W piątek na zakręcie w Izbicy na drodze krajowej nr 17 Lublin – Zamość doszło do dwóch groźnych zdarzeń drogowych. Na szczęście w obu przypadkach zakończyły się one dla nieostrożnych kierowców bez poważniejszych obrażeń ciała.
Rano kierowca dostawczego iveco zignorował znaki ograniczające prędkość do 40 km/h i na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Auto po chwili przewróciło się na bok. Na miejscu interweniowała policja. Pojazd został postawiony na koła dopiero w godzinach popołudniowych.
Z kolei około godziny 17 kierująca renaultem kobieta, na tym samym zakręcie straciła panowanie nad pojazdem i staranowała ogrodzenie pobliskiej posesji. Jak nas nieoficjalnie poinformowano, w tym przypadku kobieta miała zasnąć za kierownicą.
Tym razem obyło się bez interwencji policji, sprawczyni porozumiała się z właścicielami posesji w sprawie naprawy ogrodzenia.
(fot. nadesłane – Bartosz Skrzypek OSP KSRG Izbica)
2016-06-11 14:10:55
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ojej jakie straszne tam są zakręty…zwykłe łuki, na dodatek doskonale wyprofilowane. Niech Ci mistrzowie kierownicy pojechaliby w pierwsze lepsze góry to szczerze wątpię czy wróciliby z nich cało.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to wszystko przez „nawiedzony” dom 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BABY DO GARÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Baby lepiej jeżdżą jak ty cwoku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
WYSTARCZY POSTAWIĆ FOTORADAR BĘDZIE ZARABIAŁ LEPIEJ NIŻ TEN W JASTKOWIE
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i znowu BABA ZA KIEROWNICA???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„na tym samym zakręcie straciła panowanie nad pojazdem” a ona nie zignorowała 40 może jechała wolniej tylko zapomniała skręcić 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwykłe zakręty, tylko jak się ma prawko z kinder niespodzianki to potem tak bywa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak widać dla niektórych trzeba robić tylko proste drogi… No ale z drugiej strony amatorzy szybkiej jazdy by katowali swoje 90 konne maszyny ile fabryka da… No to nie wiem jednak jak rozwiązać ten problem…