Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 18 na rondzie Kasprzaka w Lublinie. Na skrzyżowaniu al. Witosa z ul. Chemiczną zderzyły się dwa samochody osobowe: ford i volvo. Na miejscu interweniowała policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierująca fordem kobieta wyjeżdżała z ul. Chemicznej. Nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu i doprowadziła do zderzenia z volvo, którego kierowca zjeżdżał z ronda.
Podróżujące autami osoby nie wymagały interwencji medycznej. Jak nam przekazano, kobieta chwilę wcześniej zakupiła pojazd w pobliskim komisie samochodowym. Zdołała przejechać nieco ponad 300 metrów.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Nie ma większych utrudnień w ruchu.




36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To tak na prawdę ? Może znowu jakiś film w Lublinie kręcili. Może … ” Dzień Świra 2 „
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trafiła na dobrego myśliwego,typowy polski kierowca jak złapie kogoś na błędzie to idzie na kolizję,jak sam zostanie złapany na błędzie i wymuszeniu pierwszeństwa to jest wszystko oki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do word-u blisko. Może niech sobie jakieś godziny dokupi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobrze zaczela
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To znak żeby przesiąść się na rower.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to teraz se kupi drugi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trzeba wracać do komisu po następne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dopóki nie kupiła, w mieście było minimalnie bezpieczniej… jak kupiła i już siała spustoszenie… dobrze, że kupiła tylko jedno auto…;)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Codziennie jeżdżę przez to rondo i uznaję, że nie da się tam rozbić chyba, że ktoś ci przywali specjalnie. Trzeba być idiotą żeby tam wymusić chociaż przez barierki faktycznie mało widać, ale nie przesadzajmy…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
miałem podobną sytuację za czasów nowych Polonezów ja odbierałem a Pan nowym Poldkiem wyjechał z dawnego Kamexu na Skłodowskiej po 40 minutach spotkałem go na Zygmuntowskich przy Orlenie jak siedział na słupie pech niesamowity bo szczegółów nie znam