Do wypadku doszło w sobotę około godziny 9 na ulicy Kosmowskiej w Lublinie. Na wysokości skrzyżowania z ulicą Kurantową autobus komunikacji miejskiej zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe: straż pożarną, karetki pogotowia ratunkowego i policję.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że autosan jechał pod górę. Na łuku jezdni z nieustalonych jeszcze przyczyn, kierowca zjechał na pobocze a następnie z impetem uderzył w drzewo. Do szpitala przetransportowano siedem osób, sześcioro pasażerów oraz kierowcę autobusu.
Jak nas poinformowano, poszkodowani mają liczne złamania m.in. kończyn, jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na szczęście w autobusie nie było dużo pasażerów. W akcji ratunkowej uczestniczy 5 zastępów straży pożarnej, 6 karetek pogotowia ratunkowego i kilka radiowozów policji.
W miejscu wypadku występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni. Wprowadzono ruch wahadłowy.
AKTUALIZACJA 10:50
Wstępną przyczyną wypadku mogło być niedostosowanie przez kierującego autobusem prędkości do panujących na drodze warunków. Jezdnia pozornie wydawała się czarna, jednak w miejscu gdzie doszło do zdarzenia było ślisko. W prowadzonych czynnościach bierze udział prokurator. Kierowca był trzeźwy, może mu być postawiony zarzut spowodowania katastrofy w ruchu drogowym.


(fot. lublin112, nadesłane Magdalena, Marta)
2016-01-16 09:46:21
126 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na lodzie nie wazne jakie opony. Wszystko jeden grzyb. Jesli juz to kolce musialby miec zeby miec przyczepnosc. Prwnie rozpedzil sie przed gorka zeby wjechac, ale cos nie pyklo niestety.. No coz nie ma co sie rozwodzic zbytnio mad tym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A drzewo? Dlaczego rośnie w tym waśnie miejscu???Drzewo zawiniło i tyle w temacie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W połowie dałem sobie spokój z czytaniem. Komentarze „fachowców” o oponach i nie tylko. Myślę, że kierowca nie był przesadnie doświadczony – bo Ci z doświadczeniem na karku wiedzą jak się jeździ.Ktoś napisze ile miał lat? Większość leżących po rowach ciężarowych to młodzież poniżej 30-tego roku życia. Ot taka rzeczywistość. Kto postawi zestaw na śliskim ten będzie myślał przy kolejnym hamowaniu. A ci którzy mówią o łamaniu przepisów przez kierowców MPK niech by spróbowali pojeździć tak jak oni. Z presją precyzji czasu, z wynagrodzeniem które mają jakie mają, i z „życzliwymi” kierowcami osobówek. Ja zasuwając po mieście trochę mało przepisowo na widok włączonego kierunku w mpk-u staram się zawsze wyhamować i wpuścić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W innym dzienniku napisali, że kierowca miał 46 lat.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kto w tamtym rejonie odpowiada za zimowe utrzymanie dróg?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
te autobusy to teraz z plastiku robią? żeby jelcza tak pogiąć to by musiał ze 120km/h lecieć minimum, a tu puknięcie przy ok. 40km/h i autobus na złom
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no to narobił sobie chłop bidy. niezależnie jakie opony były, to w tamtym miejscu ostrożnie trzeba. jakby jechał wolno to nawet przy poślizgu by się tak nie wbił w drzewo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jupikajej hehe, dziadek dał popis…. ale lepszych za tą kasę nie beda mieli, trudno… zyje sie dalej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego nikt nie pomyśli, że mogło to być spowodowane nieodpowiednim odśnieżaniem dróg?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O eksperci jazdy się odezwali, Polska mentalność jeden mądrzejszy od drugiego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
art. 18
1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.
2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
A ilu z was, stosuje się do tego przepisu??????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z tym wypuszczaniem z zatoki to zawsze osobówki mają największy problem, jedzie bus, przyhamuje i wpuści, jedzie autokar, przyhamuje i wpuści, nawet TIRy, przyhamują i wpuszczają nas, a pier***one osobówki ni ch**ja, mają możliwość, wolno jadą, widzą z daleka, ale NIE, zapi****dalają ostro.
żeby nie było – 1 osobówka na 20 też się trafi, że przyhamuje i wpuści.