Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pływali łódką po ogromnym rozlewisku na ul. Trześniowskiej. Mieszkańcy chcą zwrócić uwagę na trwający od lat problem (wideo, zdjęcia)

Mieszańcy ulicy Trześniowskiej w Lublinie mają dość i dzisiaj na wielkim rozlewisku, które pojawiło się na ulicy, pływali łódką. Z obietnic miasta dotyczących naprawy ulicy, póki co, nic nie wynika. Nadal po opadach deszczu zbiera się tutaj woda utrudniając przemieszczanie się mieszkańcom.

Nie, nie, na zdjęciu to nie posesja z dostępem do jeziora i łódką. To jedna z lubelskich ulic po opadach deszczu. Na swego rodzaju happening zdecydowali się dzisiaj mieszkańcy ulicy Trześniowskiej, aby zwrócić uwagę władzom Lublina na problem, z którym borykają się od lat.

Po opadach deszczu ulica, którą codziennie pokonują do pracy, czy też do szkoły, aby odebrać dzieci, zamienia się w wielkie rozlewisko. Mieszkańcy, ewentualnie osoby będące przejazdem, w ogromnej kałuży zostawiają elementy swoich pojazdów lub gubią tablice rejestracyjne. Kiedy jest sucho, dokucza wszechobecny kurz i dziury w ulicy. Po deszczu dochodzi do podtopień posesji.

 

[facebookVideo https://www.facebook.com/lublin112/videos/333964721022946/]

 

Obecnie w jeziorze, które powstało po kilkudniowych opadach, miejscami woda sięga pod kolano i można swobodnie pływać tam łodzią. Sporym zagrożeniem dla mieszkańców jest m.in. zalana wodą skrzynka elektryczna, a dla dzieci wracających ze szkoły pokonanie kałuży, nawet idąc po jej obrzeżach. Mieszkańcy mają żal do władz Lublina, że do tej pory nikt nie rozwiązał ich problemu. Wszystkie działania były doraźne i generowały koszty, a wydane na to pieniądze można było inaczej spożytkować.

Do sprawy odniosła się na swoim profilu na Facebooku posłanka Marta Wcisło.

– Ulica Trześniowska została zalana obfitymi opadami deszczu, w tej sprawie podjęłam interwencję w Zarządzie Dróg i Mostów, a także w Wydziale Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego. Jednocześnie informuję, że do jutra na tym odcinku ulicy będą występować utrudnienia z przejazdem. Pozdrawiam Marta Wcisło – czytamy w opublikowanej informacji.

 

Mieszkańcy tłumaczą, że gdyby przy ulicy mieszkał ktoś z władz miasta, ulica zostałaby bardzo szybko naprawiona. Póki co żyją obietnicami, których na razie nikt nie zrealizował.

 

(fot. wideo lublin112.pl)

37 komentarzy

  1. Prezydent
    Odpowiedz

    Na jednym zdjęciu skrzynka elektryczna, co w przypadku gdy woda dostanie się do takiej skrzynki ?

  2. Remik
    Odpowiedz

    A szambo mamy czy płynie z deszczem

  3. Romek
    Odpowiedz

    kto im kazał budować sie na dnie wąwozu? bo działka była tania?

    1. Gość
      Odpowiedz

      A to przypadkiem nie jest tak, że tworzy się infrastrukturę która taki problem rozwiąże?
      Jeżeli jest to problem osób prywatnych to niech władze miasta zasypią wszystkie studzienki kanalizacyjne w mieście na drogach publicznych (bo niby dlaczego mają przejmować się tym że kogoś tam zaleje w czasie deszczu – przecież mogli się tam nie budować, kupić mieszkań) i ponosić koszty związane z utrzymaniem infrastruktury…

      1. Romek
        Odpowiedz

        pytanie kiedy ziemia ta została przkształcona ?

  4. Poseł,,,,, i nie wróci
    Odpowiedz

    Jak by tak panią poseł Martę w tą kałużę wcisło, to by raz dwa drogę zrobili.

  5. bywalec
    Odpowiedz

    Prezydent (tfu) Bul POwiedział kiedyś; woda ma to do siebie że się zbiera a później opada no i Żuku wziął se to do serca, sorry taki mamy klimat (radośnie dodała niedorozwinięta blondi).

    1. Rolnik z dofinasowaniem
      Odpowiedz

      Ludzie przecież na pograniczach Lublina lepiej mieszkają niż w lublinie np gm wolka czy gmina Niemce mają pelne infrastruktury pełne oswietlenia drogi w polach czy są potrzebne w polach nowe asfalty dotego oświetlenie itp a np taka ulica zagrodna ludzie chyba lazili tam do wlodarza ok 40lat i co w końcu im dał ok 2lata temu stary destrukt po asfalcie ale teraz dziura na dziurze powraca pozatym tej drogi jest ok 100metrow dalej to wąwóz bez żadnego utwardzenia pozatym mozna dojechać tylko ciagnikiem i takie korzyści z tego lublina wolał bym żeby podciągneli ją do gminy Wólka chodzby zadbałby o drogę i oświetlenie

    2. Tomi
      Odpowiedz

      Na ulicy Dębowej w lublinie jest 3 Razy większe bajoro i nikt do nikogo nie ma pretensji zawsze jest tam tak po ulewach i blisko transformatory elektryczne zasilajace podejrzewam jedno dziesiąte całego lublina dzieje się zawsze tak tam po wiekszych ulewach ok pół wieku i nic z tym nie robią tam też powiem że to o……raja

    3. Romek
      Odpowiedz

      żuk czyli miasto ma płacić za to że ktoś jest idiotą i postawił dom na dnie wąwozu?

      1. QWERTY
        Odpowiedz

        Jakiś inny „idiota” wyraził na to zgodę, czy nie? Jeżeli w planach kanalizacja burzowa miała tam nigdy nie powstać, to do kogo pretensje?

        1. geosakroentomolog
          Odpowiedz

          Nie ma też przepisu zabraniającego skoków w ogień… zatem gdy złożysz podanie do urzędu powiatowego o wydanie pozwolenia na skok do ognia to urzędnik ma obowiązek wydać takie pozwolenie gdyż państwo polskie nie zabroniło tego wyraźną ustawą…
          zatem miłego skoku…

      2. Głos rozsądku
        Odpowiedz

        Ktoś wydał pozwolenie na budowę i wyznaczył tamtędy drogę, więc uznał, że jak najbardziej miejsce to nadaje się do zamieszkania. Właściciel nieruchomości nie ma obowiązku być geologiem.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy