Tragicznie w skutkach zakończył się jeden z wypadków, jaki miał miejsce na skrzyżowaniu ulic: Choiny, Wojtasa i Zelwerowicza w Lublinie. Skrzyżowanie to, podobnie jak 26 innych na terenie miasta, trafiło na listę tych, na których sygnalizacja świetlna została przełączona w tryb awaryjny, czyli pulsującego żółtego światła. Wnioskowali o to kierowcy wskazując, że ruch na ulicach zmniejszył się przynajmniej o połowę. Wybrano miejsca, gdzie ruch jest niewielki a brak świateł miał nie powodować zagrożenia w ruchu drogowym.
O ile w pozostałych miejscach brak uruchomionej sygnalizacji świetlnej przyczynił się do poprawy płynności ruchu, tak na tym skrzyżowaniu zaczęło być niebezpiecznie. Wszystko przez kierowców, którzy nie patrzyli na znaki, tylko jadąc szeroką, kilkupasmową ul. Choiny, sądzili iż mają pierwszeństwo przejazdu. Na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Pierwszy poważny wypadek miał miejsce już tego samego dnia, w którym sygnalizacja przestała działać.
W czwartek około godziny 11:45 zderzyły się tam dwa samochody osobowe: audi i suzuki. Z ustaleń policjantów wynika, że kierująca suzuki kobieta jechała ul. Choiny w kierunku Jakubowic. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierowcy audi, który poruszał się ul. Zelwerowicza w kierunku al. Spółdzielczości Pracy. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów.
W wypadku poszkodowane zostały trzy osoby. Jedną osobę z audi i dwie z suzuki przetransportowano do szpitala. Obrażenia, jakich doznała jedna z kobiet podróżujących suzuki okazały się tak poważne, że nie udało się uratować jej życia. Nie był to jedyny wypadek na tym skrzyżowaniu. W sobotę około godziny 10:30 na zderzyły się tam nissan z hondą. Okoliczności były takie same: kierująca nissanem kobieta jechała ul. Choiny w kierunku Jakubowic. Doprowadziła do zderzenia z hondą, której kierowca poruszał się od strony ul. Wojtasa. Wytrącona z toru jazdy honda uderzyła w słup trakcji trolejbusowej. W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba.
Z uwagi na to, co się dzieje na skrzyżowaniu, miejscy urzędnicy postanowili o ponownym uruchomieniu sygnalizacji świetlnej. Światła zostały włączone już w dniu wczorajszym.






(fot. lublin112)
86 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejna ofiara korona HISTERII… :/
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba być skończonym idiotą, żeby wyłączyć sygnalizację na tym akurat skrzyżowaniu!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przyznaj się że znaków nie znasz, a „czerwone/zielone” to szczyt twoich możliwości
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pajacu, zgineła kobieta, która była pasażerką, a Tobie w głowie tylko jaki wyrok dostanie kierująca. Nie czekamy na wyrok, ale ty czekasz internetowa mendo, co żyje cudzymi sprawami. Z głową to u Ciebie wporzątku nie jest.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zrozum pajacu że ludzie mają dość potencjalnych morderczyń które pchają się w ten samochód mimo bycia skończonymi głąbami i posiadania zerowego pojęcia o tym! A samochód to nie zabawka! Dotrze do pustego łba?
Jak taka paniusia rozmaśli na przejściu twoje dziecko to wtedy będziesz taki pełen empatii?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowe, zobaczyła z daleka zółte i zamiast zwolnić to przyśpieszyła, by zdążyć przed czerwonym. Ale to nie było żółte, które zapala się przed czerwonym, tylko żółte pulsujące.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kobiety w czasie jazdy zwykle myślą o zupełnie innych sprawach niż sytuacja na drodze. Wystarczy podczas jazdy spojrzeć w tylne lusterko, żeby dostrzec czym zajęte są panie za kierownicą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Potencjalna morderczyni drogowa mam nadzieję sama się skasowała? Czy to nauczy czegoś inne jej pokroju?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piotrek jest po 26 szkole
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
8 klas i korytarz…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego w Suzuki nie wystrzeliły poduszki powietrzne? Czyżby podróżujący nie mieli zapiętych pasów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na to wygląda i dowodzi o tym zgon… bo znajomy siostry szfagra jak by zapiął pasy to już by nie żył, ale nie żyje z innego powodu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łajzy i melepety lub kompletni ignoranci. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku dyskwalifikuje to jako kierowcę. Jak można wjechać na skrzyżowanie nie mając pewności kto ma pierszeństwo. Nawrt jeśli zdarzy sie, że ktoś przeoczy znak to przed skrzyżowaniem powinien zatrzymać sie dla własnego i innych bezpieczeństwa. Tyle teraz jeździ bałwanów, że ja nawet gdy mam pierszeństwo to i tak przed skrzyżowaniem zwalniam do 3 biegu bo nie wiadomo co za kretyn wjedzie z podporządkowanej bo akurat znaku nie widział.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Grzecho, w punkt. Czasem się zdarza, że przeoczymy znaki albo nie jestesmy pewni kto ma pierwszenstwo i wtedy trzeba mocno uważać, zwolnić, rozejrzeć się, a nie jechać na pelnej p….e, na zasadzie ze moze sie uda… Raz sie uda, a raz nie 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jest jeszcze opcja, że w ogóle nie patrzyła, zerknela wyjeżdżając na skrzyżowanie, mignęło jej żółte i pomyślała „jeszcze zdążę”. Można gdybac. Mam tylko nadzieję, że to kierująca zmarła a nie pasażerka – bo jednoznacznie to nie zostało w artykule powiedziane
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Baba ślepa w suzuki a On na pewno jechał 50km/h .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nawet i 250 to inny paragraf, a bezpośrednią przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przez KIERUJĄCĄ !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bzdura.
„Sąd Apelacyjny odniósł się z kolei dość obszernie do przywołanej przez powodów „zasady ograniczonego zaufania”. Zauważył on, że jest ona mylnie rozumiana przez uczestników postępowania. Nie tworzy ona bowiem obowiązku przewidywania, że każda inna osoba na drodze zachowa się niepoprawnie. Nie sposób więc było wymagać od kierującej, aby założyła, że gdzieś daleko za wierzchołkiem wzniesienia może znajdować się szybko jadący motocykl. Wręcz przeciwnie, zdaniem Sądu, w normalnych warunkach drogowych uczestnik ruchu jest uprawniony do przyjęcia założenia, że wszyscy inni zachowują się zgodnie z przepisami. Tak było w niniejszym przypadku. Było ciemno, droga nie była prosta i płaska, kierująca po drodze nie mijała innych poruszających się szybko motocykli. Gdyby kobieta była zobowiązana przewidzieć, że gdzieś w pobliżu może znajdować się brawurowy kierowca, w praktyce nie mogłaby nigdy opuścić skrzyżowania ani w ogóle poruszać się po drogach publicznych.”
kruczek.pl/wymuszanie-pierwszenstwa-a-wina/