Zdarzenie miało miejsce jeszcze w marcu w Lublinie. Obywatel Nigerii świadczył usługi przewozu osób za pomocą jednej z aplikacji. W pewnym momencie otrzymał kurs do Świdnika. Klientami było trzech nastolatków.
Kiedy ruszył, jeden z nich zrezygnował z dalszej jazdy i wysiadł. Po drodze dwaj pozostali pasażerowie oświadczyli, że nie posiadają gotówki. Kierowca wyjaśnił im, że przyjmuje także inne, elektroniczne formy płatności. Nastolatkowie odpowiedzieli jednak, że to nie pomoże, gdyż mają rozładowane telefony.
Jak wynika z ustaleń policjantów, obywatel Nigerii wpadł więc na pomysł, aby klienci podładowali telefony u niego w domu. Zawrócił i skierował się na jedną z ulic na Węglinie. Wraz z pasażerami wszedł do budynku, dał im ładowarkę i zostawił ich na parterze. Sam zaś udał się na górną kondygnację.
Kiedy po pewnym czasie zszedł na dół, nastolatków już nie było. Brakowało także konsoli do gier oraz gotówki w kwocie blisko 4 tys. zł. O wszystkim zaalarmował policję. Funkcjonariusze zajęli się sprawą, ustalili i zatrzymali sprawców. Okazali się nimi dwaj mieszkańcy Świdnika w wieku 15 i 17 lat. Wczoraj przedstawiono im zarzuty. Młodszy stanie przed sądem rodzinnym, starszy będzie odpowiadał za kradzież jak dorosły.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to w drugą stronę tez się da xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bolciarz z Nigerii to realne zagrożenie na drodze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żadne zagrożenie. Przecież to nie Zimbabwańczyk.