zdarzenie zakwalifikowali jako kolizję. Przez ponad dwie godziny występowały utrudnienia w ruchu.

(fot. nadesłane – Zbyszek, OSP Wierzchowiny Stare)

7 komentarzy

  1. Kasia
    Odpowiedz

    W glinnym stoku na odcinku glinny do kaplicy powinien byc fotoradar bo niektorym sie wydaje ze to autostrada w niemczech szczegolnie młodym gowniarzom z prawkiem od kilku dni

  2. LPA
    Odpowiedz

    Jazda „kią” to stan umysłu…

  3. muc
    Odpowiedz

    Znak stop mówi o tym by się zatrzymać, tak i zrobiła. Reszta…… nie ważna.

    1. WAS
      Odpowiedz

      Takie zatrzymanie na odczepnego. A co do reszty, to… nieważna.

  4. Podpis nie wymagany
    Odpowiedz

    Ja nie rozumiem jak tacy ludzie radzą sobie w codziennym źyciu ????????????

  5. Kibic z dala
    Odpowiedz

    Kolejny ślepowron

  6. Franio
    Odpowiedz

    Święte Krowy. Jeżeli niektórzy nie potrafią wyjechać samochodem z podporządkowanej, to w jaki sposób mają oni przejść bezpiecznie przez jezdnię? Nowe przepisy to chyba jedyna szansa na to, by udało im się bezpiecznie przejść przez ulicę. Inaczej to prędzej, czy później wlezą pod samochód, tak jak na zdjęciach. Tylko, że wtedy tak szczęśliwie się nie skończy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia