Pochodzący z Ameryki Północnej szop pracz pojawił się na terenie starego kontynentu w XX wieku, kiedy żołnierze amerykańscy stacjonowali w Europie podczas II Wojny Światowej. W europejskim ekosystemie jest zaliczany do tzw. inwazyjnych gatunków obcych i uważany za poważne zagrożenie dla bioróżnorodności. Drapieżnik ten wyjada jaja i lęgi wielu cennych ptaków i – co istotne – przenosi niebezpieczne dla człowieka pasożyty. Wśród takich pasożytów znajduje się, chociażby glista szopia, której obecność może stanowić poważne zagrożenia dla życia człowieka.
Dzięki współpracy Polskiego Związku Łowieckiego z Uniwersytetem Gdańskim, na podstawie badań nad szopami, odkryto nowy gatunek pasożyta – Demodex procyonis. To pierwszy przypadek w Europie, który dokumentuje obecność pasożyta w naszym regionie. Badania, których wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Insects”, mogą stanowić istotny wkład w naukę, zwłaszcza w kontekście badań nad rozprzestrzenianiem się nowych pasożytów wśród gatunków inwazyjnych.
– Zaangażowanie w badania naukowe jest dla nas niezwykle ważne. Współpraca z takimi instytucjami jak Uniwersytet Gdański pozwala na pogłębianie wiedzy na temat gatunków inwazyjnych. Serdecznie gratulujemy Pani Profesor Joannie N. Izdebskiej oraz jej zespołowi tego odkrycia. To pokazuje, jak wielkie możliwości mają polskie ośrodki akademickie – mówi prof. Dariusz Gwiazdowicz, pełnomocnik ds. komunikacji PZŁ i dodaje – Wierzymy, że aktywność Polskiego Związku Łowieckiego przyczyni się do lepszego zarządzania fauną i ochrony rodzimej przyrody.
Publikacja badań nad nowym gatunkiem pasożyta stanowi istotny krok w zrozumieniu zagrożeń, jakie niesie obecność inwazyjnych gatunków obcych oraz jak gatunki te wpływają na rodzimy ekosystem i równowagę biologiczną. Prace naukowe związane z tym tematem będą kontynuowane, a dalsze odkrycia mogą przynieść cenne informacje na temat inwazyjnych gatunków oraz ich oddziaływania na lokalne środowisko.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nazywa sie klusownik pospolity a inna nazwa to lokalny mysliwy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tacy niby działający w zgodzie z naturą. Najpierw dokarmiają w paśnikach, żeby później odstrzelić. To są myśliwi, czy hodowcy? Niedokarmianie jest naturalne, żeby później nadmiar zdechł z głodu w zimie, tak natura regulowała populację zwierząt przez tysiące lat, i jakoś nie wyginęły. Tymczasem najnowsze badania naukowe dowodzą, że na skutek ingerencji myśliwych w przyrodę dzikie zwierzęta karleją, tracą kondycję. Dokarmianie pozwala przeżyć słabszym osobnikom, a do odstrzału są wybierane najładniejsze, najbardziej okazałe zwierzęta (trofeum). Zostają najsłabsze i to one przekazują geny, czyli dokładnie odwrotnie niż w przyrodzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak też było w twoim przypadku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Musiało tak być, najwartościowszych Polaków wybili Niemcy i Ruscy, ale przynajmniej męskich przodków mam stąd, a twoja babka witała sołdatów z szeroko rozłożonymi nogami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Glista szopia- łatwo pomylić z dzikiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamiast angażować się w badania naukowe, niech zaangażują się w badania członków!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Badanie członków wg długości czy po przekroju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ciebie nie ma co badać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
rudy pies?
Buda kundlu!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cóż za ocieplanie wizerunku. Ile zapłacili za taki artykuł?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skąd pomysł, że ktoś zapłacił?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żołnierze amerykańscy przywlekli ze sobą do Europy szopa pracza aby ten prał im gacie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tu sie nie strzela uwaga
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W lustro spojrzeli?