Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Co się wydarzyło na grzybobraniu? Mężczyzna twierdzi, że został zaatakowany przez wilka, specjaliści uważają, że to bzdura

Mieszkaniec naszego regionu zapewnia, że rzucił się na niego wilk, który chciał go ugryźć w brzuch. Na dowód pokazuje rany. Tymczasem naukowcy i miłośnicy przyrody wskazują jednoznacznie, że jest to niemożliwe.

Szeroko komentowane w ostatnich dniach są doniesienia prasowe dotyczące rzekomego zaatakowania przez wilka mieszkańca Starego Zadybia w powiecie ryckim. Jak opowiadał mężczyzna dziennikarzom Faktu i Super Expressu, zajechał do lasu, aby sprawdzić, czy są w nim grzyby. Wtedy miał skoczyć na niego wilk próbując ugryźć go w brzuch. 46-latek twierdzi, że uderzył zwierzę w łeb, jednak to chciało ugryźć go jeszcze w łokieć. Dopiero pomoc kolegi miała sprawić, że wilk uciekł. Mężczyzna dodał, że w pobliżu czaiły się trzy kolejne „bestie”.

Otrzymaliśmy w tej sprawie bardzo dużo sygnałów od czytelników. Wiele osób, zwłaszcza tych, które mają podstawową wiedzę na temat zachowania dzikich zwierząt, z niedowierzaniem przyjęło opowieść mieszkańca Starego Zadybia. Zwłaszcza, że obrażenia jakich miał doznać mężczyzna w trakcie walki z wilkiem, w żaden sposób nie wskazują, że powstały na skutek pogryzień czy też zadrapań pazurami.

Skontaktowaliśmy się z miłośnikami przyrody, którzy w okolicach zajmują się obserwacją dzikich zwierząt. Podkreślają oni jednoznacznie, że owszem w ostatnich latach docierały do nich sygnały o zaobserwowaniu śladów bytności wilków w lasach powiatu, jednak były to pojedyncze przypadki. Wskazywały one raczej na przemieszczające się zwierzę, niż na jego stałą obecność na tym terenie. Kolejna sprawa to fakt, iż tamtejsze lasy są zbyt małe, aby wilki chciały się tam osiedlić.

Wszyscy zgodnie podkreślili, że wilki nie atakują ludzi, gdyż są zbyt inteligentnymi zwierzętami. Chcą się najeść jak najtańszym kosztem, a pożywienia łatwego do zdobycia mają dostatek. Dodatkowo wilki nie znoszą ludzkiego zapachu. Tutaj prosty przykład podają osoby, które zakładają fotopułapki w miejscach, gdzie wilki bytują.

– Kilka razy udało mi się nagrać wilka za pomocą zamontowanych w lesie fotopułapek. Jednak nigdy nie zdarzyło się, aby wilk przyszedł w takie miejsce zaraz po tym, jak instalowałem urządzenie. Nawet kiedy natrafiłem na padłą łanię, to wilk pojawił się przy niej dopiero po tygodniu. Wszystko z powodu zapachu człowieka, którego zwierzęta te unikają – wyjaśniał nam Cezary Janisz, który od dawna zajmuje się obserwacją dzikich zwierząt.

Również leśnicy, z którymi rozmawialiśmy, przyznają nieoficjalnie, że historia ta wywołuje uśmiech na ich twarzy. Przede wszystkim dlatego, że każda osoba, która wystarczy, że widziała na oczy większego psa, powinna mieć świadomość, jak wygląda zadrapanie pazurami. Jeżeli zaś chodzi o obecność wilków w naszym regionie, to nikt inny nie spędza w lasach tyle czasu, co właśnie pracownicy poszczególnych nadleśnictw. Często otrzymują oni sygnały o zaobserwowaniu czy to tropów wilka, czy też samego zwierzęcia, jednak najczęściej okazuje się, że były to psy ras podobnych do wilków.

Paweł Kurzyna z Regionalnej Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie wyjaśniał nam niedawno, że wilki często migrują w poszukiwaniu nowych terytoriów, więc zdarza się, że grzybiarze czy też myśliwi mogą dostrzec pojedyncze osobniki właśnie podczas takiej właśnie wędrówki. Wilk potrafi w ciągu doby pokonać ok. 70 kilometrów w poszukiwaniu pożywienia, bądź też nowych terenów do osiedlenia. Dlatego też przypadki obserwacji tych zwierząt nie oznaczają, że na danym terenie akurat one zamieszkały.

Również sąsiedzi rzekomo zaatakowanego przez wilka 46-latka, sceptycznie podchodzą do tej sprawy. Nikt jednak nie chce oficjalnie wypowiadać się na ten temat. Jak tłumaczą, tutaj wszyscy się znają i nie chcą, aby potem ktoś miał do kogoś pretensje. Jednak padają znaczące słowa, iż cała historia może być skutkiem spożywanego wcześniej alkoholu.

Mało kto w Polsce zna się tak dobrze na wilkach jak dr hab. Sabina Nowak, prezes Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Organizacja ta od lat prowadzi badania naukowe nad tymi zwierzętami, jak też niesie im pomoc. Uwalnia je z wnyków lub zabiera potrącone z dróg, udziela im pierwszej pomocy i jeśli zachodzi taka potrzeba przewozi do ośrodków rehabilitacji. Potem nadzoruje proces ich powrotu do zdrowia, uwolnienia i adaptacji w środowisku naturalnym.

Członkowie Stowarzyszenia przeprowadzili  dzisiaj z mieszkańcem Starego Zadybia rozmowę, której celem było ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia. Obejrzeli też rany, które miały świadczyć o ataku na mężczyznę.

– Analizując odpowiedzi pana Tomasza na zadane przez nas szczegółowe pytania, a także relację ze zdarzenia, którą nam przekazał podczas rozmowy, opierając się na naszym ponad dwudziestoletnim doświadczeniu w badaniach terenowych nad wilkami, znajomości budowy i behawioru tych zwierząt, jednoznacznie stwierdzamy, że nie został on zaatakowany przez wilka – podkreśla dr hab. Sabina Nowak.

Naukowcy wskazują, że po raz kolejny doszło do sytuacji, iż bez wnikliwej analizy, a przede wszystkim konsultacji z naukowcami, podane zostały nieprawdziwe informacje, które przyczyniają się do budowania wśród społeczeństwa negatywnego nastawienia i lęku przed tym drapieżnikiem.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

50 komentarzy

  1. akle
    Odpowiedz

    widziałem wilka koło bialej podlaskiej i moge wskazac jame którą wykopał poczatkiem lipca tego roku

  2. człowiek 3 kategorii
    Odpowiedz

    Tak to jest jak się ogląda „telewizję publiczną”. Co się dziwicie temu Panu? Trochę szacunku i zrozumienia.

    1. Marabut1
      Odpowiedz

      Nie żartuj! Za to, że ogląda rządową tv?

  3. Ronoio
    Odpowiedz

    Co za debi… Po pierwsze jakby zobaczył wilka to pewnie kupa w gaciach. A po drugie zasrańców wilk nie rusza???

  4. i ja go rozumiem
    Odpowiedz

    Sie smiejecie, a pewnie przy takim spotkaniu z wilkiem to wielu z was by spaniało. A typ pokonał go gołą pięścią. Bach w łeb i wilk w krzaki. Brawo!!!

  5. ts
    Odpowiedz

    Chyba wnuk opowiedział mu historię Mateusza z „Akademii pana Kleksa”, a wyobraźnia zrobiła swoje. ;P

  6. obywatel
    Odpowiedz

    do budowania wśród społeczeństwa negatywnego nastawienia i lęku przed … bronią palną idealnie sprawdzają się PAP i rzecznicy KWP – ostatnio policjanci nawet zarekwirowali człowiekowi repliki ASG a plastikowe kulki amunicją nazywają… chwaląc się tym w serwisie PAP
    jak widać na powyższych przykładach ci co mają w tym zdradziecki plan w pełni korzystają z mediów, aby swoje osiągnąć mamiąc ciemny lud

  7. baca
    Odpowiedz

    Ugryzienie przez wilka jest bardzo niepoprawne politycznie. Wilki, w odróżnieniu od ludzi, nalezy chronić ze wszystkich sił. Nie ma już na wsiach w zasadzie zwierząt gospodarskich, ktorymi wilki kiedyś się żywiły., więc z wilkami nie ma już problemu. (Jeszcze tylko owce ich nie lubią).
    Po dalszych badaniach przez znawców i naukowców, może sie okazać, że ten grzybiarz ugryzł wilka, za co nalezy go przykladnie ukarać.

  8. Mekanik
    Odpowiedz

    O, to jak takie spoko zwierzaczki, to ja proszę „ekologów” o wypuszczenie kilkunastu w lasach pod Lublinem. Posprzątają padlinę, przetrzebią trochę lisy czy inne łosie, sam miód.

  9. Toni
    Odpowiedz

    Co z babcią i czerwonym kapturkiem?,bo gajowego Gugałę dziś widziałem od soboty śpi na…..y w leśniczówce.

  10. Somsiad
    Odpowiedz

    Ale przygwiazdorzył, miał być celebryto a jest pośmiewiskiem. I jak tu teraz na browara albo mózgo, j, e, b, a do sklepu pójść jak cała wieś się śmieje. Biedny Tomuś ?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy