Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Uciekali furmanką przed policjantami. Woźnica był pijany

Najpierw ukradli borówki z pola, a potem uciekali przed policjantami furmanką. W chwili zatrzymania okazało się, że woźnica jest nietrzeźwy.

Wczoraj policjanci z Parczewa otrzymali zgłoszenie o kradzieży sadzonek borówki z pola w miejscowości Jasionka. Sprawcy kradzieży z miejsca zdarzenia odjechali furmanką. Na miejsce natychmiast udał się patrol policji.

Funkcjonariusze na drodze wojewódzkiej zauważyli opisywany zaprzęg, którym uciekało dwóch mężczyzn w kierunku Komarówki Podlaskiej. Jak się okazało drewnianym wozem poruszało się dwóch braci. W furmance mężczyźni mieli skradzione sadzonki. Jeden z braci odpowiadał będzie za kradzież. 57-latek dostał mandat w wysokości 500 złotych.

Co więcej, woźnica miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. 63-latkowi grozi teraz kara aresztu lub grzywna.

(fot. pixabay.com)

18 komentarzy

  1. Jurny Stefan
    Odpowiedz

    Ale koń był trzeźwy.

    1. Stefanek
      Odpowiedz

      Wiesz ile koń by musiał wypić przy jego masie żeby mu wykazało ??
      Co najwyżej był w stanie „po spożyciu” 😉

  2. GOŚĆ
    Odpowiedz

    Wierzchem mieli by szansę. 😉

  3. ................
    Odpowiedz

    A koń ? Czy koń był trzeźwy?

  4. Lubelski Koziołek
    Odpowiedz

    Extra folklor.

  5. LOL
    Odpowiedz

    Kurka wodna dziki zachód 🙂

    1. Kolo
      Odpowiedz

      Gang Olsena. Ale tak serio to sto razy wole takich typów niż pijaków za kierownicą albo gości, którzy na nawet najszerszych skrzyżowaniach tną na czerwonym, bo może się uda.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia