Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kierowco widzisz wypadek? Włącz myślenie (zdjęcia)

Z naszych kilkuletnich obserwacji wynika, że część kierowców ma problemy z poruszaniem się w rejonie zdarzeń drogowych. Głównym grzechem w tym przypadku jest konieczność przejechania za wszelką cenę i nieważne jest, że na jezdni znajdują się ślady lub elementy rozbitych pojazdów.

To, że część kierowców nie wie jak się zachować w rejonie zdarzenia drogowego, to pewne. Jednak zastanawiające jest, że niektórzy z nich muszą za wszelką cenę przejechać w miejscu, gdzie prowadzone są policyjne czynności. Jadą wtedy po chodnikach, trawnikach, drogach dla rowerów, byle do przodu.

Często konieczne jest zamknięcie ulicy, ze względu na konieczność wykonania przez policjantów dokumentacji zdjęciowej oraz szkicu sytuacyjnego całego zdarzenia. Policjanci ustawiają pachołki, stają radiowozem w poprzek ulicy, tak aby nikt nie mógł wjechać. Dla niektórych kierowców to za mało. Wjeżdżają na miejsce prowadzonych czynności, rozjeżdżają ślady lub na nich stają.

W piątek do takie sytuacji doszło m.in. z pojazdem komunikacji miejskiej. Kierowca autobusu widząc, że policjanci prowadzą czynności na miejscu zdarzenia, wjechał za pachołki, stając na śladach hamowania motocykla, który brał udział w wypadku. Kierujący autobusem nie potrafił wycofać, po kilkudziesięciu minutach został przepuszczony. Inni kierowcy także ignorowali pachołki czy radiowóz. Wjeżdżali na miejsce zdarzenia lub jeździli po chodniku i ścieżce dla rowerów.

Policjanci musieli zablokować dwa skrzyżowania, aby bezpiecznie wykonać czynności na miejscu zdarzenia, gdzie ślady rozciągały się na przestrzeni kilkudziesięciu metrów. To jak niebezpieczna jest taka praca, świadczy jedno z tragicznych zdarzeń na drodze krajowej nr 17 w Łopienniku Nadrzecznym. W październiku 2017 roku zginęła tam policjantka, która prowadziła czynności na miejscu kolizji drogowej.

Często kierowcy zapominają, że w przypadku zdarzenia drogowego funkcjonariusze muszą wykonać pełną dokumentację, chodzi tu m.in. o pomiary, zdjęcia, wykonanie szkicu oraz zabezpieczenie śladów. Przy jadących za plecami samochodach, czynności takie stają się niebezpieczne, dlatego funkcjonariusze decydują się na wyłączenie z ruchu danego odcinka drogi. Niestety bywają kierowcy, którzy wjeżdżają na miejsce wypadku i potrafią kłócić się i tłumaczyć, że przecież nic złego nie zrobili. Czasami takie zachowanie kończy się mandatem, były także przypadki zatrzymania prawa jazdy.

(fot. lublin112.pl)

36 komentarzy

  1. abcd
    Odpowiedz

    hahahahhaaha co za baranów zatrudniają w MPK cyt. ,,W piątek do takie sytuacji doszło m.in. z pojazdem komunikacji miejskiej. Kierowca autobusu widząc, że policjanci prowadzą czynności na miejscu zdarzenia, wjechał za pachołki, stając na śladach hamowania motocykla, który brał udział w wypadku. Kierujący autobusem nie potrafił wycofać, po kilkudziesięciu minutach został przepuszczony. ”

    1. Lążek Ordynacki
      Odpowiedz

      Ty nawet na miano barana nie zasługujesz

      1. abcd
        Odpowiedz

        Dla tego już nie pracuję w tej ,,firmie” przez obecnych zielonych murzynów zwanych bardziej dosadnie…

  2. rysik
    Odpowiedz

    A najlepiej rozkopać pół miasta na raz a potem oczekiwać myślenia gdy ostatnia alternatywna droga zostanie zablokowana przez policję .

