Nie będzie na razie zakazu pływania motorówkami i skuterami wodnymi, o co apelował do prezydenta Lublina Radny Rady Miasta Lublin Leszek Daniewski. Miasto wyjaśnia, że sprawuje ono nadzoru nad tym akwenem. Co więcej, Zalew Zemborzycki stanowi dobro publiczne, które ma służyć zaspokajaniu potrzeb społeczności lokalnej, a w gospodarowaniu wodami uwzględnia się zasadę wspólnych interesów i współdziałania administracji publicznej, użytkowników wód i przedstawicieli lokalnych społeczności w zakresie pozwalającym uzyskać maksymalne korzyści społeczne. Nie bez znaczenia jest również kwestia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego miasta, a także rozwój turystyki i rekreacji.
Radny pod koniec sierpnia skierował do prezydenta Lublina pismo, w którym zaproponował ograniczenie użytkowania na Zalewie Zemborzyckim skuterów i motorówek. Jak wyjaśniał, z tego typu prośbami zwracali się do niego zarówno mieszkańcy dzielnicy Zemborzyce, jak też kajakarze, żeglarze oraz wędkarze. Użytkownicy motorówek i skuterów swoim zachowaniem na wodzie mieli często zakłócać odpoczynek, spokój i ciszę osobom wypoczywającym nad wodą.
Przyczyną takiego stanu rzeczy ma być zdaniem radnego, niewłaściwe wykorzystywanie tego rodzaju sprzętu pływackiego, jak też zachowanie osób, które poruszają się motorówkami oraz skuterami wodnymi. Mają one m.in. pływać zbyt blisko brzegów zbiornika, co powoduje utrudnienia dla wędkarzy oraz okolicznych mieszkańców. Z kolei przepływanie zbyt blisko kajakarzy stanowi ryzyko wywrotki kajaka przez fale powstające po przepłynięciu motorówki lub skutera.
Leszek Daniewski apelował, aby prezydent Lublina wdrożył odpowiednie działania, które przyczynią się do wprowadzenia zakazu użytkowania na Zalewie Zemborzyckim tego typu sprzętów. Zwolnione z niego mają być jedynie służby ratunkowe i interwencyjne oraz obsługa związana z administracją i utrzymaniem Zalewu.
Tymczasem Sekretarz Miasta Lublin Andrzej Wojewódzki wyjaśnia, że zgodnie z przepisami strefy ciszy na zbiornikach wodnych ustanawiane są uchwałą rady powiatu, w przypadku Lublina będącego miastem na prawach powiatu, uchwałą Rady Miasta. Rada powiatu ogranicza lub zakazuje używania jednostek pływających lub niektórych ich rodzajów, jeżeli jest to konieczne do zapewnienia odpowiednich warunków akustycznych na terenach przeznaczonych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. Podkreślił również, że wydanie tego typu uchwały powinno zostać poprzedzone ustaleniami, czy na terenach rekreacyjno-wypoczynkowych panują odpowiednie warunki akustyczne. Co więcej wodą w Zalewie Zemborzyckim zarządza nie miasto, lecz reprezentujące Skarb Państwa, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.
Nie jest to pierwszy tego typu apel radnego do władz miasta. W 2017 roku chciał, aby miasto wprowadziło na zalewie tzw. strefę ciszy. Argumentował to faktem, iż głośne silniki motorówek przeszkadzają osobom wypoczywającym na brzegu a fale wywołane przez motorówki stanowią zagrożenie dla pływających żaglówkami i kajakami. Miasto wyjaśniało wówczas, że nie ma uzasadnionej potrzeby wprowadzania tego typu ograniczeń. Podobnie było też w 2015 roku.
(fot. fanipogody.pl)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale już płoszenie ptactwa wodnego powinno być zakazane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest teren chroniony.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Założyć na ptaki maseczki lub „przyłubice” to pomoże, oczywiście żeby działało to skuterom też…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam jest podwodny smętarz.