We wtorek obok przejścia dla pieszych przy al. Tysiąclecia w Lublinie odbyła się konferencja lidera lubelskiej Konfederacji i wiceprezesa Partii KORWiN Bartłomieja Pejo oraz radnego miasta Lublin Stanisława Brzozowskiego. Poruszyli oni temat bezpieczeństwa na lubelskich ulicach oraz usprawnień, jakie można wprowadzić w ruchu drogowym na terenie miasta.
Mowa tu o zastosowaniu na sygnalizacjach świetlnych tzw. sekundników, czyli wyświetlaczy odmierzających czas do zmiany świateł. Ich zasada działania jest bardzo prosta, dane przekazywane ze sterownika wskazują, jaki czas upłynie do zmiany sygnału. Dzięki temu kierowca, który dojeżdża do skrzyżowania, z daleka widzi, za ile sekund uruchomi się czerwone lub zielone światło.
Jak podkreślano, rozwiązanie to jest znane w wielu krajach Europy, dodatkowo wpływa na poprawę płynności ruchu pojazdów i pieszych na skrzyżowaniach. Bartłomiej Pejo wskazywał przykład Świdnika, gdzie władze powiatu świdnickiego dwa lata temu zamontowały tego typu urządzenie. Teraz planowane są kolejne, co więcej świdniccy radni apelują również do miasta, aby to także podjęło taką inicjatywę.
– Sekundniki na pewno spotkają się z pozytywnym odbiorem lubelskich kierowców, gdyż upłynniają ruch drogowy i poprawiają bezpieczeństwo. Deklaracje władz Lublina, mówiące o tym, że jest to technicznie niemożliwe są nieprawdziwe, gdyż jestem wskazać wykonawców będących w stanie takie rozwiązanie wykonać. Koszt takiego rozwiązania jest stosunkowo niewielki w porównaniu do budżetu Lublina, gdyż wynosi jedynie około 10 tysięcy złotych za jedne świata – mówił Bartłomiej Pejo.
Zdaniem radnego Stanisława Brzozowskiego, obecny system zarządzania sygnalizacją świetlną w Lublinie nie spełnia odpowiednio swojego zadania. Przypomniał, że jego wdrożenie kosztowało aż 50 milionów złotych, tymczasem wbrew wcześniejszym deklaracjom, nie zapewnia on optymalnego przepływu samochodów.
Bartłomiej Pejo i Stanisław Brzozowski dodali, że zaapelują do prezydenta Krzysztofa Żuka, aby na lubelskich skrzyżowaniach zamontowane zostały sekundniki, gdyż zarządzanie ruchem drogowym jest jednym z najważniejszych zadań władz samorządowych i nawet jeśli wydaje się prozaiczne, realnie wpływa na życie mieszkańców. Jak wyjaśniali, mają nadzieję, że ich postulat zostanie zrealizowany tak samo jak poprzedni, czyli umożliwienie motocyklistom korzystania z buspasow.



(fot. materiały organizatora/nadesłane)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„obecny system zarządzania sygnalizacją świetlną w Lublinie nie spełnia odpowiednio swojego zadania” – proponuję na jakiś czas wyłączyć ten system. Przekonalibyśmy się jak byłoby bez tego systemu. Daję 30 minut, a potem jeden wielki korek i zablokowane na kilka godzin większość skrzyżowań.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co wyłączać?
Dzisiaj miałam okazję zobaczyć jak działa przestrzeganie wskazań sygnalizacji w praktyce, próbując przejechać skrzyżowanie Al. Racławickie – Sowińskiego. Najpierw skrzyżowanie zablokował autobus przegubowy, skręcający w lewo w Sowińskiego, a na kolejnej zmianie świateł głupio uśmiechnięte dziewczę, stojące na środku pasa w pozycji przegubowca z poprzedniej zmiany świateł. Brawo!! Tak właśnie należy korkować miasto!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy wyłączyć światła na rondzie pod Zamkiem i Centrum stoi. Jak by wyłączyli wszystkie to byłby istny armagedon.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie zamontują bo w Lublinie bida aż piszczy ale wiadomo kto rządzi.