    1. 8888
      Odpowiedz

      Qu rwa mać ! Myślenia wymagać! Szok !

  3. aa
    Odpowiedz

    Jak idiota jedzie chodnikiem lub DDR to mandatu i może się nauczy na przyszłość.

  4. Wieś-ek
    Odpowiedz

    Problemu nie będzie jeżeli wjazd na początku ulicy za skrzyżowaniem będzie zamknięty a ruch przekierowany na objazd. Kto zatem ma włączać myślenie i kiedy? Jak wycofać samochód jeżeli do miejsca wypadku dojedzie już kilkadziesiąt samochodów jadących za sobą? Myślenie ma przyszłość ale tylko wśród inteligentnych.

    1. Ciekawy i głupowy
      Odpowiedz

      Policjant i inteligencja? Ha ha ha. Czego ty oczekujesz?

  5. Dynia
    Odpowiedz

    A policja to co? Umieją tylko z suszarki korzystać? Zatrzymać wszystkich pajacow …łącznie z tym idiota z mpk i niech czekają do zakończenia czynności i wpieprzyc mandat . A nie się na to patrzyli jak robili cyrk na chodnikach samochodami

    1. Tojtoj
      Odpowiedz

      Weź nie popuść

  6. KW
    Odpowiedz

    Moje pytanie skąd się wziął tam autobus skoro dwa skrzyżowania były zamknięte

    1. Obwarzanek
      Odpowiedz

      Odpowiadam, 20 z budowlanej

  7. Ted Ris
    Odpowiedz

    Może ktoś śpieszy się z dzieckiem do lekarza albo zostawił włączone żelazko. O tym droga redakcyja 112 nie pomyślała.

  8. lubik
    Odpowiedz

    Kuba to z mlekiem matki wysłał nienawiść do kierowców mpk.Tylko taki pusty dzban potrafi obrażać innych.Ciekawy jestem czy jesteś taki jeżdżący ideał.Jakby Ci przyszło siąść za kierownicą czegoś wiekszego niż osobówek to byś się zapłaciła.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Pusty dzbanie obrażający nieznane sobie osoby:
      1. obrażam tylko tych kierowców MPK, którzy swoim bezmózgim postępowaniem powodują zagrożenie w ruchu drogowym,
      2. żebyś wiedział, ze mnie jest jeżdżący ideał, ostatni mandat miałem dekadę temu, kolizji z mojej winy nie miałem do chwili obecnej tyle, że ostatnio jeżdżę niewiele (15-20 tysięcy rocznie), kiedyś jeździłem więcej, sporo więcej,
      3. jeździłem (po placach manewrowych, a nie po drogach publicznych) nawet dużymi zestawami… nie wiem co z tym „zapłaciła” tobie dolega, ale nie widzę w tym problemu. Pojazd jest pojazd, a to, że mam tylko B+E, a nie C czy D nie zmienia tu wiele.

      1. Lążek Ordynacki
        Odpowiedz

        On ma B+E i wie lepiej, to nic że mamy CDE to nic nie zmienia pojazd to pojazd, co za dekiel…

  9. Ciekawy i kulawy
    Odpowiedz

    Zachowanie osób na miejscu zdarzenia jest poniekąd zrozumiałe. Chcą być jak najmniej widoczni na miejscu zdarzenia bo jeszcze jakiś policjant uzna ich za sprawców

  10. Morales
    Odpowiedz

    To że niektórzy kierowcy nie potrafią się zachować w razie wypadku to fakt ale najbardziej denerwująca jest ciekawość… Zwalniają żeby sobie popatrzeć, zobaczyć czyjeś nieszczęście a w wielu przypadkach zrobić fotkę i przesłać na portal 112… Zgroza.

    1. Gerard
      Odpowiedz

      Lubię porozżucane kości po jezdni pglądać. Taki się urodziłem i musisz to uszanować bo karta lbgt mi to zapewnia.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia