Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Policjanci bacznie obserwują zachowania pieszych. Kontrolują też kierowców za wykroczenia przy przejściach

Funkcjonariusze drogówki bacznie obserwują dziś zachowania pieszych sprawdzając, czy stosują się oni do obowiązujących przepisów. Jednak kierowcy także powinni mieć się na baczności.

fot. lublin112.pl

W powiecie ryckim trwają działania policji pod nazwą „Pieszy”. Celem prowadzonej akcji jest poprawa bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze drogówki bacznie obserwują zachowania pieszych sprawdzając, czy stosują się oni do obowiązujących przepisów.

Chodzi m.in. o poruszanie się właściwą stroną drogi w miejscach, gdzie nie ma chodników, czy nie wchodzą na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Wieczorem zaś policjanci będą zwracali szczególną uwagę na to, czy posiadają oni elementy odblaskowe, dzięki czemu są widoczni dla kierujących.

– Piesi nie bez powodu zaliczani są do grupy niechronionych uczestników ruchu drogowego. Właśnie ci użytkowników dróg, w przeciwieństwie do kierowców i pasażerów samochodów, pozbawieni są jakiejkolwiek technicznej ochrony. Zderzenie z pojazdem kończy się dla nich często tragicznie. Dlatego tak ważne jest, aby i sami piesi nie liczyli tylko na to, że kierowca ich zauważy, ale też zadbali o własne bezpieczeństwo – wyjaśnia aspirant Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.

Jednak kierowcy także powinni mieć się na baczności. Akcja dotyczy również ich. W tym przypadku mowa o zrachowaniach w okolicach przejść dla pieszych. Działania potrwają do późnego wieczora.

8 komentarzy

  1. Taka prawda
    Odpowiedz

    Nic nie kontrolują tylko szukają kasy na socjale dla nierobów i dzieciorobów.

  2. spejson bakajoko
    Odpowiedz

    Akcja nabijania statystyk

    1. Franio
      Odpowiedz

      Akcja robienie z siebie idiotów.
      Bo jak inaczej wytłumaczyć mandatowanie za przechodzenie na czerwonym przez uliczkę, która powinna być strefą zamieszkania, albo na skrzyżowaniu na którym jest system RedLight, lecz jest on wyłączony.
      To jakby przyzwalać na rabowanie banku, ale łapać ludzi za kradzież bułki. Tylko w państwie z kartonu takie rzeczy są możliwe.

  3. dyyos43
    Odpowiedz

    Lornetki mają? To ustawić się na najdłuższym prostym odcinku ścieżki rowerowej i zatrzymywać tym, którzy jeżdżą bez trzymanki, szczególnie tych co jadą trzymając nos w telefonie.

  4. Franio
    Odpowiedz

    Co trzech Franio to nie jeden xD

  5. znak B-43
    Odpowiedz

    To nie piesi stwarzają zagroźenie tylko kierowcy. Prowadzą kilka to stali i sa nie odpowiedzialni. Ryzukują życiem innych. A policja jak to policja, ślepa. Silni wobec słabych słabu wobec silnych?
    Takie działania to paszkwil a nie prewencja. Komendant główny powinien podać się do dymisji

  6. Franio
    Odpowiedz

    Chańba. Kierowcy powodują 99,9% wypadków a oni kontrolują pieszych i rowerzystów którzy nie stwarzają żadnego zagrożenia a jak już to na swoją odpowiedzialność, jako niechronieni użytkownicy ruchu drogowego. Wstyd.

    1. Franio
      Odpowiedz

      1. Tylko w krajach postowieckich mandatuje się ludzi za przechodzenie na czerwonym.
      Za to (chyba) tylko w Polsce rejestratory wjazdu na czerwonym są wyłączone. Jest to jeden z największych absurdów ruchu drogowego.
      2. Zmień nicka.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia