To, że część kierowców nie wie jak się zachować w rejonie zdarzenia drogowego, to pewne. Jednak zastanawiające jest, że niektórzy z nich muszą za wszelką cenę przejechać w miejscu, gdzie prowadzone są policyjne czynności. Jadą wtedy po chodnikach, trawnikach, drogach dla rowerów, byle do przodu.
Często konieczne jest zamknięcie ulicy, ze względu na konieczność wykonania przez policjantów dokumentacji zdjęciowej oraz szkicu sytuacyjnego całego zdarzenia. Policjanci ustawiają pachołki, stają radiowozem w poprzek ulicy, tak aby nikt nie mógł wjechać. Dla niektórych kierowców to za mało. Wjeżdżają na miejsce prowadzonych czynności, rozjeżdżają ślady lub na nich stają.
W piątek do takie sytuacji doszło m.in. z pojazdem komunikacji miejskiej. Kierowca autobusu widząc, że policjanci prowadzą czynności na miejscu zdarzenia, wjechał za pachołki, stając na śladach hamowania motocykla, który brał udział w wypadku. Kierujący autobusem nie potrafił wycofać, po kilkudziesięciu minutach został przepuszczony. Inni kierowcy także ignorowali pachołki czy radiowóz. Wjeżdżali na miejsce zdarzenia lub jeździli po chodniku i ścieżce dla rowerów.
Policjanci musieli zablokować dwa skrzyżowania, aby bezpiecznie wykonać czynności na miejscu zdarzenia, gdzie ślady rozciągały się na przestrzeni kilkudziesięciu metrów. To jak niebezpieczna jest taka praca, świadczy jedno z tragicznych zdarzeń na drodze krajowej nr 17 w Łopienniku Nadrzecznym. W październiku 2017 roku zginęła tam policjantka, która prowadziła czynności na miejscu kolizji drogowej.
Często kierowcy zapominają, że w przypadku zdarzenia drogowego funkcjonariusze muszą wykonać pełną dokumentację, chodzi tu m.in. o pomiary, zdjęcia, wykonanie szkicu oraz zabezpieczenie śladów. Przy jadących za plecami samochodach, czynności takie stają się niebezpieczne, dlatego funkcjonariusze decydują się na wyłączenie z ruchu danego odcinka drogi. Niestety bywają kierowcy, którzy wjeżdżają na miejsce wypadku i potrafią kłócić się i tłumaczyć, że przecież nic złego nie zrobili. Czasami takie zachowanie kończy się mandatem, były także przypadki zatrzymania prawa jazdy.


(fot. lublin112.pl)
36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widziałem pewien wypadek na ul. Długiej. Policja zablokowała drogę, ale kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania, bo nie chciało się przejść kilka metrów i zablokować wjazd. Ludzie wjeżdżali nie wiedząc że coś się dzieje, a potem masowo kombinowali jak zawrócić. Myśleć powinny też służby chyba…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To samo dzieje się na miejscu zdarzenia gdzie przyjeżdża karetka czy karetki. Jestem ratownikiem medycznym i czasem jest strach otworzyć drzwi o wysiadaniu nie wspomnę Tu nie wynika z braku złej woli ale z braku całkowitego myślenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie róbcie tylu wypadków i po problemie. 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzień bez wieści o wyczynach kierowców MPK dniem stracony.
Tu też będzie się Franio wymądrzał o konieczności jazdy przy prawej krawędzi jezdni?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przyganiał kocią garnkowi….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak nie potrafił wycofać? Powinien stracić prawo jazdy, bo najwidoczniej nie potrafi jeździć autobusem. Do przodu każdy pojedzie, nawet bez prawka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Autobusem przegubowym powinno se jeździć z kat. DE ! To może na samo C pozwolą jeździć zestawem?? Dlaczego nie pozwalają jak myślicie??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety przewóz ludzi w przyczepie jest zabroniony, jedynie można za pojazdem wolnobieżnym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
…ja po€*#ole…! dzban
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W złym okienku się podpisałeś. To jest głupia zaszłość po zmianie prawa w latach 90, kiedy to autobusy przegubowe stały się dwuczłonowymi, a nie autobusem z przyczepą, gdzie do kierowania nim potrzeba było D+E.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty wycofasz nie mając absolutnie żadnej widoczności za pojazdem? To że kierowca nie podjął się tego zadania świadczy tylko o jego odpowiedzialności i dojrzałości.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O totalnym braku umiejętności i braku myślenia. Wjechał za pachołki gdzie nie miał prawa wjechać i nie potrafił wycofać. Nie wiem kogo zatrudniają w tym MPK ale to nie jest już śmieszne. Mam nadzieję że prawo jazdy zostało mu zatrzymane na 3 miesiące jako rażące wykroczenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O to bardzo ciekawe. Nie wiem czy masz jakiekolwiek pojęcie o kategorii D, bo z twojego komentarza wieje tym, że ty nawet z przyczepą samochodem nie cofałeś. Dla twojej informacji na kat. D NIE UCZĄ, ani NIE WYMAGAJĄ abyś potrafił cofać autobusem przegubowym. To że nie potrafi cofać przegubem to jest normalne, bo większość kierowców nawet nie ma na kursie takiej możliwości. To nie jest ciężarówka, że możesz ustawić pod kątem 90 stopni pierwszy człon.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja się podpisuje obiema rękami pod komentarzem abc. Sam posiadam CE i nie wyobrażam sobie, ze mógłbym poruszać się swoja 40 tonową ciężarówka nie posiadając podstawowych umiejętności… A mowa o ciężarówce, bez pasażerów bez ciągłego zgiełku miejskiego ! Kierowca MPK powinien być specjalistą w swojej dziedzinie a lest ledwo „wozakiem” o czym przekonujemy się co rusz słuchając i czytając coraz to nowe wyczyny ludzi z MUP z kat. D…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy aby napewno? Pewny jesteś że na egzaminie nie ma parkowania tyłem koperty i łuku do tyłu, kiedyś losowalo sie 2 zadania, i chyba nadal jest podobnie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na egzaminie nie jeździ się autobusem przegubowym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadza się ale cofanie parkowanie tyłem wszystko jest,