Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

To już koniec Ursusa w Lublinie. Cała załoga ma zostać zwolniona

To, co dotychczas było tylko przypuszczeniami, staje się powoli faktem. Ursus chce zlikwidować lubelską fabrykę. Praktycznie cała załoga ma stracić pracę.

Od dłuższego czasu informujemy o kolejnych problemach lubelskiego Ursusa. Firma ma ogromne zadłużenie, pieniędzy nie wystarcza nawet na terminowe wypłaty dla pracowników, do tego w ostatnim czasie do zakładu wkroczył komornik. Tylko w pierwszych 3 kwartałach ubiegłego roku spółka przyniosła aż 44 mln zł strat. Obecnie kwota ta jest znacznie wyższa i wynosi ponad 100 mln złotych. Przyczyną kłopotów ma być znaczny spadek obrotów związanych z podstawową działalnością firmy, jaką jest produkcja ciągników rolniczych, oraz fiasko działań badawczo-rozwojowych.

W październiku ub. roku zarząd spółki złożył wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego wobec firmy, na co sąd się zgodził. Przez ostatnie miesiące trwało przygotowywanie planu naprawczego, który właśnie został złożony do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód z siedzibą w Świdniku. Wynika z niego, że ratunkiem dla firmy ma być znaczne ograniczenie produkowanego asortymentu. Na rynku mają pozostać tylko te maszyny, na które jeszcze jest popyt. Chodzi zarówno o ciągniki o mocach 110 i 150 KM jak też maszyny wykorzystywane do prac na roli, czyli prasy zwijające i przyczepy rolnicze.

W związku z tym spółka chce zamknąć dwie z trzech należących do niej fabryk: w Lublinie i Opalenicy. Produkcja ma się odbywać w Dobrym Mieście k. Olsztyna. To oczywiście wiąże się również z redukcją etatów. Z obecnie zatrudnionych 482 osób, pracę ma utrzymać zaledwie połowa. Oznacza to, że ponad 200 osób ma otrzymać wypowiedzenia. Wśród nich jest cała lubelska załoga. Zakłady produkcyjne w Lublinie i Opalenicy mają zostać sprzedane a pieniądze trafić na spłatę zobowiązań. Jeżeli chodzi o spółkę – córkę produkującą autobusy, czyli Ursus Bus, brak środków na dalsze finansowanie projektu sprawia, że aktualny pozostaje plan jej sprzedaży. Oczywiście, jeżeli znajdzie się chętny na kupno.

(fot. Ursus)

61 komentarzy

  1. lubelak
    Odpowiedz

    Pracownicy złożyli tylko w całość chiński badziew,a nie wyprodukowali

  2. Mietek
    Odpowiedz

    A teraz tylko czekać i patrzeć jak niemiecki kapitał przejmuje Ursusa i będzie prosperować bez zarzutu. W końcu o to polskim politykom chodzi, aby pozbyć się wszystkiego i sprzedać obcemu.

  3. Allex
    Odpowiedz

    Powtórka z Honkera…

  4. Tomek
    Odpowiedz

    A może by tak najpierw zamknąć zarząd i zarekwirować na poczet długu majątki? To zarząd odpowiada za funkcjonowanie firmy. Pracownicy zrobili swoje: wyprodukowali. Znaleźć klienta, sprzedać, to zadanie zarządu.

    1. Lubelski Koziołek
      Odpowiedz

      Piękna idea.

      1. aa
        Odpowiedz

        taka bolszewicka. Aż łzy do oczu same napływają.

  5. Darek
    Odpowiedz

    A co z zaległym wynagrodzeniem?

  6. Adamsky
    Odpowiedz

    100 000 000 zadłużenia?
    Ile zarabial prezes?

  7. lol
    Odpowiedz

    pojawia się idealne pole do popisu dla Pana Premiera: gotowa fabryka z ludźmi do produkcji elektrycznych pojazdów 🙂

  8. mr.cogito
    Odpowiedz

    a w tvp mówili, że wszystko idzie do przodu, nie ma zastojów, firmy nie bankrutują. to, kto tu kłamie?

  9. Gleiber
    Odpowiedz

    Znajomy pracował tam na stanowisku kierowniczym. Zarząd nie nadaje się do prowadzenia wawrzyniaka a co mówić o dużej firmie. Żenada.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia