Wszystkie prace zostały zakończone, odbiory przeszły pomyślnie, plac budowy jest już uprzątnięty, a pozwolenie na użytkowanie uzyskane. Tym samym nic nie stoi na przeszkodzie, aby kierowcy w końcu mogli zacząć korzystać z przedłużenia ul. Lubelskiego Lipca’80. Jak wyjaśnia Monika Fisz z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie otwarcie drogi nastąpi w najbliższy poniedziałek, 7 lipca. Od wczesnych godzin porannych odcinek między ul. Diamentową a Cukrowniczą będzie już dostępny dla wszystkich użytkowników.
Z kolei Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie zaznacza, że zakończenie tej inwestycji stanowi ważny moment dla usprawnienia systemu komunikacyjnego Lublina. Nowy odcinek trasy znacząco poprawi połączenia w południowo-zachodniej części miasta, zwiększy dostępność transportu publicznego i podniesie komfort wszystkich użytkowników drogi.
Przedstawiciel wykonawcy, Marcin Zieliński ze Strabagu dodaje, że zastosowano specjalną nawierzchnię, która generuje mniejszy hałas niż normalna. W ramach inwestycji wykonano również chodniki, ścieżki rowerowe i zatoki autobusowe. Te ostatnie na razie nie będą wykorzystywane. Przez kolejne pół roku nie ma planów, aby zmieniać trasy komunikacji miejskiej. Przebudowę przeszły też sąsiednie ulice: Ciepła, Włościańska, Przeskok i Dzierżawna. Na skrzyżowaniach z ul. Włościańską oraz ul. Cukrowniczą zbudowano sygnalizacje świetlne.
Za realizację inwestycji odpowiadała firma Strabag. Całkowity koszt wyniósł 99,8 mln zł, z czego 65 mln zł pochodziło z dofinansowania w ramach Programu Inwestycji Strategicznych – Rządowy Fundusz Polski Ład.
35 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czekają chyba na Papieża.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy na prawdę już w tych czasach nie potrafią zrobić prawdziwego ronda? Tylko te pseudoronda… Założę się że będzie sporo wypadków przy wyłączonej sygnalizacji…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takie pseudoronda „przelotowe” były popularne za Gierka, kiedy ruch był mały. Obecnie wszędzie projektuje się normalne ronda spowalniające ruch. Tylko chyba w Lublinie jest takie zacofanie. Będą wypadki jak nie będzie działać sygnalizacja, na szczęście mniej niż na rondzie pniaka bo tu jest płasko i wszystko widać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szeroka droga do nikąd.