Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

„O 13 wybuchnie bomba” Kto się uwziął na Katolicki Uniwersytet Lubelski?

Kilka tysięcy osób musiało opuścić budynek Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Po raz kolejny uczelnia otrzymała informację o rzekomym ładunku wybuchowym.

W poniedziałek około godziny 11:30 do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego po raz kolejny dotarła wiadomość, o podłożonym ładunku wybuchowym. Jak nas poinformowano, nieustalona na chwilę obecną osoba mailowo poinformowała, że eksplozja nastąpi o godzinie 13:00. Natychmiast powiadomione zostały służby ratunkowe. Na miejsce przyjechali policjanci, działania zabezpieczają zaś strażacy i ratownicy medyczni.

Rektor uczelni podjął decyzję o ewakuowaniu wszystkich osób z głównego budynku. Budynek musiało opuścić około 4 tysięcy osób. Policjanci przeszukują teraz obiekt. Wykorzystywany jest pies wyszkolony do wyszukiwania ładunków wybuchowych.

To już kolejny tego typu przypadek w ostatnim czasie. 16 stycznia do uczelni dotarł e-mail z informacją o podłożeniu ładunku wybuchowego. Autor wiadomości nie określił jednak, o który budynek chodzi. W wyniku tego przerwane zostały zajęcia oraz ewakuowano wszystkich studentów oraz pracowników. Zarówno z gmachu przy al. Racławickich, jak też przy ul. Spokojnej, Niecałej i Chopina a także z kampusów na Majdanku i Konstantynowie. W każdym z nich interweniowali policjanci. Obiekty musiały też zostać zabezpieczone przez ratowników medycznych i strażaków. Ci ostatni ściągali dodatkowe siły z okolicznych jednostek OSP. Nic podejrzanego nie znaleziono.

Kolejna informacja o rzekomym ładunku wybuchowym wpłynęła w dniu 30 stycznia. Ze względów bezpieczeństwa rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński również zarządził niezwłoczną ewakuację pracowników i studentów wszystkich budynków dydaktycznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Alarm ogłoszony został w trakcie trwającej właśnie sesji. Działania policji znów trwały wiele godzin a wiadomość okazała się głupim żartem.

Z kolei 20 lutego uczelnia otrzymała informację o podłożonym ładunku wybuchowym w akademiku. KUL ma je zlokalizowane przy ul. Konstantynów i Niecałej w Lublinie. Natychmiast na miejsce skierowano policjantów, tym razem również alarm okazał się fałszywy. Za wywołanie fałszywego alarmu bombowego grozi do 8 lat pozbawienia wolności, dodatkowo w tego typu przypadkach sądy orzekają zwrot kosztów przeprowadzonej akcji. Kwota ta może być liczona nawet w setkach tysięcy złotych.

(fot. nadesłane – Oliwia)

17 komentarzy

  1. D755
    Odpowiedz

    Może niech pomyśla żeby zamontować na wejściach bramki jak na lotnisku i pyrać każdego kto wchodzi.

    1. olo
      Odpowiedz

      to da gwarancję że taki jełop nie zadzwoni lub nie wyśle maila , wątpię

      1. Rumburak
        Odpowiedz

        25.06.2013, akcja jak ta sprzed kilku tygodni gdzie zostały rozesłane maile po całej Polsce. Jeden z nich trafił do KWP w Lublinie. Budynku nie ewakuowano, gdyż jak stwierdzili nie było takiej potrzeby, budynek jest monitorowany oraz nadzorowany, nie było możliwości wniesienia ładunku wybuchowego. Został jednak przeszukany. Można?
        Do sądów też wchodzi się przez bramki. Fakt, to już popadanie ze skrajności w skrajność, doszło by w końcu do tego, że nawet w biedrze trzeba by taki system wprowadzić .

      2. HWP
        Odpowiedz

        Równie dobrze może też na lotnisko zadzwonić czy napisać maila.

    1. fd
      Odpowiedz

      Wygląda faktycznie na jakiegoś szatana z poza światów jeżeli jeszcze go nie namierzyli .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia