W sobotę w godzinach wieczornych wracające znad jeziora małżeństwo zatrzymało się na terenie gminy Ludwin. Podróżowali wraz z dzieckiem i widząc zlokalizowany przy drodze plac zabaw postanowili zrobić krótki postój.
Tam dostrzegli zapłakaną kobietę, która oświadczyła, że jej mąż po kłótni odjechał samochodem z ich 3-miesięcznym dzieckiem. Po chwili mężczyzna wrócił i zaczął zachowywać się agresywnie. Wszystko wskazywało, iż znajduje się on pod wpływem alkoholu.
Małżeństwo postanowiło zareagować. Oboje są bowiem policjantami: on pełni służbę w Łęcznej, ona w KWP w Lublinie. Starając się uspokoić mężczyznę uniemożliwili mu również dalszą jazdę. Ten jednak nie dawał za wygraną, więc szybko został obezwładniony.
Powiadomiony o wszystkim dyżurny skierował na miejsce patrol. Badanie alkomatem wykazało, że 25-latek miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Nie był to też pierwszy raz, kiedy w takim stanie wsiadł za kierownicę. Posiadał bowiem aktywny zakaz kierowania wszelkimi pojazdami.
Niebawem mężczyzna po raz kolejny stanie przed sądem.
15 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to wpadł jak śliwka w kompot a wystarczyło nie chlać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobry herbatnik .
25 latek ma i wiwija takie numery .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze wybrała tatusia swego dziecka.
Jak to szło?
Łobuz kocha bardziej?