Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Radiowóz zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Wjechał w niego kierowca BMW (zdjęcia)

Kierujący radiowozem funkcjonariusz widząc pieszych wchodzących na przejście zatrzymał się przed pasami. Po chwili w policyjne auto wjechał kierowca BMW.

fot. lublin112.pl

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu na ul. Łęczyńskiej w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Krzemionki zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i radiowóz policji.

Jak ustaliliśmy, oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Drogi Męczenników Majdanka. Kierujący radiowozem policjant widząc pieszych wchodzących na przejście zatrzymał się przed pasami.

Jadący za nim BMW mężczyzna nie zdołał wyhamować i wjechał w tył policyjnego auta. Podróżujące pojazdami osoby nie wymagały interwencji medycznej.

Na miejscu interweniowali funkcjonariusze drogówki. Obecnie prowadzą oni czynności związane z kolizją. Początkowo występowały utrudnienia w ruchu, obecnie nie ma już problemów z przejazdem.

fot. lublin112.pl
fot. lublin112.pl

17 komentarzy

  1. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    Zwracam się z apelem do poganiaczy, siedzących na zderzaku,wiele osobówek ma na samej podłodze przy tylnym zderzaku butlę z gazem,najezdzasz na zderzak, możesz doprowadzić do eksplozji

  2. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    Zwykłego kierowcę to chleb powszedni i poganianie w Lublinie to normalka,a łe żeby poganiać i najeżdżać policjantowi na zderzak ,to już jest cyrk, przecież człowieku walniesz w radiowóz ,to nie to samo co w zwykły pojazd,konsekwencje mogą być dużo większe

  3. kurła
    Odpowiedz

    znowu BMW i coś nie pyklo.Chyba trzeba zrobić dodatkowa kategorię w prawie jazdy.Na BMW.Po zdaniu egzaminów można będzie jeździć bezkarnie.Dobry pomysł?

  4. Franio
    Odpowiedz

    „widząc pieszych wchodzących na przejście zatrzymał się przed pasami” – brzmi to jak tłumaczenie się. To, z jakiego powodu ktoś się zatrzymał, nie ma znaczenia dla ustalenia winnego najechania.
    Nawet jeżeli zatrzymamy się na autostradzie, by napić się piwa, to winnym najechania będzie ten kierujący, który wjechał w pojazd przed nim.

  5. LOKO
    Odpowiedz

    Przynajmniej długo nie oczekiwał na policje.

    1. Rds
      Odpowiedz

      Niekoniecznie. Czym bliżej tym dłużej jadą.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia