Do wypadku doszło w środę, kilka minut po godzinie 12 na al. Witosa w Lublinie. Na łuku jezdni na wysokości marketu budowlanego dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierujący suzuki mężczyzna jechał od strony Świdnika. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na pas zieleni i dachowało zdarzając się jeszcze z dwoma jadącymi z naprzeciwka pojazdami.
Aby wydostać kierowcę z wraku pojazdu strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Wszystkie trzy pasy ruchu w kierunku Świdnika są zablokowane.
2016-10-05 12:45:49
(fot. lublin112.pl, nadesłane Łukasz)
73 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szybciej proponuje jeździć !! 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiadomo. Ślisko, szybko i strzelasz sobie gola. Ale Łuk pod obi w stronę Lbn juz nie jednemu napedził strachu ze względu na to jak z niego wynosi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poprawić stan nawierzchni a nie kolejny że sok
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zdrowia dla kierowcy. Czy ktoś ma namiar na właściciela albo wie gdzie zabrali wrak bo chętnie odkupie parę części które zostały.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rajder w sprawie wraku proszę o wiadomość
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rajder po co ci on? Zbieżność trza robić i dach wyklepać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak, proszę o numer telefonu kontaktowego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę o telefon kontaktowy zadzwonię
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie żadne bariery czy betony tylko wymiana nawierzchni i odpowiednie odprowadzenie wody deszczowej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam kilka uwag dotyczace tego „zakletego rewiru ”
1.na rondzie po opadach deszczu ślisko jak cholera
2.wyjezdzajac z ronda w strone Gospodarczej nachylenie jezdni nieprawidłowe i nawierzchnia nierówna powodujaca wyniesienie na lewo
3.WARIACTWO kierowców na tym odcinku od Felina do miejsca kolizji .Za ostro a juz nie wspomne o ograniczeniu do 50 przed feralnym przejsciem dla pieszych .Policja miałaby tam z radarem żniwa
Nikt nie jest swietym ale za fajerka trzeba właczyc mózg .
Oby jak najmniej takich tragedii
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ad. 1
Z samym rondem Kasprzaka jest coś rzeczywiście na rzeczy. Zwłaszcza jak się jedzie od Wylotowej w lewo w Krańcową, to przy Chemicznej można pojechać trochę „szerzej” niż się zamierzało.
Ad. 2
To też racja, ale – to dotyczy (po raz kolejny) ronda Kasprzaka.
Ad. 3
I to jest prawdziwa przyczyna zdarzeń w tamtym miejscu.
Morał z tej bajki krótki i nie wszystkim znany – gdy brak warunków lub umiejętności – nie zaπerdalamy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szofer ze Świdnika i już wszystko jasne.A tyle się mówi że szoferom ze Świdnika powinno się zabronić wjazdu do Lublina
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Postawic ograniczenie do 30 dla balwanow fotoradar przed zakretem i zaraz za. Debile odpuszcza noge z gazu. Popadalo troche deszczu i braworowcy, niedzielni kierowcy i malolaty daja tam non stop popisy kaskaderskie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co się tak ograniczasz ? tylko 30 ? 🙂
może od razu niech zamkną odcinek pod wiaduktem, ruch puszczą górą przez słynne rondo przy Makro, tam odsieje się tych co ronda nie potrafią przejechać, reszta za rondem zjedzie w dół, tylko latarnie po lewej trzeba usunąć na stałe…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem, że jazda na 15-letnich (sparciałych) oponach zimowych w deszczu to bardzo rozsądne rozwiązanie i w związku z powyższym można nieznacznie przekraczać dozwoloną w tamtym miejscu prędkość, nawet jak jest mokro i ślisko?
Do tego z wyglądu tylnej prawej opony wnioskować można, że geometrię zawieszenia to ostatnio pewnie 20 lat temu robiono i teraz to nie tyle dwuślad, co czteroślad już jest.
Jeżdżę tamtędy raz na kilka dni, czasami częściej, jeszcze nigdy mnie na tamtym zakręcie nie wyniosło. Z resztą nie tylko mnie, z analiz natężenia ruchu wynika, że przejeżdża tamtędy bezpiecznie kilkanaście tysięcy samochodów dziennie… tylko jeden z drugim, kandydat do nagrody Darwina, jakoś nie potrafią.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oj bo jeżdżo, wyprzedzajo, hamujo, popędzajo. To majo co chciały.