Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Rolnicy wychodzą na ulice, zablokują ruch w miastach. „Nie będziemy siedzieć cicho i wieszać się w stodołach” (zdjęcia)

W najbliższą środę w Lublinie, Biłgoraju i Łukowie odbędą się protesty rolników. Jeżeli chodzi o stolicę naszego regionu, to na kilka godzin całkowicie zablokowana zostanie al. Tysiąclecia.

W poniedziałek do Lublina przyjechał lider AGROunii Michał Kołodziejczak, który wraz z Andrzejem Waszczukiem, koordynatorem akcji na Lubelszczyźnie, oraz członkami ugrupowania, Jarosławem Miściurem i Łukaszem Paluchem przedstawili szczegóły dotyczące zapowiedzianych na środę rolniczych protestów. W zależności od miejsca, mają to być różne formy działań. Jedni będą stać i przez kilka godzin blokować ulice, jednak w większości będą to przejazdy ciągnikami do miast. Wezmą w nich udział nie tylko rolnicy zrzeszeni w Agrounii. Do strajków przyłączają się rolnicy indywidualni jak też inne organizacje.

Na chwilę obecną w całym kraju zgłoszone zostały 43 tego typu akcje, jednak jak zaznaczają przedstawiciele AGROunii, cały czas zgłaszają się rolnicy, którzy chcą się przyłączyć do działań, lub też zorganizować własne akcje. Jak wyjaśniano, rolnicy są zmuszeni do wyjścia na drogi, gdyż polski rząd nie radzi sobie z obecną sytuacją. Bardzo mocno spada produkcja żywności, a na Lubelszczyźnie hodowla świń została wręcz zamordowana przez brak odpowiednich działań rządzących.

– Polski rząd wprowadził nas rolników na wielki zakręt, z którego możemy wypaść. Dlatego wychodzimy na drogi upominać się o to, żeby zrobił wszystko co może, by nas uratować. Strajki skierowane są do miast, gdyż chcemy zwrócić uwagę mieszkańców miast na to, że problemy rolników to także problem ludzi w mieście. W pierwszej kolejności to dotyka nas, producentów żywności, ale w drugiej to już będzie dotkniecie ludzi, którzy będą musieli płacić horrendalne sumy za żywność którą kupują. Ta inflacja i wysokie ceny żywności nie biorą się też znikąd – mówi Michał Kołodziejczak.

Rolnicy wskazują, że nie mogą już dłużej czekać i patrzeć na bezradność rządu. Podkreślają, że nie będą umierać w ciszy, zamykać się w swoich stodołach i tam się wieszać, bądź robić coś innego, bo takich przypadków jest coraz częściej w całym kraju. W tym momencie nie pozwalają już, aby nikt nie wiedział o ich problemach. Wymieniają tu m.in. sytuację na rynku nawozów, które są trzy, cztery razy droższe niż w tamtym roku i bardzo mocno rosnące koszty produkcji. Tymczasem, jak dodają, według rządu sytuacja jest opanowana, gdyż ceny są stabilne i nie idą dalej w górę.

Wśród postulatów, jakie zgłaszają rolnicy, jest poznanie kosztów produkcji nawozów przez spółki skarbu państwa, aby wiedzieć, ile dzisiaj na nich zarabiają. Kolejnym jest Zielony Ład. Jak wskazują, rząd w dalszym ciągu nie poinformował ich, w jakiej formie będzie on wprowadzany w Polsce. Zwracają także uwagę także na niekontrolowany przywóz żywności z zagranicy, która potem trafia w polskie opakowania. Do tego dochodzą ubezpieczenia dla rolników, gdyż w pierwszym kwartale miały być już widoczne działanie, w tym projekty ustaw, a obecnie wciąż nic na ten temat nie wiadomo.

-Czy wiecie państwo, że produkcja żywności w Polsce z powodu wprowadzenia Zielonego Ładu będzie ponad 20 proc. niższa. Produkcja zbóż, buraków i warzyw, czyli produktów strategicznych, będzie 20 proc. mniejsza. To wszystko przełoży się na rosnące ceny żywności w mieście, a nawet jej braki. Dzisiaj politycy, którzy forsują wprowadzanie zmian Zielonego Ładu już założyli firmy, aby przyciągać żywność z zagranicy do Polski i do innych krajów Unii Europejskiej. To jest wymierzone wprost w nas, tylko i wyłącznie aby na nas zarabiać. Nie możemy przyglądać się, jak niszczona jest w Polsce produkcja świń. W ciągu 15 lat zmniejszona została ona trzykrotnie i ciągle spada. W tamtym roku pogłowie świń w Polsce spadło o 14 proc., a można powiedzieć, że w ciągu 6 ostatnich miesięcy jest to prawie 10 proc. To niesamowity trend, który nigdy do tej pory nie miał w Polsce takiego tempa – wskazuje Michał Kołodziejczak.

Jednak najważniejszym z postulatów jest problem związany z zadłużeniem polskiego rolnictwa, które jest największe w historii. Rolnicy podkreślają, że nie ma odpowiednich działań, jeżeli chodzi o oddłużanie. Tymczasem musi to być zrobione strukturalnie, gdyż w innym przypadku gospodarstwa zostaną przejęte przez korporacje, które będą dyktowały bardzo wysokie i niekontrolowane ceny żywności. Nalegają tutaj na odpowiednie działania służb państwowych w tym kierunku.

Na Lubelszczyźnie zgłoszone zostały trzy akcje protestacyjne. W Biłgoraju rolnicy od godziny 9:00 zaczną się gromadzić na stacji paliw na wjeździe do miasta od strony Lublina. Ruszą o godzinie 10:00. Do Łukowa mają wjechać z kilku stron, po czym skierują się na plac targowy przy ul. Prusa. Natomiast w Lublinie uczestnicy strajku zbiorą się o godz. 9:00 na parkingu przed marketem Obi przy al. Witosa. Następnie przejadą al. Witosa, Tysiąclecia do ronda Kuklińskiego gdzie zawrócą i skierują się pod zamek. Tam się zatrzymają do godziny 13:00.

-W Lublinie ciągniki będą poruszać się z niewielką prędkością wszystkimi pasami ruchu. Następnie zatrzymają się naprzeciwko dworca PKS. Już teraz zgłosiło się dużo uczestników, a będzie ich jeszcze więcej. Zwłaszcza, że do akcji włączają się też przedsiębiorcy. Planujemy też zanieść nasze postulaty do wojewody – mówi Andrzej Waszczuk dodając, że w planie są też niespodzianki, jednak na razie nie chciał zdradzić jakie.

Rolnicy podkreślają, że choć duma im na to nie pozwala, to jednak sytuacja ich zmusiła do tego, aby wyjść na drogi i protestować. Michał Kołodziejczak dodał, iż polski rząd nie panuje już nad sytuacją, a to co się teraz dzieje, wprost zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu naszego kraju. To wszystko przełoży się również bardzo mocno na produkcję żywności. Zwrócił się też z apelem do mieszkańców miast, w których będą się odbywały protesty, aby przyszli i porozmawiali z rolnikami. Dowiedzą się wówczas na czym polegają ich problemy. Podkreślił jednocześnie, że środowa akcja jest dopiero rozgrzewką do tego, co będzie się działo 23 lutego.

(fot. lublin112)

92 komentarze

  1. Pemo
    Odpowiedz

    Cymbał Cymba CYMBAŁEM pogania żenada!!!!

  2. Bolo82
    Odpowiedz

    Interes jest taki żeby kupować z zachodu. Pisuary wykończyli już sadowników a przetwórnie sprzedane Niemcom i Holendrom, warzyw sadzić się nie opłaca bo wojenka ze wschodem i wstrzymany eksport więc jadą z Włoch i Hiszpanii, lasy wycinane na potęgę ku chwale zachodnich korporacji a mięsko sobie sprowadzimy z Francji i cała UE zadowolona. PiS to najbardziej antupolski rząd od czasów stalnizmu.

    1. Garbaty
      Odpowiedz

      A za tych wspaniałych rządów przed PiS to był raj kraj się rozwijał i wszystko było super. W tych czasach to dopiero było niszczenie polskiego przemysłu. Ci wasi zbawiciele to dopiero wyczyniali wałki. Tylko kto itym pamięta.

    2. Prawdziwy rolnik
      Odpowiedz

      Bolo może ten pajac od kapusty zatrudnić ciebie do noszenia główek kapusty. Bo do niczego więcej się nie nadajesz. Nie umiesz pisać a o myśleniu nic. taki kapuściany głąb.

  3. bazyl
    Odpowiedz

    Standard. Ciekawe ile im opozycja zapłaciła za ten hałas i wszczynanie burd.
    Najpierw wykorzystają lidera i resztę naiwniaków z Agrounii, obiecają stanowiska a później być może skończą jak św. Lepper.
    Naiwni ludzie…

    1. Elli
      Odpowiedz

      Święty Lepper?

      1. maxxx
        Odpowiedz

        Eluniu…nie czepiaj się szczegółów. Miało być śp. ..”świętej pamięci”. 🙂

  4. X-X-X-X-X--X-X-X
    Odpowiedz

    Dzięki głosom rolników i mieszkańców wsi mamy rządy PiS. Bardzo wam za to dziękujemy, nie rozumiemy tylko dlaczego teraz wam się PiS nie podoba?

    1. Jacek
      Odpowiedz

      Po pierwsze z głosujących na wsi 35% wcale nie głosowało na PiS, a połowa mieszkańców wsi w ogóle nie wzięła udziału w wyborach. Po drugie mieszkańcy wsi to nie tylko rolnicy. Z osób aktywnych zawodowo rolnicy to może połowa, a pozostali pracują w budowlance, transporcie, lokalnych przedsiębiorstwach typu tartak, DPS, przetwórni lub w pobliskim mieście. W karcie wyborczej nie jest napisane czy głosował rolnik, lekarz, pielęgniarka z ośrodka zdrowia, emeryt, rencista, chloporobotnik co pracuje w pobliskim mieście, a rolnictwo to tylko taki dodatek, nie pracująca matka co chłop siedzi za granicą, a ona w Polsce ciągnie socjal. Z tego co się orientuję to większość z bogatych gospodarzy tych co mają gospodarstwa powyżej 30-40 ha i tylko z tego się utrzymują wcale nie głosowała na PiS tylko na PO lub ew. PSL. Poza tym tylko krowa nie zmienia poglądów, każdy ma prawo zmienić zdanie.

    2. Stefanek
      Odpowiedz

      Dodaj jeszcze większość emerytów i biorców 500+, nie zwalaj wszystkiego na mieszkańców wsi, to nie jedyni wyborcy PiS 😉

      1. Elli
        Odpowiedz

        Oj, Stefanek, no. Większość Polaków ma dzieci i bierze 500+. Ale to nie znaczy, że są wyborcami PISu.

  5. Maliniarz
    Odpowiedz

    Za PO z PSL cena malin 2 zł za kg. Za PiS 20 zł. jest jakaś różnica? Teraz na wsi żyje się lepiej. I doskonale bo przy obecnej cenie za nawozy zostało na zakup nawozów. A może inflacja zejdzie i więcej zostanie. Produkcja podtrzymana a to jest bardzo ważne.

    1. maniek
      Odpowiedz

      No taką inflację pisuary wykręciły i zrobisz…

    2. Elli
      Odpowiedz

      Haha sprawdziłem właśnie ceny „za PISu” w 2017 i w 2018. Hahahahahaahah. Nie mogę. Takich cen jak za PISu w tych latach Ci, Maliniarzu, życzę :))))

    3. Elli
      Odpowiedz

      „Za maliny na koncentrat można uzyskać już nawet 15 zł/kg, te w klasie I skupowane są po16 zł/kg, a za maliny w klasie ekstra (do mrożenia IQF) – nawet 17 zł/kg.” – gdzie masz te 20 zł? Kłamać trzeba umieć. Sprawdziłem też ceny z np. 2013 roku – oczywiście też nie wynosiły 2 zł, a od 3,50 do 4,61zł/kg.
      Bajkopisarz.

      1. Garbaty
        Odpowiedz

        Ty masz jakieś dane oficjalne, statystyczne. Dobrze pamiętam za rządów tych dobrodziei z po dostawałem w skupie nawet 1,80-1,90 zł za kg.

    4. romek
      Odpowiedz

      za pisu cena malin w sklepi 20zł za po 2 . wole tanie maliny

  6. C.B
    Odpowiedz

    Następny zbawca rolników,chce na ich grzbjetach wjechać do parlamentu albo europarlamentu i mieć lekkie,wygodne życie

    1. każdy orze tak jak może
      Odpowiedz

      Nawet jeśli tylko mu o to chodzi to co. MA TAKIE PRAWO. Wolny kraj…

      1. Mietek
        Odpowiedz

        Ale w imię tego nie ma prawa utrudniać ludziom życia. Jak go kumple wybiorą, proszę bardzo.

  7. Sodomita
    Odpowiedz

    „Rolnicy wskazują, że nie mogą już dłużej czekać i patrzeć na bezradność rządu”,więc postanowili uprzykrzać życie wszystkim tylko nie rządzącym, brawo geniusze myśli.
    „Rolnicy pokreślają, że choć duma im na to nie pozwala…”, duma, jaka duma, dumę to oni potracili w momencie gdy wyciągnęli łapy po pierwsze pieniądze od UE.
    Ja mam propozycję, szczególnie do pracowników transportu, aby w czasie żniw zablokować tym chłopom zablokować możliwość dojazdu na polę i wykonania swojej pracy, to te psy małorolne zobaczą jak to fajnie.

    1. jerzy
      Odpowiedz

      A ja tam się temu gnojkowi nie dziwię. Jeśli taka Jachira czy Sterczewski dopchali się do korytka to i on też nie od macochy. Tylko kto za nim stoi, bo na pewno nie prawdziwi rolnicy. Z rolnictwem ma tyle wspólnego co przywódca chłopskiej partii lekarz Kosiniak-Kamysz.

      1. romek
        Odpowiedz

        sam jesteś gnoejm, nierobie

        1. Elli
          Odpowiedz

          Dlaczego „nierobie”?

  8. Franz Maurer
    Odpowiedz

    co ? co ? tylu ich ?

  9. Mati
    Odpowiedz

    To chyba jedyny sposób by ten (nie)rząd zrozumiał. Chociaż wątpię, tęgich głów to tam nie ma, za to są cwaniacy… 🙁

    1. x
      Odpowiedz

      jaki sposób? ludzie, w których bezpośrednio ten twój sposób uderzy, nie rządzą – a po uprzykrzaniu życia nie wstawią się za sprawą rolników. zablokowane drogi w miastach w Polsce, ale od hotelu sejmowego po sejm trasa przejezdna.
      pomyśl przez chwilę.

  10. Kuba
    Odpowiedz

    A może mi ktoś przypomnieć, na kogo polska wieś głosowała?

    Popiołem łby posypać i przepraszać normalnych ludzi, a nie im życie dezorganizować!

    1. andy
      Odpowiedz

      myślisz, że ten pajac głosował na pis ???

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Ma to na twarzy wyPIS-ane.
        Zresztą nie tylko głosował.
        Radnym Błaszek był przecież z listy PiS, tylko go z partii wywalili za jakieś przekręty.
        Ale to PiS-ior.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy