Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W Puławach nocą alkoholu nie kupisz. Kontrowersyjna decyzja została przyjęta przez radnych

Puławy staną się niebawem pierwszym w województwie lubelskim miastem, w którym będzie obowiązywał zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Radni zadecydowali o tym zdecydowaną większością głosów.

Czwartkowa sesja Rady Miasta w Puławach nie należała do spokojnych. Radni zajęli się bowiem kontrowersyjną ustawą wprowadzającą, jak to nazywają mieszkańcy, prohibicję. Zdania były w tym przypadku podzielone, jednak liczyła się większość głosów. Zdecydowanie więcej było zwolenników niż przeciwników nowych przepisów. Oznacza to, że w godzinach od 23 do 6 rano na terenie miasta alkoholu nie uda się kupić. Nawet w sklepach całodobowych i stacjach paliw.

Pomysł na wprowadzenie tak restrykcyjnych ograniczeń powstał po skargach mieszkańców, którzy narzekali na zakłócanie ciszy i spokoju w miejscach, gdzie nocą sprzedawany jest alkohol. Tego typu sytuacji puławscy policjanci zanotowali około 120, jednak nie w ostatnich dniach, lecz w przeciągu pięciu lat. To był sygnał dla miasta, aby skorzystać z obowiązującej od kilku miesięcy ustawy uchwalonej przez PiS, a dającej możliwość wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu na terenie danej dzielnicy lub nawet całego miasta.

Radni, którzy byli przeciwko restrykcjom wyjaśniali, że nie rozwiąże to problemu. Poprzez zakaz sprzedaży alkoholu chce się zaprowadzić porządek w mieście. Co więcej przez garstkę osób, którymi powinna zająć się policja, ukaranych zostanie blisko 50 tys. mieszkańców Puław. Zaczną powstawać też zapomniane już meliny. Tymczasem zwolennicy zakazu zapewniali, że alkohol nie jest artykułem pierwszej potrzeby i nie musi być dostępny całą dobę. Dodatkowo mieszkańcy, którym żyje się trudniej, będą mieli ułatwione życie i nocami w końcu czas na odpoczynek.

Tym samym Puławy właśnie stały się pierwszym miastem w naszym województwie, gdzie będzie obowiązywała nocna prohibicja. Nie będzie można kupić alkoholu w następujących sklepach: przy ul. Prusa 10, Sieroszewskiego 22, Lubelskiej 22, Gościńczyk 2 oraz w Tesco przy ul. Dęblińskiej. To samo dotyczy stacji paliw Orlen, Lotos i EkoPal przy ul. Lubelskiej i Włostowickiej. Zgodnie z ustawą, trunki bez ograniczeń będą mogły być sprzedawane w barach i restauracjach.

(fot. pixabay)
2018-04-26 20:50:52

60 komentarzy

  1. LPU
    Odpowiedz

    Ale taxsiarze odżyją skrzyneczka w bagażniku cena x 1,5

  2. 666
    Odpowiedz

    Całkowity zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów pn-pt

  3. Rrrr
    Odpowiedz

    Decyzja super. Dawne „mety” zaczną znowu żyć. Popieram.

  4. promilek
    Odpowiedz

    od 23 godz to może być 😀 i tak wszyscy wcześniej robią zakupy 😀

  5. dsds
    Odpowiedz

    nie rozumiem tego przepisu, jak ktos bedzie chcial to kupi wczenie albo skoczy do sasiedniego miasteczka, i co?! gorzej ze po pojaku beda jezdzic i szukac alkoholu w nocy

    1. Jarek
      Odpowiedz

      W całym kraju powinni tak zrobić..13-21

      1. Mmm
        Odpowiedz

        Ja popieram i nie widzę w tym żadnego problemu

  6. Marcin
    Odpowiedz

    Ludzie jaki macie problem ? Idziecie do sklepu wieczorem , albo nawet o 22 .30 i kupujecie ….martwy przepis , na pewno nie ukróci to picia i nocnych awantur….

    1. ?
      Odpowiedz

      Jaki martwy? To będzie można kupować?

  7. toja
    Odpowiedz

    Nie wyobrażam sobie Lublina bez sprzedaży alkoholu nocą. Zwłaszcza w trakcie roku akademickiego.

  8. Mysek
    Odpowiedz

    jak ktoś nie rozumie problemu niech sobie podejdzie do centrum i przejdzie przez bramę gdzie jest degustacja, potem do miejsc na osiedlach gdzie stoją 10-osobowe dresy i wyobrazi sobie, że akurat tu mieszka i chciałby dostać się do domu, jak ich ktoś zna to OK.. ale np. jak odwiedzi chrzestny ze wsi i ktoś będzie się go czepiał, szarpał to co?, hehe. Imprezowicze zawsze poszukają konfrontacji, zagadają, zabiorą papierosy, krymkę, telefon, skopią itp, he

  9. Ciekawy
    Odpowiedz

    Mnie to nie przeszkadza ale jedno jest pewne, suweren wam tego nie wybaczy!

    1. jerbie
      Odpowiedz

      Alkoholik nie głosuje on chla!

  10. człowiek-kiełbasa
    Odpowiedz

    E tam, będą się toczyć pielgrzymki za granice miasta, na najbliższe dozwolone punkty sprzedaży. Burdy, wypadki, zataczanie po drogach. No a jak grupa niedopitych spotka kogoś wracającego z alkoholem to „sprzeczka” gotowa.
    Nie, żebym nie rozumiał mieszkańców, menelstwo regularne jak i okazjonalne potrafi dać się we znaki, pytanie tylko czy zakaz rozwiąże problem. Zresztą, może być, że na złość ludzie zrobią zapas na noc i dalej będą drzeć mordy tylko dłużej i głośniej.

    1. człowiek-kiełbasa
      Odpowiedz

      Aha, ja tylko dodam, że niedopitym przychodzą głupie pomysły do głowy. Czy radni zastanowili się, jak może taka decyzja wpłynąć na populację pijanych rajdowców po flaszkę na Orlen?

      1. Kaja
        Odpowiedz

        Zakaz będzie obowiązywał również na stacjach benzynowych, a niby dlaczego miały by być wyjątkiem.

        1. ja
          Odpowiedz

          Ale nie będzie obowiązywał stacji w okolicy Puław. Przepis na drogową tragedię niemal gotowy.

          1. człowiek-kiełbasa

            Ja w pełni to jak widać rozumie. Stacje poza Puławami będą „za daleko”, żeby męczyć się na piechotę, więc kto wie, czy już niedługo ktoś nie zginie pośrednio właśnie przez ten zakaz.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia