Kiedy wszystkim miłośnikom ptaków, którzy podglądają życie sokolej rodziny z Lublina wydawało się, że najgorsze ma ona już za sobą, w piątek po południu nadeszły kolejne, dramatyczne informacje. Na terenie Elektrociepłowni Wrotków, w pobliżu komina, na którym znajduje się sokole gniazdo, zauważono samca. Siedział on na ziemi i nie był w stanie latać.
Ptakiem od razu zajęli się pracownicy, a następnie trafił on pod opiekę specjalistów z Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego. Już po wstępnych oględzinach orzekli oni, iż Czart został podtruty. Zapewnili jednocześnie, że robią wszystko, aby mu pomóc. Niestety akcja zakończyła się niepowodzeniem i życia samca nie udało się uratować. W związku z tym w sieci pojawił się pomysł, aby zorganizować zrzutkę pieniędzy na nagrodę dla osoby, która przekaże istotne informacje w sprawie truciciela lubelskich sokołów. Zainicjował całą akcję fanpage na Facebooku „Soko OKO”.
– Po wczorajszej tragedii, bardzo wielu z Was pytało o możliwość zebrania środków na nagrodę, za informację, które pomogą dorwać sprawcę śmierci Czarta. Proszę. Od dziś działa zrzutka na tą nagrodę. Widziałam wczoraj, jak bardzo przeżyliście to, co się stało. Wielu z Was rozpoczęło przygodę z sokołami niespełna dwa tygodnie temu. I przez te dwa tygodnie pokochaliście niewiarygodnie. Kibicowaliście Czartowi, kiedy przez ponad 40 godzin, bez żadnej przerwy, heroicznie wysiadywał jajka, po zaginięciu Wrotki. Kibicowaliście z zapartym tchem, kiedy Wrotka wróciła i dostała pisanki. Kibicowaliście młodym, kiedy kluły się w inkubatorze, tak daleko od domu. Byliście, kiedy maluchy wróciły pod skrzydła rodziców. Śmialiśmy się wspólnie z zabawnych sytuacji w rodzinie Wrotkowskich. Z Czarta, na którego Wrocia bez przerwy złorzeczyła, za słabe dostawy. Już tego nigdy nie zobaczymy. Teraz trzęsiemy się o los malców, które i tak zaczęły swoje życie w dramatycznych okolicznościach. Drżymy o bezpieczeństwo Wrotki, najdzielniejszej samicy, jaka znam, która przeszła już tyle tragedii, a mimo to nadal dzielnie tuli swoje dzieci. Jeśli chcecie – link do zrzutki – https://zrzutka.pl/7h294v – poinformowała prowadząca fanpage „Soko OKO”.
Zbiórka dość szybko idzie, na jej koncie jest już ponad 16 000 zł, a jej cel to 50 000 zł.
Po raz kolejny w Lublinie, nieznany sprawca otruł lubelskie sokoły wędrowne. Zebrane środki zostaną przeznaczone na nagrodę za wszelkie informacje, mogące przyczynić się do zidentyfikowania przestępcy i zakończenia tego potwornego procederu, który trwa od 2019 roku. W Lublinie żyje jedyna w tych okolicach para sokołów wędrownych. Sokoły wędrowne zostały w latach 50. niemal doszczętnie wytrzebione w Polsce i Europie, w wyniku stosowania w rolnictwie DDT. W latach 70. rozpoczęto program restytucji gatunku w Polsce. Ogromnym nakładem pracy i funduszy, przez 50 lat udało się powiększyć populację tych ptaków do ok 100-150 par lęgowych. Jest to zatem ptak bardzo rzadki, objęty ścisłą ochroną gatunkową, wymagający ochrony czynnej. Każdy dziki sokół jest na wagę złota. W 2015 roku do Lublina aż z Włocławka zawitała samica, nazwana Wrotką. Rok później, na kominie PGE EC zamontowano budkę lęgową dla sokołów i tak Lublin rozpoczął przygodę z sokołem wędrownym. Niestety, przygodę pełną dramatów i śmierci. W 2019 roku sokoły po raz pierwszy zostały otrute. Zmarły wtedy dwa młode, samica cudem ocalała. W 2021 doszło po raz kolejny do otrucia ptaków, tym razem ofiarą padły młode i dorosły samiec, partner Wrotki od 2017 roku – Łupek. Z braku innych samców w okolicy, zdesperowana samica za partnera przyjęła swojego syna z 2021. 26 kwietnia 2024 r. Czart, partner i syn Wrotki, ostatni syn Łupka został otruty. Ogromny żal i ogromna strata dla populacji tego gatunku. Musimy zrobić wszystko, żeby wreszcie doprowadzić do złapania sprawcy. Wysoka nagroda będzie odpowiednią motywacją – napisała na stronie zrzutki.pl pomysłodawczyni akcji.
