Wizyta mundurowych, którzy sprawdzali przestrzeganie kwarantanny, okazała dla jednej z rodzin na terenie powiatu opolskiego bardzo pomocna. Objęci kwarantanną młodzi ludzie nieśmiało poprosili funkcjonariuszy o zakup czegoś do jedzenia.
Mundurowi z listą zakupów poszli do sklepu. Artykuły żywnościowe i higieniczne pozostawione przez mundurowych na parapecie okiennym na jakiś czas pozwolą zaspokoić potrzeby rodziny.
Podczas codziennej służby policjanci odwiedzają osoby objęte kwarantanną. Dopytują, czy czegoś nie potrzebują, przekazują informację służbom sanitarny, pracownikom pomocy społecznej, którzy zajmują się dostarczaniem niezbędnych produktów, ale również rozmawiają, podnoszą na duchu oraz udzielają porad w zakresie uzyskania pomocy.
(fot. Policja Opole Lubelskie)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakupy zakupami, ale cały czas mnie nurtuje pytanie – Kto wynosi śmieci?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakoś trzeba ocieplić wizerunek policji po tych akcjach prześladowania obywateli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pokazówka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyczyn na miarę Nobla, mnie sąsiad robi zakupy i jakoś nikt nie ma parcia aby to obwieszczać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jesteśmy na kwarantannie. To nam robiono zakupy, za które z góry bardzo dziękuję naszej władzy, która nas odwiedza i pomaga.
Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za czyje są robione zakupy i nawet ostatnio kupiony tort na urodziny jakiejś dziewczyny jeszcze albo tańce przed oknami u mnie pod blokiem.Do czego powołana jest ta służba się pytam.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedni normalni. Postawa godna naśladowania, a nie rzucanie rowerzystów na ziemię.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policjanci w patrolu wyposażeni są w aparaty służbowe czy jest z nimi trzeci-fotograf
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaka ta milicja dobra szok.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
całe szczęście, że był tam ktoś, kto robił zdjęcia… górnolotności całej sytuacji odbiera fakt, że to reżyserowane pod publiczkę dla poprawy wizerunku. jak ktoś pomaga, bo chce pomóc, to jest cichym bohaterem