We wtorek, w Warszawie, nowy zarząd Grupy Azoty przedstawił wyniki finansowe spółki za ubiegły rok. Jak się okazuje, odnotowała ona 3,29 mld złotych straty netto. Dla porównania, w 2022 roku Azoty miały 583,8 mln złotych zysku. Jeżeli chodzi o znajdujące się w naszym regionie Zakłady Azotowe w Puławach, strata wynosi 621,5 mln złotych. Rok wcześniej grupa kapitałowa także była na plusie, gdyż wypracowany zysk netto wynosił 291 mln złotych.
Jak wyjaśniał prezes zarządu Grupy Azoty, spółce przyszło zmierzyć się z trudnościami na rynku, jednak nie podążały za tym skuteczne reakcje wewnętrzne. Jednocześnie podejmowano niejasne i budzące wątpliwości decyzje. Wskazał, że do zaistnienia tej sytuacji przyczynił się brak konsekwentnych działań w obszarze konsolidacji, nie było też działań mających na celu ograniczenie kosztów.Dodatkowym obciążeniem miało też być znaczne zaangażowanie w inwestycje, takie jak EC Puławy.
– Pomimo wyraźnego pogorszenia wyników finansowych, w kolejnych kwartałach spółka nie wypracowała kompleksowego programu działań naprawczych. Skutkowało to m.in. osłabieniem relacji z rynkiem i utrzymywaniem się wysokich kosztów produkcji wynikających z nadmiernych, w stosunku do cen rynkowych, kosztów zakupu gazu – wyjaśniał Adam Leszkiewicz.
Władze Azotów nie ukrywały, że poziom strat za 2023 rok jest rekordowy w historii spółki. Dlatego też, jak zapowiedziano, najpilniejszym zadaniem będzie teraz finalizacja prac nad programem naprawczym, a następnie jego wdrożenie. Nie bez znaczenia jest również aktualizacja strategii spółki. Chodzi m.in. o jak najszybsze opracowanie rozwiązań pozwalających na efektywne konkurowanie z innymi producentami.
62 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Biedny zarząd nic nie zarobi nawet na premie nie będą mieli biedaczki.