Policjanci po raz kolejny stają przed, jak informują, rozczarowującą propozycją przyszłorocznych podwyżek, które mają wynieść 5%.
– Czy to naprawdę odpowiedź na potrzeby i oczekiwania tych, którzy każdego dnia ryzykują swoje życie, dbając o nasze bezpieczeństwo? – pytają mundurowi z Krajowej Sekcji Policji NSZZ „Solidarność”.
Związek zawodowy policjantów, mimo że istnieje dopiero od trzech lat, dynamicznie się rozwija. Coraz więcej funkcjonariuszy oraz pracowników służb mundurowych przyłącza się do niego, szukając realnych zmian w swojej codziennej pracy. Związek prowadzony jest przez ludzi, którzy doskonale rozumieją wyzwania, przed którymi stają funkcjonariusze – jego przewodniczącymi są bowiem policjanci z pierwszej linii, w tym podoficerowie i aspiranci. To właśnie oni brali czynny udział w poprzednich akcjach protestacyjnych i dobrze wiedzą, jak trudna jest służba w obecnych warunkach.
Dotychczas związek starał się prowadzić dialog z rządem, w tym z ministrem Tomaszem Siemoniakiem, ale także próbował nawiązać współpracę z innymi centralami związkowymi. Niestety, te ostatnie zdecydowały się na inną drogę, zawierając porozumienia, które, zdaniem policjantów, nie zaspokajają ich potrzeb.
– Co na to stare związki? Wiemy doskonale, jakie decyzje podjęły i z kim się porozumiały. Ich cele już znamy – pisze Krajowa Sekcja Policji NSZZ „Solidarność”.
Dlatego Związek Zawodowy Policjantów ogłosił rozpoczęcie akcji protestacyjnej. Pierwsze etapy tej akcji obejmują:
– Akcję 41 – karać przez pouczenia: zachęcanie funkcjonariuszy do stosowania pouczeń zamiast mandatów, co ma na celu pokazanie, jak bardzo istotna jest ich rola w systemie.
– Akcję Włoska Robota: promowanie maksymalnej skrupulatności i dokładności w wykonywaniu zadań, co może spowolnić pewne procedury, ale jednocześnie podkreślić, jak wiele czasu i energii wymaga pełne spełnienie obowiązków służbowych.
– Akcję Stop Telefon: apel do funkcjonariuszy, aby przestali używać prywatnych telefonów do celów służbowych, co ma na celu zwrócenie uwagi na brak odpowiednich narzędzi do pracy.
Te działania to dopiero początek. Związek zapowiada, że o kolejnych etapach protestu będzie informować w najbliższych dniach. Funkcjonariusze są przekonani, że jedynie poprzez zjednoczenie i solidarność mogą wywrzeć realną presję na rząd i osiągnąć poprawę warunków pracy.
– Im nas więcej, tym większą mamy siłę – podkreślają przedstawiciele związku, apelując do wszystkich policjantów, by nie pozwolili, by stare związki zawodowe zdominowały protest i osłabiły ich głos.
Czy ta akcja przyniesie oczekiwane rezultaty? Czas pokaże. Jednak jedno jest pewne – policjanci są zdeterminowani i gotowi walczyć o swoje prawa oraz godne warunki pracy.
50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
NSZZ Solidarność jest w policji od 3 lat a teraz dopiero zaczyna walczyć o lepsze wynagrodzenia. Czyli wcześniej było super. Znowu wina Tuska. I znowu pisowskie przyd+pasy walczą tylko po to by gnom wrócił do władzy a wtedy i im bedzie dobrze. Tylko im. Chociaż akcję pouczeń zamiast kar popieram obiema ręcami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zaraz… A to istnieje być jakiś obowiązek bycia łapsem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W 4 dni na tej akcji skarb państwa straci więcej niż policjanci mają dostać podwyżki – po tym wszystko wróci do normy i mandaty będą wlepianie normalnie bez pouczeń.
Zorganizowana grupa przestępców działająca w imieniu prawa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dostaną podwyżkę i gorliwie wypełnią straty skarbu państwa, nawet z nadwyżką.