Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Uniszowice koło Lublina. Na drodze powiatowej prowadzącej do Motycza samochód osobowy wypadł z drogi i zatrzymał się na bagnistym terenie. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz policję.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierowca peugeota jechał od strony Lublina. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na lewą stronę po czym przewracając się na bok wpadło w zarośla.
Policjanci zastali przy pojeździe pijanego mężczyznę, który zapewniał, że był pasażerem peugeota. Jak twierdził, kiedy się obudził, kierowcy już nie było. Zapadła decyzja, aby przeszukać całą okolicę. Jednak ze względu na bagnisty teren, nie było to proste zadanie.
Do pomocy ściągnięto strażaków z OSP w Pawlinie oraz funkcjonariuszy straży ochrony kolei z kamerami termowizyjnymi. Nigdzie jednak nie natrafiono na żaden ślad mężczyzny. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz sprawdzają, kto tak naprawdę kierował peugeotem.













(fot. lublin112.pl)
13 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Możliwe że pijak mówi prawdę. Ostatnie co zapamiętał to jak pił a potem się obudził na bagnach. Tu bym powoływał się na przykład z góry – pomroczność jasna.