W sprawie śmierci sokoła ruszyło policyjne śledztwo, zaś ciało ptaka zostanie przekazane specjalistom w celu wykonania badań toksykologicznych, które wskażą na przyczynę śmierci Czarta.
53 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobry gołąb może kosztować i 2000 to teraz pytanie czy można bronić swojego czy nie i ulegać masie?
Równie dobrze mógł walczyć z lisami, kunami czy innymi.
Niedługo będą takie same artykuły o wytrutych wilkach.
I tu całą winę ponoszą wyłącznie eko po*by które doprowadziły do takiej liczebności że wyciągają ludziom psy z obejścia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakładać GPS. Wtedy bez problemu możecie odtworzyć trasę gdzie był i zawęzi to pole poszukiwań.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To był Putin, widziałem, gdzie podac moj nr konta?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na tym polega łańcuch pokarmowy, że jeden zjada drugiego by przeżyć. Idąc tym torem populację ludzką też trzeba by wytruć? Bo zabijamy kury, świnie, krowy, żeby zapełnić nasze żołądki? Jak zwiększa się populacja dzików, łosi i innej dzikiej zwierzyny w lesie to też idą do odstrzału, żeby panowała równowaga w ekosystemie. Tego uczą już w podstawówce. Truciciel gatunku chronionego, jakim są sokoły, to prosty człowiek, który nawet podstawówki nie skończył, skoro nie rozumie tych relacji. Liczy się tylko biznes. A gołębie to niech sobie hoduje na wsi, a nie w blokowiskach, gdzie wszyscy są zirytowani obsranymi samochodami, parapetami i zniszczoną elewacją budynków przez ptasie odchody.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli do otrucia przyczynił się hodowca gołębi, to nie wyobrażam sobie, w jaki sposób tego dokonał. Nakarmił własnego gołębia zatrutym ziarnem i wypłoszył z gołębnika? Przecież to bez sensu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tez tak mysle ale moze prymitywni lublinianie wiedza lepiej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie myśl, bo ci szkodzi złożona katarynko. Łyknij GERDOL i nie p .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
trucizną nasączają pióra szczurolota
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież pióra nie są pożywieniem. Fakt, że do mięska trzeba się przez nie przebić, ale czy w takim wypadku ilość trucizny jest wystarczająca do otrucia? I kolejne pytanie – jednego gołębia w ten sposób smarują i czekają, aż na tego jednego, jedynego nastąpi atak drapieżnika? A co w przypadku, jak drapieżnik się nie pojawi? Myją gołębia i do gołębnika? Nie mieści mi się w głowie, żebym mógł uśmiercić własne zwierzę, które hoduję, żeby otruć jakieś inne zwierzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gołąb jako ptak nie czyści swoich piór?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gołębiarze trują. Każdy inny cieszy się widokiem różnego ptactwa, a oni myślą tylko jak zabić, bo przeszkadza. Znam kilku i nigdy nie słyszałem o symbiozie pomiędzy gatunkami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten otruty golab ma swoje DNA ktore pochodzi z danego golebnika i golebi trza szukac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
słuszny trop dla policji. warto by zamocować przy budce sokołów rolkę, linka stalowa w kółko jak do flagi, rolka na dole z silniczkiem napędowym/ korbką, szczypczyki do upolowanego szczurolota i dokarmiamy sokoły. szczurolot z placu litewskiego z pewnego źródła nie zatruty.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj panika nastała wśród hodowców gołębi , co niezmiernie mnie cieszy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w rzyć sobie wsadź te swoje zasrańce.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rutkowski potrzebny od zaraz. Ma chłop gniazdo na głowie, to się zaraz wszystkiego dowie.