Do pożaru doszło w środę około godziny 19:15 na al. Witosa w Lublinie. Jadący od strony Świdnika fiat punto zapalił się, gdy znajdował się na wysokości Carrefoura. Ogień pojawił się w komorze silnika.
Na szczęście ogień w porę udało się ugasić, zanim zdążył rozprzestrzenić się dalej. W akcji gaśniczej uczestniczył jeden zastęp strażaków.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie w instalacji elektrycznej auta. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Informację o zdarzeniu oraz zdjęcia otrzymaliśmy od czytelników. DZIĘKUJEMY!


(fot. – nadesłane – Konrad, lublin112)
2015-05-20 20:06:18
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do chiot losu .Pajacu wiesz co to hebel? Bo widza twoja wiedza kończy się na forum Daci buhahahah.Czy jak odłączasz klemę to tez zabezpieczasz to bezpiecznikiem ? buhahahah nie mogę co za pajac.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lordzie – trzeba być właścicielem chociażby najtańszego samochodu, żeby rozumieć problem.
Albo znać chociażby podstawy fizyki. Czego u Waszej Lordowskiej Mości nie dostrzegam. 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie szanowny pan Lord raczył dać popis swojej głupoty
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W pierwszej fazie przed przyjazdem jednostki strazy pozarnej pozar gasilo dwoch strazakow po sluzbie oraz dwoch policjantow na motorach. Panowie bardzo szybko zadzialali zamkneli ruch. oraz wlasnymi gasnicami i gasnica pozyczona z przejezdzajacej ciezarowki ugasili pozar silnika dzieki czemu pozar nie objal calego pojazdu. Straz ktora przybyla na miejsce dogasila pozar. Wydaje mo sie ze jeden z gaszacych strazakow cywili mial poparzona reke. Gratulacje Panowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zostań bohaterem w swoim aucie… Ciekawe co sobie zamontował? Ledy, CB radio? Nie ma to jak zaoszczędzić na elektryku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Borysie – każde nowo przyłączane urządzenie elektryczne powinno być podłączane przez bezpiecznik – to po pierwsze, a po drugie, przyczyna pożaru może pochodzić np. od pozostawionej szmaty, którą pęd powietrza zdmuchnął na gorący kolektor.
Tak mi się zdarzyło w czasach kiedy Bóg i jedynie słuszna wtedy partia pozwoliły mi nabyć „malucha”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Już pisałem o tym, ale mając świadomość, że nie wszyscy czytali, a jeszcze mniej skorzystało z mojej porady – powtarzam.
Z myślą o ewentualnych zwarciach w instalacji elektrycznej pojazdu większe pojazdy, a i niektóre osobówki mają zamontowany tzw. hebel, tj. wyłącznik odłączający akumulator od reszty instalacji elektrycznej pojazdu.
Wmontowuje się go szeregowo w przewód minusowy biegnący od akumulatora do masy pojazdu.
Sam hebel kosztuje 15-30 PLN, a montaż jest prosty jak konstrukcja cepa.
P przypadku zwarcia w instalacji odłącza się akumulator błyskawicznie, natomiast z braku tegoż prostego wyłącznika trzeba by odkręcić klemę (oczywiście wcześniej znaleźć klucz 10). Gołymi łapkami radzę nie dotykać przewodów bo można sobie zrobić dobre kuku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
DO CIECIA- powiedz mi ofermo , kiedy mam wyłączyć w swoim aucie ten hebel????? Jeśli wszystko mam w elektronice. Czy rozumiesz , że to nie Żuk , syrenka , czy trabant?.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I jeszcze jedno , w razie pożaru instalacji , to co ci pomoże wyłączenie , gdy ogniem bucha?Prądu nie będzie ale ogień pozostanie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pożar instalacji elektrycznej samochodu nie powstaje na skutek samozapłonu izolacji na przewodach, do jego powstania przyczynia się porządne zwarcie przetartych przewodów i brak bezpieczników. Wtedy na skutek tego, ze akumulator może dostarczyć 200-300 Amperów prądu poszczególne przewody błyskawicznie nagrzewają się do białości i zaczyna się palić izolacja przewodów. Żadna gaśnica nie będzie wystarczająca jeśli zasilanie przewodów przez akumulator nie będzie przerwane. Możesz się ze mną nie zgadzać – nie zmuszam – ale wydaje mi się, że przez odłączenie heblem akumulatora łatwiej odblokować radio z kodem, niż kupić to radio razem z nowym samochodem, albo chociaż wyleczyć poparzenia od rwanych rękami przewodów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mądralo – powtarzam – hebel wpina się przecinając przewód minusowy biegnący do masy pojazdu, gównie po to, żeby w potrzebie nagłego odłączenia akumulatora od instalacji pojazdu, nie poparzyć sobie łapek podczas próby zerwania klemy z akumulatora i przyznasz, że jest to najszybszy sposób odłączenia akumulatora bo zanim byś znalazł kombinerki, albo kluczyk 10 to żadna gaśnica by nie pomogła i autko spaliłoby się dokładnie.
Brałem kiedyś udział w gaszeniu Skody na skrzyżowaniu Al. Kraśnickiej z Nałęczowską i Głęboką.
Właściciel w panice złapał za kabel chcąc odłączyć akumulator – możesz mi wierzyć – ciało z dłoni zlazło mu do kości. Tasakiem odciąłem kabel i gaśnicą z wyposażenia pojazdu ugasiliśmy pożar.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jak by to był nowy samochód z najnowszym czynnikiem klimatyzacji r1234yf (podczas spalania jest silnie toksyczny, opary przenikają przez szybę a w ciele rozpuszczają kości) to było by już po kierowcy a i ludzie dookoła by ucierpieli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nom, ale po zalaniu wodą i gaśnicami to i tak naprawa pewnie nie opłacalna, pewnie za 2-3 tyg na giełdzie będzie stał 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jechałem przed godziną tamtędy i juz go brali na lawete. W pore ugasili bo z zewnątrz tylko maska spalalon z tego co widziałem.