Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Radny Tomasz Gontarz alarmuje: „Lublin nie może sobie pozwolić na kompromitację w Ekstraklasie”

Radny miejski z ramienia PiS Tomasz Gontarz domaga się od władz Lublina pełnej natychmiastowych działań w sprawie fatalnej sytuacji wokół murawy na Arenie Lublin, ostrzegając, że groźba oddania meczu przez Ekstraklasy przez Motor Lublin walkowerem byłaby kompromitacją miasta i jego władz.

fot. Arek Wójtowicz

Radny Tomasz Gontarz skierował do Prezydenta Miasta Lublin interpelację w sprawie stanu murawy na Arenie Lublin, relacji pomiędzy Motor Lublin, a MOSiR „Bystrzyca” oraz działań Miasta w związku z narastającym konfliktem wokół stadionu. Spór pomiędzy klubem a miejską spółką – przy sprzecznych komunikatach o stanie płyty boiska – ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo zawodników, możliwość rozgrywania meczów PKO BP Ekstraklasy w Lublinie oraz wizerunek miasta.

W interpelacji radny podkreśla sprzeczne stanowiska stron. Motor Lublin ocenia nawierzchnię jako „bardzo złą”, co – zdaniem klubu – uniemożliwia realizację zakładanej taktyki, obniża jakość gry i stwarza realne ryzyko kontuzji zawodników. Jak przekazuje radny, właściciel klubu Zbigniew Jakubas zwraca uwagę na niezrealizowane – jego zdaniem – ustalenia, zgodnie z którymi część środków z meczów Dynama Kijów miała zostać przeznaczona na wymianę murawy, podczas gdy MOSiR „Bystrzyca” utrzymuje, że płyta spełnia wymogi Ekstraklasy i prowadzi jedynie prace pielęgnacyjne, takie jak wertykulacja, aeracja, dosiew, piaskowanie, opryski i nawożenie.

– Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której spór między klubem a miejską spółką toczy się przez dłuższy czas, a jego skutkiem jest zagrożenie dla bezpieczeństwa piłkarzy i wizerunku Lublina – podkreśla radny Tomasz Gontarz.

W interpelacji radny domaga się od prezydenta obiektywnej, opartej na dokumentach oceny stanu murawy, w tym udostępnienia opinii delegata Ekstraklasy, raportów technicznych, ekspertyz agronomicznych oraz wyników ewentualnych kontroli PZPN. Żąda także przedstawienia szczegółowych informacji o zabiegach pielęgnacyjnych wykonanych na murawie po zakończeniu poprzedniej rundy – wraz z datami, zakresem prac i kosztami.

Gontarz oczekuje wyjaśnienia, czy w umowach pomiędzy Miastem lub MOSiR a Motorem Lublin zapisano standard i parametry jakościowe murawy, częstotliwość i zakres prac pielęgnacyjnych oraz zasady odpowiedzialności za jej wymianę, w tym podział kosztów między stronami. Pyta także o los środków z komercyjnych wydarzeń, takich jak mecze Dynama Kijów, które – według strony klubowej – miały zostać przeznaczone na wymianę nawierzchni.

– Jeśli rzeczywiście były ustalenia, że pieniądze z meczów Dynama Kijów miały pójść na nową murawę, to mieszkańcy mają prawo wiedzieć, gdzie dziś są te środki i dlaczego boisko nadal jest w tak złym stanie – zaznacza Gontarz.

Radny wnioskuje o pilne zlecenie niezależnej, specjalistycznej ekspertyzy stanu murawy wraz z rekomendacją co do zakresu i terminu ewentualnej wymiany. W jego ocenie Miasto powinno przeanalizować możliwość wymiany murawy jeszcze w trakcie trwającego sezonu Ekstraklasy – na przykład w przerwie reprezentacyjnej lub po zakończeniu rundy – tak, aby zminimalizować ryzyka sportowe i organizacyjne.

– Groźba oddania meczu Ekstraklasy walkowerem z powodu murawy byłaby kompromitacją nie tylko dla klubu, ale przede wszystkim dla władz miasta. Lublin nie może stać się symbolem stadionu, na którym nie da się grać – mówi radny.

Gontarz domaga się również przedstawienia Radzie Miasta pełnego obrazu sytuacji: treści umów i porozumień pomiędzy Miastem/MOSiR a Motorem Lublin w zakresie korzystania z Areny Lublin, wykazu wykonanych dotąd prac przy murawie i poniesionych kosztów oraz informacji o wykorzystaniu środków z komercyjnych wydarzeń w kontekście deklaracji dotyczących wymiany murawy.

Radny pyta, czy Miasto prowadzi rozmowy z władzami Motoru Lublin i przedstawicielami Ekstraklasy lub PZPN w celu wypracowania rozwiązania, które zapewni możliwość rozgrywania meczów ligowych w Lublinie w warunkach odpowiadających standardom bezpieczeństwa i profesjonalizmu. Interesuje go również, czy rozważane jest ewentualne tymczasowe przeniesienie części meczów na inny stadion i jakie byłyby konsekwencje finansowe oraz wizerunkowe takiej decyzji dla Lublina.

– Kibice Motoru i mieszkańcy Lublina powinni mieć pewność, że miasto robi wszystko, by mecze Ekstraklasy odbywały się tutaj, w godnych warunkach. Przeciąganie decyzji tylko zwiększa chaos i napięcie wokół klubu – podkreśla Gontarz.

W swoim wystąpieniu radny zwraca także uwagę na rolę MOSiR „Bystrzyca” jako miejskiej spółki odpowiedzialnej za stan stadionu. To na niej spoczywa obowiązek zapewnienia odpowiedniej jakości murawy, zaplanowania prac i rzetelnej komunikacji z klubem oraz mieszkańcami.

– W MOSiR Bystrzyca zatrudnieni są radni Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka, więc zakładam, że tym razem problem zostanie rozwiązany wyjątkowo sprawnie i bez zbędnej zwłoki – mówi z ironią radny Tomasz Gontarz. Skoro ludzie blisko związani z obecną władzą miejską pracują w spółce odpowiedzialnej za stadion, to tym bardziej oczekuję, że nie będą chować głowy w piasek, tylko doprowadzą do realnej poprawy sytuacji – w interesie kibiców, zawodników i całego Lublina  – podsumowuje radny Gontarz.

Interpelacja radnego w sprawie stadionu piłkarskiego w Lublinie

🔴PRZECZYTAJ 

Źródło: interpelacja Tomasz Gontarz

29 komentarzy

  1. rodzice
    Odpowiedz

    Dziękujemy redakcji, że przestała publikować zdjęcia tego radnego.
    Dzieci się go bały.

    1. 1111
      Odpowiedz

      Ja też się go boję, typ karierowicza, Zbychu panuj nad synem.

    2. Bolesław się wałęsa
      Odpowiedz

      Chyba nie bardziej niż działaczy peło. Bo nawet psy uciekały w popłochu

  2. pablo
    Odpowiedz

    Bycie opozycją jest fajne. Nie musisz nic robić, wystarczy że będziesz krytykował…

    MOSIR nie chce wymienić murawy – krzyk o kompromitacji.
    MOSIR chciałby wymienić murawę – krzyk że są pilniejsze wydatki albo krzyk że to powinien zrobić prezes Jakubas za swoje.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Przecież w tekście jest napisane, że wymiana miała być z zarobionych na wynajmie stadionu środków, nie z budżetu miasta.

  3. won z TVPiS
    Odpowiedz

    Smieszny pisowiec jaki nagle zatroskany, byle tylko dorwac się do władzy !!! A wtedy to nawet nie będzie kasy na jeden krawężnik bo rozdadzą wszystkie pieniądze sobie i swoim kundlom

  4. Paw.
    Odpowiedz

    brak papieru w toi toi przy Lubartowskiej – panie radny, pisz pan interpelacje!!!

  5. Hehe
    Odpowiedz

    Niech kibole zamiast rac kupią nową murawę.

    1. paździoch
      Odpowiedz

      Nie wiedziałem że kibole są właścicielem stadionu

      1. Szarowola
        Odpowiedz

        Dlaczego z moich podatków ma iść kasa na jakiś gówniany stadion. Nigdy tam nie byłem i nie mam zamiaru być.

        1. paździoch
          Odpowiedz

          Jak twoich podatków jak miało to być zrobione z kasy jaką zarobił mosir za udostępnienie stadionu Dynamu Kijów? Hajs zgarnęli, wsadzili do kieszeni i zadowoleni

  6. kibic
    Odpowiedz

    Panie Prąciarz, ja mam dobrą pamięć i pamiętam co radni PiS wygadywali kiedy Żuk ten stadion budował. „Bizancjum”, „skarbonka bez dna”, „przekręt”, przeszacowany, za duży! Ile było wyśmiewania pustej areny? A potem oślizłe pisowskie typy ustawiły się do robienia sobie selfiaczków na arenie Lublin. Gdybyście to wy decydowali to Motor w ekstraklasie nie zagrał, bo nie miałby na czym. Chyba, że w Łęcznej, jak w tamtych ciemnych czasach.

  7. Janis
    Odpowiedz

    Pomijając nieudolność żuka i fulary, jakie ten gontarz ma osiągnięcia w tej kadencji Rady Miasta? Co zrobił dla nas, mieszkańców. Tak krótko bym prosił w 2-3 zdaniach.

  8. 🐖
    Odpowiedz

    Miasto nie ma pieniędzy na nową murawę, ponieważ wspiera integrację studentów na juwenaliach 🤣

    1. www
      Odpowiedz

      i swietuje niepodległosc UKR

  9. ASDER
    Odpowiedz

    Kaczyński tyle obiecał , stadion żużlowy nie pamiętam ale chyba nic z tego nie wyszło ?

  10. Antek
    Odpowiedz

    Pań radny zajmował się kiedyś budowa masztów telekomunikacyjnych. Czy mógłby teraz odnieść się do sprawy montażu anten na kościele przy ul. Berylowej?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia