Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Jechał ponad 120 km/h, staranował radiowóz. Kierowca skazany za tragiczny w skutkach wypadek

Kierowca renaulta, który wjechał w stojący radiowóz, w wyniku czego zginęła siedząca w środku policjantka, został skazany. Wypadek miał miejsce w październiku 2017 roku na trasie Lublin - Zamość.

Przed Sądem Rejonowym w Krasnymstawie zapadł wyrok w sprawie tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce w połowie października 2017 roku na drodze krajowej nr 17 Lublin – Zamość. Zginęła w nim funkcjonariuszka Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. Funkcjonariusze przyjechali do Łopiennika Nadrzecznego wykonać czynności związane z kolizją.

Kiedy 32-latka oraz jej 37-letni kolega siedzieli w radiowozie i wypełniali dokumentację, policyjny pojazd został staranowany przez kierowcę renaulta. Siła uderzenia była tak duża, że radiowóz obrócił się i zatrzymał na przeciwnym pasie. Tam uderzył w niego jeszcze jadący z naprzeciwka opel .

Policjanci odnieśli ciężkie obrażenia ciała. Pomimo reanimacji, nie udało się uratować życia funkcjonariuszki. Do szpitala trafiły dwie osoby, funkcjonariusz oraz kierowca opla. Kierowcy renaulta nic się nie stało.

W trakcie prowadzonego przez prokuraturę śledztwa ustalono, że kierujący renaultem mieszkaniec gminy Fajsławice Sylwester A. wyprzedzał poruszającą się przed nim kolumnę ciężarówek. Biegli stwierdzili, że poruszał się on z prędkością ponad 120 km/h przy dozwolonych na tym odcinku drogi 90 km/h. Z ich opinii wynikało jednoznacznie, że całą winę za wypadek ponosi 32-latek. Przesłuchani w tej sprawie świadkowie zeznawali, że radiowóz miał włączone sygnały świetlne i był dobrze widoczny.

Prokuratura sprawdziła też historię Sylwestra A. jako kierowcy. Okazało się, że był on już notowany za wykroczenia związane z naruszaniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, nie przyznał się jednak do winy.

Sąd uznał, że w obliczu zgromadzonych w trakcie śledztwa dowodów, nie ma wątpliwości co do winy 32-latka. Skazał go na karę roku i trzech miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Dodatkowo zakazał mężczyźnie prowadzenia pojazdów mechanicznych przez okres pięciu lat. Zobowiązał go również do zapłaty nawiązki na rzecz rodziny zmarłej policjantki w kwocie 34 tysięcy złotych.

Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. Policja)

38 komentarzy

  1. Polgd
    Odpowiedz

    Grajdole dokąd dążysz?!

  2. Leeek
    Odpowiedz

    Masakra. Chcą faceta skazać na więzienie bo nasi policjanci nie potrafili zabezpieczyć wypadku. I jeszcze kasę zapłacić. Odwołuj się bo to skandal za głupotę innych płacić.

    Nie zal dziewczyny bo niezłe „doświadczenia” miała. Aż dziw ze takich mamy w służbie.

  3. Eryk
    Odpowiedz

    Coraz większe jaja są z tymi karami,czyżby te jaja z okazji świąt.przeciez są świadkowie że jechał bardzo szybko.ze wyprzedzał ciąg samochodów i tylko tyle więzienia?przecież mowa że jeździł i jeździ nadal tak szybko.za zabujstwo rok i parę miesięcy.

  4. Boss
    Odpowiedz

    To wyrok w 1 instancji , dobry adwokat złoży apelacje i zamienia mu na zawiasy . Dziękuje

  5. qwa
    Odpowiedz

    Nauka taka – jak chcesz się kogoś pozbyć przejedź go autem. Kara śmieszna a tego kto ci krew psuje nie ma.

    1. abc
      Odpowiedz

      To nie takie proste. Jak znajdą powiązania ofiara-sprawca to przyklepią zabójstwo i można wyłapać nawet dożywocie.

  6. Gościu
    Odpowiedz

    To kpina rok czasu z hakiem za zabójstwo…..

  7. jasiek
    Odpowiedz

    Za morderstwo z premedytacją rok odsiadki? No szacun dla „sondu”.

  8. LSMiak
    Odpowiedz

    Z całym szacunkiem ale to może nauczy policjantów dobrze zabezpieczać miejsca wypadków … tak jak na zachodzie całe zdarzenie powinno być odgrodzone pachołkami zaczynające się co najmniej 20 metrów przed postojem radiowozu … a tak to się wyskakuję prosto zza górki czy zakrętu na stojące samochody … Chociaż co ja gadam – od tamtego zdarzenia minęło już wiele czasu a dalej jest jak było (i to nawet policjanci z okolic miejsca zdarzenia z artykułu)

    1. We
      Odpowiedz

      To akurat była kolizja drogowa. Policjanci mieli włączone sygnały świetlne, stali na poboczu. Miejsce zdarzenia było odpowiednio oznakowane. To, że w wjechał w radiowóz z taką prędkością to szczyt głupoty i brak wyobraźni za kierownicą tego gościa.

      1. an
        Odpowiedz

        jakby stali na poboczu nikt by nie wjechal im w tyl !!!

  9. Alek
    Odpowiedz

    Za zabicie przy przekraczaniu prędkości o 30-50% kara bezwzględnego więzienia powinna być orzekana z automatu. Odechciałoby się gówniarzeri drogowej beztrosko jeżdzić po drogach do tego nie przeznaczonych jak po autostradzie.
    Jazda z predkością 30 w strefie zamieszkania to przekroczenie o 50% a pewnie taki delikwent nie wie że tam ma pierwszeństwo ma pieszy, dzieci mogą przebywać bez opieki na jezdni /drodze i kierowca musi poczekac aż umozliwią mu przejazd.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy