Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Koksowniki na przystankach komunikacji miejskiej w Lublinie. Dodatkowe źródło ciepła dla pasażerów podczas mrozów

Na wybranych przystankach komunikacji miejskiej Lublinie ustawiono koksowniki, które mają pomóc pasażerom przetrwać okres niskich temperatur. Urządzenia będą dostępne do czasu ustąpienia mrozów.

fot. ZDiTM Lublin

W związku z utrzymującą się falą niskich temperatur na przystankach komunikacji miejskiej w Lublinie pojawiły się koksowniki – metalowe kosze wypełnione materiałem opałowym, stanowiące dodatkowe źródło ciepła dla osób oczekujących na autobusy i trolejbusy. Rozwiązanie to ma charakter tymczasowy i będzie funkcjonować do momentu poprawy warunków pogodowych.

Koksowniki ustawiono w miejscach o dużym natężeniu ruchu pasażerskiego, gdzie czas oczekiwania na transport publiczny bywa odczuwalny szczególnie podczas silnego chłodu. Dzięki nim osoby korzystające z komunikacji miejskiej mogą ogrzać się w trakcie oczekiwania na pojazd, co ma istotne znaczenie zwłaszcza dla seniorów, dzieci oraz osób o obniżonej odporności na niskie temperatury.

Dodatkowe źródła ciepła pojawiły się w następujących lokalizacjach przystankowych:
– Ogród Saski 03
– KUL
– Muzeum Narodowe – Zamek
– Park Bronowice
– Zana–Leclerc przy ul. Wileńskiej
– Politechnika Lubelska 02

Wskazane miejsca to punkty, w których codziennie gromadzi się duża liczba pasażerów, w tym uczniów, studentów oraz osób dojeżdżających do pracy. Ustawienie koksowników właśnie tam ma zapewnić możliwie największą dostępność tego rozwiązania dla mieszkańców korzystających z transportu zbiorowego.

Koksowniki to rozwiązanie znane od lat i wykorzystywane w przestrzeni publicznej podczas okresów intensywnych mrozów. Ich konstrukcja umożliwia bezpieczne spalanie paliwa stałego w kontrolowanych warunkach. Emitowane ciepło pozwala na chwilowe ogrzanie się, jednak służby apelują o zachowanie ostrożności i korzystanie z urządzeń zgodnie z przeznaczeniem. Należy zachować bezpieczną odległość od źródła ognia oraz zwracać uwagę na dzieci przebywające w pobliżu.

Wprowadzenie koksowników ma charakter doraźny i jest odpowiedzią na utrzymujące się ujemne temperatury. Takie działania podejmowane są w okresach silnych ochłodzeń, kiedy komfort oczekiwania na przystankach znacząco się pogarsza. Szczególnie dotkliwe bywa to w godzinach porannych oraz wieczornych, gdy wielu pasażerów rozpoczyna lub kończy podróż do pracy czy szkoły.

Urządzenia będą dostępne we wskazanych lokalizacjach do czasu ustąpienia mrozów. Oznacza to, że ich funkcjonowanie uzależnione jest od bieżących warunków atmosferycznych. Wraz z poprawą pogody i wzrostem temperatur koksowniki zostaną usunięte z przestrzeni przystankowej.

36 komentarzy

  1. no
    Odpowiedz

    zawsze chcialem smierdziec dymem od samego rana

    1. sebuś
      Odpowiedz

      Fakt, nieźle śmierdziało mi w samochodzie, jak mijałem i była akcja rozpalania.

  2. Basior
    Odpowiedz

    Kiedyś, w latach 90 takich rzeczy nie było. Zimą na przystanku było zimno, a jak przyjechał Ikarus, to nie było można się złapać poręczy, takie zimne były. A dzisiaj luksusy.

  3. jolka
    Odpowiedz

    o urzędnicy czytają wasze artykuły ale przede wszystkim komentarze 🙂

    Czy w Lublinie postawili już koksowniki np. w najbardziej uczęszczanych skupiskach ludzi, przystankach autobusowych, węzłach przesiadkowych i czy w autobusach zarządzanych przez ZTM mogą używać ogrzewania na ful czy to koliduje z zielonym ładem i ekoterorrystami?!

  4. Skansen w 2026 r.
    Odpowiedz

    Wstyd na całą Polskę! Lublin promuje się jako „miasto inspiracji”, a jedyne, czym inspiruje w mroźne dni, to wspomnieniami z lat 80. To smutne, że gdy inne miasta inwestują w inteligentne wiaty przystankowe, u nas stawia się dymiące koksowniki, które brudzą ubrania i płuca pasażerów.
    Taka „pamiątka z przeszłości” to policzek dla mieszkańców płacących coraz więcej za bilety komunikacji miejskiej. Zamiast estetycznych i bezwonnych gazowych promienników ciepła, funduje się nam skansen pod gołym niebem. Czy naprawdę stać nas tylko na węgiel i dym w samym centrum miasta, które rzekomo dba o ekologię i czyste powietrze?

  5. Grypa z knypa
    Odpowiedz

    Czerwoni w sejmie , koksowniki na ulicach …. skądś to znam … ???

    1. witold janusz
      Odpowiedz

      Oj, żebyś nie powiedział w złą godzinę…

  6. Alf
    Odpowiedz

    Przeprosili się nagle z węglem? Jednak węgiel jest fajny teraz?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia