Przez ostatnie tygodnie schody prowadzące do lubelskiego zamku miały czerwono-zielone barwy. We wrześniu, polski malarz Leon Tarasewicz w ramach tegorocznej edycji festiwalu Open City stworzył na nich dzieło nawiązujące do tragicznej historii tego miejsca. Góra schodów była krwistoczerwona, co symbolizowało krew ofiar więzienia, jakie istniało na Zamku, zaś dół zielony i ciemno-zielony, jako symbolika łąki.
Już na początku prac wiele osób zadawało pytania, czy malowidło nie zaszkodzi temu charakterystycznemu obiektowi. Miasto zapewniało jednak, że cała akcja została przemyślana i skonsultowana ze służbami konserwatorskimi. Dodatkowo stopnie schodów zabezpieczono, aby kamień się nie zabarwił, miało to ułatwić ich późniejsze czyszczenie.
Teraz okazało się, że o ile schody udało się ochronić przed wsiąkaniem pigmentów, tak zaszkodziło im usuwanie malowidła. Mieszkańcy zwrócili uwagę na liczne ubytki.
– Wypłukana została zarówno zaprawa ja też całe elementy piaskowca. Kto teraz za to odpowie, gdyż znając życie „artyści” zrobili swoje i wyjechali, a miasto teraz zostanie z problemem – napisał do nas pan Grzegorz.
Podobnych sygnałów otrzymaliśmy kilka. Rzeczywiście pod stopniami schodów dostrzec można szereg ubytków, których wcześniej nie było. Potwierdzają to zdjęcia wykonane w momencie, kiedy na schodach znajdowało się jeszcze dzieło Leona Tarasewicza.
Przedstawiciele lubelskiego ratusza wyjaśniają, iż problem jest im znany. Justyna Góźdź z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin tłumaczy, że za organizację festiwalu, realizację instalacji oraz ich demontaż odpowiedzialny jest Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych Rozdroża.
– Pierwszym krokiem było usunięcie instalacji, a następnym będzie przywrócenie schodów do stanu pierwotnego. Prace te będą realizowane we współpracy z merytorycznymi Wydziałami Miasta – dodaje Justyna Góźdź.
Z wypowiedzi urzędników wydawać się może, iż wszystkie koszty związane z naprawą schodów poniesie organizator festiwalu Open City. Jednak okazuje się, że Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych Rozdroża jest miejską instytucją kultury, która jest finansowana przez miasto.










(fot. lublin112.pl)
73 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kasa musiała być konkretna skoro zgodzili się na taki cyrk w centrum a teraz trzeba naprawić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
teraz Pan Leon Tarasewicz powinien naprawić wynikłe szkody na swój koszt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W tym urzędzie wszyscy są bałwanami?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łatwo wydaje się nie swoją kase, przecież nikt za to nie rozlicza urzędnika.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bawimy sie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zużyta farba, uszkodzone schody. Co twórca miał na myśli mażąc schody to już wiemy. Teraz chcemy wiedzieć co zrobi by przywrócić ich pierwotny stan.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A można było położyć płótno tych kolorach. Ale ameba to ameba.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby dodali parę kolorów więcej to i tęcza by powstała, jak tęcza to ….
Żuk ma duuużooo pieniędzy przecież. Artyści.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chemiczna czeka na remont a tu kasę wywala czyjąś chorobę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I na multimedialne ławki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PO znisczy nam Lublin. jak widzicie PO to samo zło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pis natomiast cacy? A cała Polska w ruinie? Nie pochwalam malowania zabytkowych schodów, żeby je potem za gruby hajs czyścić, ale tu przesadziłeś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda, że ci tzw. artyści za nasze pieniądze się inspirują.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co było farbę lać na schody? Bo do sztuki tu bardzo daleko. Nie ma na co kasy wydawać? Ile kosztowało wynajęcie „artysty” i ile po nim posprzątanie? Jako mieszkaniec mam prawo wiedzieć.