Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 16. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy marki Seat zjechał do przydrożnego rowu, a znajdujący się wewnątrz mężczyzna nie daje oznak życia.
Na miejscu interweniowała straż pożarna z JRG Parczew, OSP KSRG Sosnowica, OSP Nowy Orzechów i OSP Stary Orzechów, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Po przybyciu na miejsce strażacy niezwłocznie podjęli próbę resuscytacji krążeniowo-oddechowej z wykorzystaniem AED, która była prowadzona do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego, który przejął od strażaków czynności medyczne.
Jak informują strażacy, niestety mimo wysiłków wszystkich ratowników mężczyzna zmarł na miejscu. Okoliczności zdarzenia ustalają parczewscy policjanci pod nadzorem prokuratora.
(fot. OSP KSRG Sosnowica)
9 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety tak jest, ale to tylko świadczy że jeszcze bardzo dużo mamy zatwardziałych „tylko” kierowców którzy nie poczuli, że świat bez szyby samochodu jest piękniejszy. Przejażdzka rowerem dwa razy do roku to za mało aby to poczuć i samochód odstawić do lamusa tzn na początek częściej pozostawić w garażu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ups …to było do Frania
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie walnal w cos mocno pewnie serce
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Serio potrzebne 4 jednostki OSP do jednego auta w rowie ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sgloszenie poszło jako wypadek to i poleciało 4 zastępy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli to ma być dobrze postawiony parawan to i piąty zastęp by miał co robić… a kasiorka za akcję OSP dla druha i jednostki idzie jak złoto…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilku z druhów pewnie bierze czynny udział w ogarnięciu nieszcześcia, a dla większości jest to trening szkoleniowy,
okazja do pokazania się, pogadania z kolegami po fachu…
Albo jak kolega zapomniał zabrać sikawki pożycza mu swoją…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie. Ale premia potrzeba i nadgodziny się same nie wyrobią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilka dni temu jakiś o straż ocierający się „specjalista”, uswiadamiał tu, że w Polsce obowiązują tagie głupie procedury, które wymyslił ktoś nierozgarnięty, a inny choć rozgarnięty nie ma władzy, żeby to zmienić.
Tak więc na hasło: START, jedzie kto sie tylko załapie do wozu bojowego. Zawsze coś tam się zarobi, nawet jak się tylko aumulator odłączy, poszura szczotką, albo zastąpi się policjanta przy kierowaniu ruchem, czy opowie się gapiącym się innym druhom co i ile się wypiło poprzedniego popołudnia.