W środę w godzinach popołudniowych policjanci z Ryk otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew, natknięto się na niebezpieczne przedmioty przypominające niewybuchy.
Przedmioty te znajdowały się w kompleksie leśnym w Podlodowie. Po otrzymaniu zgłoszenia, na miejsce zostali skierowani policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Rykach, którzy zabezpieczyli teren, gdzie znajdowało się znalezisko. Na miejsce przybyli również żołnierze z 34 Patrolu Saperskiego 1 Batalionu Drogowo-Mostowego w Dęblinie.
Jak się okazało znalezisko składało się z 10 sztuk 2-kilogramowych bomb lotniczych oraz 3 sztuk amunicji strzeleckiej pochodzących z czasów II wojny światowej. Patrol rozminowania sprawdził również pobliski teren nie ujawniając kolejnych niebezpiecznych przedmiotów.



(fot. Policja Ryki)
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łażą Janusze z wykrywaczami co znajdzie wykopie jak kłopotliwe jak to,to zostawi i później znajduja do kad dzieci nie znajdą tragedii nie będzie może
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty co saper internetowy? Rozbrajasz przez zdjęcia? hahahaa nikogo nie obchodzi co wypisujesz hahaha są saperzy, jest policja, nie potrzeba nic więcej hahaha pisz se hahaha jak ci lżej hahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będę pisał to pisał az do us śmerci:Skąd wiadomo że to niewybuchy? Spłonki i zapalniki były zbite?W ogóle wiecie o co mi chodzi???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ależ oczywiście że to niewypały,Wygoglujta se znafcy. Podlodów tam były bombowe PZL-37 ŁOŚ i zapewne to pozostałości składu amunicji.