Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Droga była zablokowana przez wiele godzin. Są wstępne ustalenia przebiegu tragicznego wypadku (zdjęcia)

Wczoraj na drodze krajowej nr 48 doszło do tragicznego wypadku z udziałem rowerzysty. Trasa Kock - Moszczanka zablokowana była przez wiele godzin. Ruch przywrócono przez godziną 23.

Do wypadku doszło po godzinie 12 na drodze krajowej nr 48 na wysokości miejscowości Sobieszyn w powiecie ryckim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o potrąceniu rowerzysty przez pojazd ciężarowy.

Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że podczas wykonywania manewru wyprzedzania przez kierującego samochodem ciężarowym marki MAN 34-letniego mieszkańca powiatu kozienickiego doszło do potrącenia rowerzysty. Pomimo prowadzonej reanimacji 69-letni mieszkaniec gminy Ułęż zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Kierujący samochodem ciężarowym był trzeźwy.

?Przeczytaj także: Tragedia przed dyskoteką w Mielcu. Nie żyje 24-letni obywatel Ukrainy

Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce wypadku, natomiast droga była zablokowana i zorganizowano objazdy w Sobieszynie i w Ułężu. Czynności na miejscu wykonywane były z udziałem prokuratora. Teraz sprawą wypadku zajmą się śledczy, którzy dokładnie będą wyjaśniać wszelkie okoliczności tego zdarzenia.

(fot. Policja Ryki\lublin112.pl)

43 komentarze

  1. strszypytacz
    Odpowiedz

    Nie wiem jak było w tym przypadku, ale mi niejednokrotnie rowerzyści wyjeżdżali czy to z podporządkowanej czy z polnej drogi tak, że trzeba było dać grubo po hamulcach, więc takie rzeczy tez się zdarzają. I to dosyć często.

    Skoro samochodem wymuszają pierwszeństwo, często przez nieuwagę, pośpiech, taki rowerzyści robią to samo.

    1. obywatel
      Odpowiedz

      mi codziennie kierowcy wyjeżdżają bez patrzenia przed rower czy to jestem na PdR czy to wyjeżdżają gdzieś z drogi podporządkowanej czy wewnętrznej – najgorsi są niekrzesani kierowcy w samym mieście, którzy pędzą z pracy na drugi koniec miasta (oddalony o 10 km) do domu, poza miastem jest już spokojniej – dojeżdżam codziennie do pracy 35 km – wiem co się dzieje na drogach

    2. Franio
      Odpowiedz

      Znasz statystyki tego, że rowerzyści częściej/rzadziej/równie często dokonują wymuszeń pierwszeństwa jak kierujący samochodami?
      Zapoznaj się wpierw ze statystykami, a potem pisz.

      1. strszypytacz
        Odpowiedz

        Gościu weź leki bo coś Ci bania puszcza:
        – nie wiem jak było, bo mnie tam nie było, są tylko wstępne ustalenia;
        – naucz się czytać ze zrozumieniem, porównanie do gwałconej kobiety chybione na max,
        – co do statystyk wystarczy pojeździć samochodem po wsiach/mniejszych miejscowościach by zobaczyć, że jest to porównywalne. Zresztą większości przypadków nie ma w oficjalnych statystykach, bo nie kończą się zdarzeniem dzięki refleksowi jednego z uczestników zdarzenia

        i tyle w temacie

        1. jasio
          Odpowiedz

          nie mam danych, ale wiem, że jest inaczej…

          głupszej odpowiedzi nie dało się napisać.

    3. Franio
      Odpowiedz

      Masz napisane jak było w tym przypadku, więc przeczytaj i będziesz wiedzieć.
      Poza tym napisałeś, coś tak jakby, zgwałconej kobiecie, powiedzieć, że kobiety tez gwałcą. Jakie w tym ma być dla niej pocieszenie i co to ma wnosić do tego zdarzenia?

  2. Franio
    Odpowiedz

    Wczoraj brałem i podałem 2 warianty przebiegu i przyczyn tego wypadku, bo mało było wiadomo.
    Pytałem skąd ta pewność, że winny jest rowerzysta? Usiłowałem uzyskać choć jeden powód dla którego, ktoś wyjeżdżający (w tym przypadku rowerem) z drogi gruntowej, miałby wjechać akurat przed nadjeżdżającą cysternę.
    Ale wciąż nie tracę nadzieji. Może razem z przeprosinami ktoś poda uzasadnienie.

    1. kB.
      Odpowiedz

      Już raz wróżyłeś że sprawcą potrącenia jest kierowca zdezelowanego audi, a okazał się kierowca busa z drugiego końca Polski. Pamiętasz?

    2. Brawo ja
      Odpowiedz

      Dlatego że są ludzie którzy nie patrzą tylko wyjeżdżają z gruntu na asfalt jakby to było ich podwórko.
      Niestety widuje czasem rakiem zachowania.

      1. Fabian
        Odpowiedz

        Kozaku może byś dał swoje imię a nie kozaczysz to był starszy człowiek i nie usłyszał tira

      2. Franio
        Odpowiedz

        Brawo Ty.
        Jest jakiś wyróżniający się w takich zachowaniach rodzaj pojazdu? Rower, hulajnoga, motorower, traktor, samochód, aŁdi? Wszyscy tak samo, czy ktoś częściej?

      3. Franio
        Odpowiedz

        Dziękuję. Rzadko się zdarza odpowiedź na pytanie.

    3. Babcia - słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
      Odpowiedz

      Apropos nadziei i przeprosin…
      Mój nieżyjący już niestety, kolega mawiał: „Nadzieja to matka głupich”, ale szybko dodawał:
      „Ale i głupią matkę trzeba kochać”. – i choc trudno się z taką skrajnością zgodzić, coś w tym jest…

    4. zakaz wjazdu rowerów
      Odpowiedz

      Rowerzysta był zbyt późno zauważony bo jest mały do tego wolno jechał. To nie mogło się inaczej zakończyć.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Rowerzysta jest wielkości motocykla. Jeżeli na drodze motocykl, czy samochód się zatrzyma, np. na skutek awarii, to też jedzie wolno, albo wcale.
        Powiadasz, że trudno zauważyć. Słyszałeś o tym, że kierowcy zawodowi, okresowo muszą przejść badanie wzroku? Masz jakiś pomył, po co takie badania są przeprowadzane?

      2. Franio
        Odpowiedz

        Masz jakiś pomysł, kto i dlaczego zbyt późno zauważył tego rowerzystę? I kto jest temu winny?

    5. LU
      Odpowiedz

      Franiu, nie gwiazdorz.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia