W ostatnim czasie bardzo często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji na przejeździe kolejowym w Miłocinie. Jesienią informowaliśmy o problemach z rogatkami, które to pozostawały otwarte w momencie przejazdu pociągu, lub też nie chciały się otworzyć po ich zamknięciu. Problem ten został rozwiązany, jednak teraz praca tych urządzeń jest zakłócana przez nieostrożnych kierowców.
Przez wiele lat rogatkami na przejeździe sterował dróżnik. Kontrolował on na bieżąco, czy wszystkie pojazdy zjechały z torów i pilnował bezpieczeństwa w tym miejscu. Po przebudowie szlaku kolejowego Lublin – Warszawa dróżników zastąpiły urządzenia, które automatycznie zamykają rogatki w momencie, kiedy do przejazdu zbliża się pociąg. Zdarzają się jednak przypadki, że pojazdy zostają na torach pomiędzy zamkniętymi rogatkami.
Tego typu zdarzeń na tym przejeździe było już sporo, jednak jak nas poinformowano, za każdym razem winę ponoszą sami kierujący. Chodzi o to, że zanim rogatki zaczną się zamykać, uruchamia się sygnalizacja świetlno-dźwiękowa. Niektórzy z kierowców lekceważą ten sygnał, potem są zdziwieni, że utknęli na przejeździe. Na szczęście do tej pory nie doszło do żadnego wypadku.
Pracownicy kolei wyjaśniają, że kiedy dochodzi do kontaktu pojazdów z zamykającymi się rogatkami, zamontowane w nich czujniki reagują i rogatki są automatycznie unieruchamiane. Sygnał otrzymują także maszyniści, wtedy zwalniają do 20 km/h oraz podają sygnał „Baczność”, ostrzegający o zbliżaniu się pociągu. Na miejsce przyjeżdżają też funkcjonariusze straży ochrony kolei, którzy rozliczają kierowcę za stworzenie niebezpieczeństwa.
(fot. nadesłane)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Problem to jest z dziadostwem i tym ze PKP nie potrafi wyegzekwować od wykonawcy zeby założył normalnie działajace urządzenia a nie jakiś wiecznie psujacy się chłam .A kierowcom się nie dziwię że wjezdzją mimo sygnalizacji ,skoro wczesniej notorycznie się to psuło i sygnalizowało pociąg którego nie było .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby był dróżnik takich problemów by nie było. Ale ktoś z chytrości go zwolnił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby matoły mieli mózg, też nie !!! Jak *** można nie widzieć pulsującego przez 12s czerwonego??!! Może powinien pociąg ich rozjeżdżać…?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co w tym dziwnego że wjedzają ? skoro wczesniej co chwila się zamykał bez potrzeby ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I mandat 500 to 2 raz nie wjadą! Ci idioci też jeżdżą na czerwonym pewnie notorycznie…ale i z takimi się walczy…kamerka nawet na kasku!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ORMOwanie to nie powód do dumy!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co najmniej 500 plus kasować,, od łba”, nagłaśniać, i dzicz się nauczy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sygnalizacja uruchamia sie okolo 20sek przed rozpoczeciem zamykania szlabanu. Czesto jest tak ze szlaban jest zamkniety przez 10-20 min a pociag nie jedzie. A wiec lokalni kierowcy nie wiedzą czy przejazd jest zepsuty czy tak dziwnie dziala. Efekt: powoli wjezdzają. Na tym przejezdzie widocznosc jest bardzo slaba, a wiec to trwa dlugo. Kolejny efekt jest taki jak opisano w artykule. Przyczyną jest zle zaprojektowany uklad sterowania pracą przejazdu a nie wina kierowcow!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A nie lepiej zatrudnić dróżnika. Że skąpstwa go zwolniono to są takie sytuacje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kwity brać matołom a nie dróżnika zatrudniać do niańczenia ich na przejeździe !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oczywiście, że nie lepiej. Jak matoły nie rozumieją sygnalizacji, to zabierać kwity. Dróżnik musi myśleć za kmiotów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To lepiej niech ktoś zginie przez zawodna elektronikę.. Szok że ktoś tak myśli!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szok, że ty tak myślisz! Chyba to twoje „oprogramowanie” jest zawodne, bo elektronika działa tak jak powinna, tylko jełopy olewają sygnały.