Parę dni temu policjanci z VII komisariatu w Lublinie przyjęli zgłoszenie od właścicieli jednej z posesji na Sławinku. Wynikało z niego, że zostali okradzeni. Z sypialni miał zginąć znajdujący się w szufladzie pierścionek z brylantem. Wartość biżuterii wycenili na około 20 tysięcy złotych. Właściciele o dokonanie kradzieży podejrzewali kobietę, która kilka razy w tygodniu przychodziła do nich sprzątać dom. Była nią 31-letnia mieszkanka Lublina.
Kryminalni ustalili, że za sprawą kradzieży może stać wskazana kobieta, jednak początkowo 31-latka nie przyznawała się do kradzieży. Później jednak przyznała, że podczas sprzątania wzięła pierścionek do ręki i miał wypaść z niego kamień…
Mundurowi udali się do miejsca zamieszkania kobiety, gdzie natrafili na inną biżuterię. Została ona zabezpieczona przez policjantów do dalszych czynności. Funkcjonariusze przeszukali również lombardy w Lublinie, w celu poszukiwania skradzionego pierścionka, gdyż wszystko wskazywało na to, że sprawczyni kradzieży tam go wstawiła.
Jak się okazało, nie była to jedyna kradzież mieszkanki Lublina. 31-latka w październiku 2022 r. dopuściła się podobnego przestępstwa, również podczas sprzątania innego domu. W tym przypadku jej łupem padły pieniądze i biżuteria o łącznej wartości 6 tysięcy złotych.
Zatrzymana kobieta przyznała się do kradzieży mienia. W sobotę usłyszała już zarzuty w tej sprawie. Za popełnione przestępstwa grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci nadal sprawdzają, do kogo należy zabezpieczona w jej mieszkaniu biżuteria oraz to, czy 31-latka może mieć na koncie jeszcze inne takie kradzieże.
(fot. pixabay.com)
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobra sprzątaczka wszystko sprzątnie:D:D